Według ekspertów Arktyka topnieje trzykrotnie szybciej niż kiedyś i co sekundę do oceanu dostaje się 14 tysięcy ton słodkiej wody

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Kolejne badania wykazują, że topnienie lodowców w Arktyce jest najbardziej dominującym czynnikiem przyczyniającym się do wzrostu poziomu morza. Obecnie tempo tego procesu wynosi około 1 mm rocznie. 

 

Tempo topnienia lodu w Arktyce znacznie przekracza to obserwowane na półkuli południowej, w Antarktyce. Mimo, że antarktycznego lodu jest znacznie więcej to z powodu nagromadzenia lodowców Alaski, Kanady i Rosji, a także ogromnej pokrywy lodowej Grenlandii doświadczamy szczególnie, szybkiego podgrzewana Arktyki, która topniej znacznie szybciej od Antarktyki

Naukowcy twierdzą, że największy problem polega na tym, że w obu tych regionach świata obserwujemy niepokojącą utratę lodu. W związku z tym, kolejni specjaliści z dziedziny klimatu twierdzą, że możemy się spodziewać jeszcze bardziej gwałtownego wzrostu poziomu morza w nadchodzących dziesięcioleciach.

Według oficjalnych informacji pochodzących z NASA, poziom mórz podnosi się o około 3 milimetrów rocznie. Zdaniem amerykańskich ekspertów, wynika to głównie z topnienia Arktyki, Antarktydy i trzeciego czynnika głównego, którym jest to, że naturalnie podgrzana woda w oceanach, rozszerza się na skutek praw fizyki.

 

Nowe badanie, potwierdzające stałą utratę pokrywy lodowej przeprowadzono na podstawie analizy ewolucji lodu morskiego prowadzonej od 1971 roku. Badanie przeprowadzono łącząc dane z satelitów NASA w tym roju satelitów GRACE badających ziemską grawitację.

Według tak skompilowanych danych, Arktyka traci obecnie 447 miliardów ton lodu rocznie, co stanowi ekwiwalent około 14 tysięcy ton wody na sekundę. Trzeba zaznaczyć, że odnosi się to do okresu między 2005 a 2015 r. Od 1986 do 2005 roku, straty szacowane są na około 5000 ton na sekundę, czyli szybkość topienia wzrosła prawie trzykrotnie!

Współczynnik strat lodu w Antarktyce również wzrósł trzykrotnie w ciągu zaledwie dziesięciu lat, osiągając 219 mld ton rocznie w okresie od 2012 do 2017. Jeśli założymy, że dane te są prawidłowe, to okazuje się, że regiony polarne razem mogą tracić około 666 miliardów ton lodu rocznie, co powinno się przełożyć na wzrost poziomu mórz prawie o 2 mm rocznie. 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin
Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące.


Komentarze

Portret użytkownika Wiedźmin-Dermatolog

Admin co ty zapodajesz?

Admin co ty zapodajesz?

Na początku 1 mm rocznie, potem NASA podaje 3 mm rocznie ? Jakieś dziwne wyliczenia 14.000 ton razy sekundy w roku to 441,504, a nie 447. Tobie potrzebna była suma 666 ?

Aaa, rozumiem. Nie możesz mówić, ale ja wiem co chcesz powiedzieć.

Portret użytkownika żulo

Tak szczerze mówiąc to nie

Tak szczerze mówiąc to nie słyszałem do tej pory zbytnio o lodowcach Kanadyjskich i Rosyjskich. Poza tym 447 mld ton to 440 km³ lodu. Przyjmując że topnieje warstwa lodu o wysokości 100m to lądolód do stopnienia (w ciągu roku) musiałby mieć powiedzmy 100km długości i 44km szerokości. Dla mnie to jakieś bajki.

Portret użytkownika McKenzie

Admin, co Ty się do pis-u

Admin, co Ty się do pis-u zapisałeś? Normalnie coraz większ e głupoty puszczasz na tym portalu. Aż człowieka zniechęca już w ogóle do zaglądania tutaj. Jakie "topnienie", jakie tony dowy człowieku? ŻYJEMY W MAŁEJ EPOCE LODOWCOWEJ, wszystkie kreatury polityczne z Unii są zabezpieczone na taką właśnie nie inną okoliczność, że w Europie może stać się nagle coś strasznego pod tym względem-zamarźnie. Wszyscy dostali mieszkania i apartamenty w Arabii Saudyjskiej, inni są przygotowani na Arizonę w USA, inne ciepłe miejsca. A Ty powielasz te brednie, schizy i kacapoły dla lemingów. Weź oprzytomniej człowieku, bo stracisz czytelników w ogóle. 

Portret użytkownika baca

arktyka topi się owszem ale

arktyka topi się owszem ale tylko od strony ameryki...

od strony Rosji natomiast lądolód narasta....

tak ze obnażono kolejną półprawdę czyli kłamstwo...

zgadywać sobie tylko można dlaczego lodowce topią się tam gdzie panuje antycywilizacja zachodnia...

i mogą to mogą być:

- masy afrykańskich emigrantów którzy jak wiadomo dużo bardziej się nagrzewają na słońcu niż ludzie biali...

- opryski chemiczne i sztuczne chmury, które odcinając promienie słoneczne docirające do powierzchni ziemi (czyli także lodowca) podnoszą temperaturę - tego oczywiscie nie stosuje Rosja

- przemieszczanie się bieguna - za którym przecież podąża czapa zgodnie z logiką i rozsądkiem

czy zatem człowiek coś tu zawinił?

- tylko w tym że pozwolił się czarniawym okraść z dorobku i zasypać innymi czarniawyymi z afryki, a to można było przewidzieć bo wiadomo że semita i semita przyciągają sie jak magnes neodymowy - to jak z cyganami - daj mu kopa w dupę to pokwęka i zniknie z pola widzenia, a daj mu 5 złotych to powróci z całym plemieniem widząc frajera...

 

Skomentuj