Wewnątrz diamentu odnaleziono nieznany nauce minerał

Kategorie: 

Źródło: American Mineralogist

Naukowcy z University of Alberta w Kanadzie odkryli nieznany wcześniej rodzaj minerału. Odnaleziono go wewnątrz diamentu wykopanego w jednej z kopalń w RPA, w pobliżu Koffienfontein. 

 

Minerał ma ciemno-zielony kolor i powstał  na głębokości 170 kilometrów. Nazwano goldszmidit po geochemiku Victorze Goldszmicie. Ta skrystalizowana struktura powstała w ekstremalnych warunkach panujących w płaszczu Ziemi i z tego powodu jej skład jest niezwykły. 

 

Zawiera ona wysokie stężenie niobu, potasu oraz metali ziem rzadkich takich jak cer i lantan. Wszystko to mimo, że płaszcz Ziemi charakteryzuje się przeważnie  po prostu dużą zawartością żelaza i magnezu.

Według naukowców, odkrycie minerału może pomóc lepiej zrozumieć powstawanie diamentów i inne procesy i inne procesy zachodzące tak głęboko pod Ziemią. Od dawna wiadomo, że skrajne środowisko panujące we wnętrzu Ziemi, w tym ogromne ciśnienie i temperatury, sprawiają, że dochodzi do akumulacji węgla w diamenty.

 

Tego typu minerały zwykle przedostają się na powierzchnię przez wybuchy wulkanów. Grubość płaszcza naszej planety to około trzech tysięcy kilometrów, a to sprawia, że trudno jest badać zachodzące tam procesy magmowe, ale możliwość zbadania wnętrza diamentu może bardzo pomóc w zorientowaniu się w reakcjach chemicznych zachodzących w skorupie ziemskiej.

Teraz nowy minerał znajduje się w Royal Ontario Museum w Toronto. 


 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Max 1983

Buhahaha to jest twój wpis

Buhahaha to jest twój wpis ,pełen zarozumiałośći ale co gorsza braku logiki.Wysmiewasz się z naukowców,bo niby jakim cudem dokonali pomiaru i podają grubość płaszcza naszej planety na 3000 kilometrów, a chwilę później sam wyciągasz liczbę....z dupy wziętą .Zapewne dysponujesz dokładniejszymi pomiarami ,urządzeniami i sztabem ludzi do pomocy.Zwracam też uwagę na słowo około.W twoim przypadku tego nie ma, jest 350km i już co do kilometra brawo!!!W przypadku naukowców pada to magiczne słowo około.Nie trzeba mieć wielkiej wiedzy żeby wiedzieć że w świecie nauki to oznacza tyle co mniej więcej, a to już oznacza że może być 3 tysiące ale może byc i 5 tysięcy.Muszą się posługiwać liczbami choćby przybliżonymi bo innaczej się nie da, ale nikt nie twierdzi że te dane są super dokładne.

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Skomentuj