Według WHO koronawirus powoduje śmiertelność porównywalną z grypą sezonową

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Światowa Organizacja Zdrowia w końcu potwierdziła to, co wielu ekspertów i badań, twierdzi od miesięcy. Koronawirus SARS-COV-2 powodujący chorobę COVID-19, nie jest bardziej śmiertelny ani niebezpieczny niż grypa sezonowa.

Najwyższe kierownictwo WHO ogłosiło to podczas specjalnej sesji 34-osobowego zarządu WHO w poniedziałek, 5 października. Szef programu ds. kryzysowych dr Michael Ryan, oświadczył, że najnowsze szacunki wskazują na to, że współczynnik śmiertelności z powodu infekcji (IFR) wynosi dla SARS-CoV-2 około 0,13 procenta. Wcześniej podawano śmiertelność na poziomie 3,4% czyli zawyżono ją aż 26-krotnie! Szacowana przez WHO średnia śmiertelność grypy to 0,10 procenta.

 

Podczas sesji ujawniono również, że zdaniem WHO, około 10 procent ludności świata zostało już zakażonych SARS-CoV-2. Gdyby się to potwierdziło byłby to ogromny wzrost liczby oficjalnie rozpoznanych przypadków wynoszącej około 35 milionów. Dr Margaret Harris, rzeczniczka WHO, potwierdziła później tę liczbę, stwierdzając, że została ona oparta na średnich wynikach wszystkich szeroko zakrojonych badań seroprewalencji przeprowadzonych na całym świecie.

 

Mimo, że przedstawiciele WHO próbowali przedstawić to jako coś złego, a dr Ryan powiedział nawet, że oznacza to, że „ogromna większość świata jest zagrożona”, to jest to dobra wiadomość, bo potwierdza, że wirus nie jest tak śmiertelny, jak wszyscy przewidywali. Globalna populacja to około 7,8 miliarda ludzi , jeśli zakażonych zostało 10%, czyli 780 milionów przypadków. Globalna liczba ofiar śmiertelnych obecnie przypisywanych infekcjom SARS-CoV-2 wynosi trochę ponad milion. Łatwo obliczyć, że przy IFR 3,4% powinno umrzeć 26 milionów osób.

 

Przypomnijmy, że to właśnie ta szokująco wysoka śmiertelność została użyta w modelach, które były wykorzystywane do uzasadnienia blokad i innych drakońskich polityk zwalczania tej choroby zakaźnej. W rzeczywistości, biorąc pod uwagę zawyżone zgłaszanie rzekomych zgonów na COVID , IFR jest prawdopodobnie nawet niższy niż 0,13 proc. i może się wkrótce okazać, że koronawirus SARS-CoV-2 jest znacznie mniej niebezpieczny niż grypa sezonowa.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika MMM232341

To wszystko nadal domniemania

To wszystko nadal domniemania. Poza tym śmiertelność grypy sezonowej szacowana jest na "mniej niż 0,1" i jest raczej bliżej 0,01%.  Natomiast śmiertelnosć Covid jest między 0,14 a 2%. Inna sprawa że w niektórych krajach notuje się wyższą śmietelność niż by to wynikało ze zgłoszonych zgonów na Covid (hidden covid deaths). Ten współczynnik wynosi ok 2, więc już mamy 0,28% a nie 0,14. 

Co prawda to i tak dużo mniej niż 2%, ale za to dużo więcej niż dla grypy sezonowej.

Niezaprzeczalnym faktem jest że w ostatnich latach szpitale na całym świecie nie zapełniały się w tak szybkim tempie jak obecnie. Samo to wystarczy by domniemywać że mamy do czynienia z wirusem groźniejszym od grypy.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj