Według nowego badania bezobjawowi nosiciele koronawirusa nie zarażają! Czy noszenie masek jest bez sensu?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Badanie przeprowadzone na prawie 10 milionach ludzi w Wuhan w Chinach wykazało, że bezobjawowe rozprzestrzenianie się COVID-19 w ogóle nie wystąpiło. Co oczywiste podważa to potrzebę blokad gospodarki i uciążliwego zamaskowania ludzi. Te restrykcje oparte są bowiem na przesłance zakłądającej, że każdy może być chory bezobjawowo i nieświadome rozprzestrzeniać wirusa.<--break->

 

Mniej więcej w marcu 2020 roku niemal wszystkim wmówiono, że można "chorować bezobjawowo" i zarażać innych swoim śmiercionośnym oddechem. Teraz już wiadomo, że było to oszustwo prawdopodobnie obliczone na wytłumaczenie potrzeby stosowania lockdownów niszczących gospodarkę i zamaskowania całego społeczeństwa pod groźbą mandatu, co niszczy jego zdrowie.

 

Opublikowany w listopadzie w czasopiśmie naukowym Nature, dokument na temat możliwości zarażania tzw. "bezobjawowych" nie pozostawia złudzeń. Badanie zostało opracowane przez 19 naukowców, głównie z Uniwersytetu Huazhong w Wuhan, ale także przy współpracy z instytucjami naukowymi w Chinach, w Wielkiej Brytanii i Australii. Skoncentrowano się na mieszkańcach Wuhan, zerowym punkcie dla ekspansji COVID-19, gdzie aż 9 899 828 osób wzięło udział w programie przesiewowym trwającym między 14 maja a 1 czerwca. To ogromne badanie dostarczyło jasnych wyników co do możliwości bezobjawowego przeniesienia wirusa.

 

Bezobjawowa transmisja była podstawowym uzasadnieniem blokad na całym świecie. Amerykańskie Centers for Disease Control (CDC) nadal twierdzi, że wirus „może być roznoszony przez ludzi, którzy nie mają objawów.” Co więcej CDC stwierdziło, że osoby bezobjawowe „odpowiadają za ponad 50 procent transmisji”. To samo mówią również nasi polskojęzyczni politycy zamykający losowe działy gospodarki i teroryzujący społeczeństwo maskami oraz ostatnio tzw. szczepionkami.

Jednak nowe badanie opublikowane w Nature obaliło całkowicie koncepcję bezobjawowej transmisji. Stwierdzono, że spośród prawie 10 milionów osób biorących udział w badaniu było tylko „300 bezobjawowych przypadków”. Następnie przeprowadzono śledzenie kontaktów i spośród tych 300 nie wykryto żadnych przypadków COVID-19.

 

Prześledzono łącznie 1174 bliskich kontaktów bezobjawowych pozytywnych przypadków i u wszystkich testy na COVID-19 dały wynik negatywny. Zarówno bezobjawowi pacjenci, jak i ich kontakty umieszczano w izolacji na dwa tygodnie, a po dwóch tygodniach wyniki pozostały takie same! Wiek osób bezobjawowych wahał się od 10 do 89 lat. 

 

Wyniki te nie są wcale czymś nowym. Już w czerwcu dr Maria Van Kerkhove, szef oddziału ds. Chorób i Chorób odzwierzęcych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), wyraziła wątpliwości co do bezobjawowej transmisji. Przemawiając na konferencji prasowej, Van Kerkhove wyjaśniła, że z posiadanych danych wynika, że ​​nadal rzadko zdarza się, aby osoba bezobjawowa faktycznie przekazywała dalej koronawirusa. Tak właściwie to nie opisano dotychczas ani jednego przypadku bezobjawowej transmisji wirusa, całą historię "bezobjawowo chorych" oparto o założenie, że skoro test RT PCR wskazywał zakażenie, to ono występowało, a skoro wirus rozmnaża się w nosogardzieli, to założono, że oddech zakaża.

 

Oświadczenie pani doktor Van Kerkhove zrobiło duże wrażenie i spore zamieszanie w mediach.Już następnego dnia pani została ona zmuszona do oświadczenia, że bezobjawowa transmisja jest „bardzo złożonym pytaniem na które tak naprawdę nie mamy jeszcze tej odpowiedzi”...

„Myślę, że stwierdzenie, że bezobjawowa transmisja na całym świecie jest bardzo rzadka, to nieporozumienie. Miałam na myśli niewielki podzbiór badań - dodała.

Jednak nowe ustalenia z Wuhan wydają się przedstawiać solidne, naukowe dowody na to, że bezobjawowa transmisja jest nie tylko rzadka, ale wręcz po prostu nie istnieje. Jesteśmy zatem od wielu miesięcy tresowani w imię wyolbrzymionego zagrożenia.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Husyt

To nie jest ani proste, ani

To nie jest ani proste, ani jednoznaczne. 

Weźmy dla przykładu WZW-C: przez kilkadziesiąt lat nie mamy objawów, a cały czas zarażamy (potencjalnie). Takich chorób są dziesiątki.  Sars-2 prawdopodobnie nie odbiega od tego mechanizmu; zresztą wielokrotnie dowodzono, że bezobjawowi (i dzieci) mają znacznie większe namnażanie wirusa we krwi (nie w płucach) od objawowych.

Może byc więc tak, że bezobjawowi padają ofiarą wirusa w sposób cichy (i przewlekły) przy niskim ryzyku rozsiewu, zas objawowi robią za 'prysznic' wirusowy.

Co do Wuhan: oni zliczali do chorych wyłacznie wysoceobjawowych. Gdy sprawdzili antyciała u innych, to okazało się, że umknęło im 90% chorych.  Ich sukces polegał na totalnym lockdownie, a nie na opanowaniu wiremii poprzez wyłapanie chorych.

Portret użytkownika Husyt

Zaklinanie rzeczywistości

Zaklinanie rzeczywistości minusami nie pomoże.

Właśnie Hiszpanie podali, że Sars-2 jest w stanie modyfikować zachowanie kłębka szyjnego (węzła informującego mózg o poziomie tlenu we krwi) co powoduje, że wielu bezobjawowych czuje sie dobrze, bo wirus blokuje reakcje mózgu i ten nie odpowiada reakcją zapalno-cytokinową.

W ten sposób wirus sztucznie zwiększa żywotność pacjenta, by ten (nieswiadom choroby) latał jak nakręcony.

Portret użytkownika Wodnik Szuwarek

@Husyt

@Husyt

Tobie to chyba kobieta zablokowała dostęp do kłębka co spowodowało ucisk na rozum, bo jak inaczej wytłumaczyć to co wypisujesz.

Portret użytkownika drako_tr

O jeżu...no tobie to już

O jeżu...no tobie to już całkiem " Sars-2 " zablokował logiczne myślenie...a może masz tak od urodzenia? Wink

Czyli jak będę się dusił, to nawet tego nie poczuję?...mało tego, " Sars-2 " spowoduje, że będę miał jeszcze ochotę sobie pobiegać, chociaż już będę siny?

Totalne odmóżdżenie Lol

 

Portret użytkownika Husyt

układ przywspółczulny.

układ przywspółczulny.

...ale taki znawca medycyny pewnie to wie Smile

Gdybyś nie rozumiał: masz płytę PC z czujnikiem temp procka. Jak temp rośnie to wentylator rusza.

Ale twój czujnik został wyłaczony, procek nie wie o zagrożeniu, a  wentylator stoi. Procek się grzeje i ...bum.

Niektórym to jak krowie na rowie trzeba. 

Szczęsliwego Nowego Roku i trochę wyobraźni Smile

Portret użytkownika drako_tr

@Husyt, no ok. odpaliłem

@Husyt, no ok. odpaliłem wyobraźnię... Biggrin

..czyli jak mi się zawiesi "czujnik", informujący mózg o poziomie tlenu we krwi, to dzięki temu, że "Sars-2" zwiększył mi żywotność, mogę nawet bez oddychania żyć? Lol ...i nawet nie wiedzieć o tym, że przestałem oddychać? Lol

...wygląda na to, że od blisko roku jestem nadczłowiekiem, a wszystko to dzięki zabójczo-bezobjawowemu kowidowi...

hahahahahaha...ok, ja wymiękam...no nie mogę Biggrin

Dzięki za życzenia... ja również życzę Ci Szczęśliwego Nowego Roku...i oby nam sie czujniki nie zawiesiły Lol

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika 777

dobra audycja !

dobra audycja !

Rząd WYSZCZEPI wszystkich Polaków? TOTALNA propaganda w TV! D.Cwikła i K.L.Łuksza

https://www.youtube.com/watch?v=208J6I3ARb0

Wiceminister zdrowia w lewicowym rządzie Włoch Pierpaolo Sileri zasygnalizował, że jeśli w kolejce po preparat przeciwko COVID-19 nie ustawi się łącznie dwie trzecie mieszkańców kraju, władze mogą wprowadzić szczepienia obowiązkowe.

Urzędnik udzielił wywiadu gazecie „La Stampa”. Zapewnił, że wyjście z kryzysu pandemicznego w krótkim czasie, na przykład kilku tygodni, nie będzie możliwe.

– Jeśli przeciwko koronawirusowi nie zaszczepi się dwie trzecie Włochów, konieczne może być wprowadzenie obowiązku – powiedział Sileri. Wysoki pośród lekarzy poziom sceptycyzmu co do masowej akcji przyjmowania preparatu przeciwko koronawirusowi uznał za... porażkę systemu kształcenia pracowników służby zdrowia.

Przyczyną takich rozważań był fakt, że wiele środowisk medycznych w tym kraju z dużą rezerwą odnosi się do akcji.

– By pokonać Covid potrzeba masowego przystąpienia do szczepień – stwierdził wiceszef resortu zdrowia.

– Jeśli w najbliższych miesiącach kampania nie obejmie dwóch trzecich populacji, należałoby podjąć kroki, a wśród nich jest obowiązek szczepienia. Ale nie jest to problem chwili obecnej – dodał.

Włochy mają do kwietnia sprowadzić 13 milionów dawek.

Obecnie władze wielkodusznie ograniczają się do „mocnej rekomendacji” dla pracowników służby zdrowia.

Portret użytkownika Max 1983

Badania są rózne zaraz ktoś

Badania są rózne zaraz ktoś poda inne badania które wykazały że się przenosi ,więc nie o to nawet chodzi.Chodzi o to że media głównego nurtu ,politycy większość celebrytówm udaje że wzasadzie nikt nie podważa jedynego słusznego twierdzenia że mamy straszną pandemię.Nie ma dyskusji!!!!A jak widać wątpliwości są ogromne i to nie tylko ze strony róznych internatów z rozbudzoną wyobraźnią ale też w środowiskach naukowych.To mi na mój rozum jasno podpowiada że mamy doczynienia ze spiskiem który w najlepszym razie ma na celu nabicie kasy firmą farmaceutycznym ,sprzedajnym lekarzom i politykom plus może pozbawienie nas resztek wolności ,a w najgorszym razie po prostu wybijanie ludzi ,plus jakieś modyfikacje genetyczne.

No i ciężko to nazywać teorią spiskową bo to wynika wręcz z ..łopatologicznego myślenia.Zastanawiam się tylko dlaczego tak wiele osób ,nawet całkiem bystrych w innych tematach i dziedzinach życia tego nie rozumie??

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Portret użytkownika malina

 

 

 

Nie rozumie *nea*?  Pani doktor ze szpitala klinicznego twierdzi że żadnego lekarstwa na Kowid nie ma a na wzmainkę o dr. Bodnar i leczeniu Amantadyną odpowiada że to jakiś (....) Na prośbe o wypisanie leku odpowiada że należy się szczepić a jak ktoś ma objawy to zawiadomić Sanepid, po czym stwierdza że nie ma czasu.

Tak zastraszonego środowiska lekarskiego do tej pory nie widziałam. Boją sie że za próbę leczenia Covid odbiorą im prawo wykonywania zawodu. Normalny terror.

 

Strony

Skomentuj