Według astrofizyków nadchodzi wielkie minimum słoneczne. Czy zatęsknimy jeszcze za globalnym ociepleniem?

Kategorie: 

Źródło: NASA

Największym koszmarem dla alarmistów klimatycznych jest chyba obecne zachowanie Słońca. Nagłe ochłodzenie ziemskiego klimatu na skutek nadciągającego wielkimi krokami słonecznego minimum może wywrócić wszystkie tak promowane ostatnio teorie na temat antropogenicznych przyczyn zmian klimatu, które stały się fundamentem ideologii klimatycznej promowanej przez ONZ.

 

Zwolennicy twierdzenia, że to człowiek odpowiada za ocieplenie klimatu, poprzez emisję gazów cieplarnianych zwykle twierdzą, że zjawiska naturalne,taki jak erupcje wulkanów czy aktywność słoneczna, nie mają takiego znaczenia w kształtowanie ziemskiego klimatu jak emisje przemysłowe. Głównym ich wrogiem stał się gaz zwany dwutlenkiem węgla, który jest podstawowym czynnikiem koniecznym do fotosyntezy roślin. Planują ratować planetę poprzez zniszczenie przemysłu w krajach uprzemysłowionych, wywindowanie cen elektryczności i przymusowy wegetarianizm, który uważają oni za klimatycznie pożądany.

 

Jeśli Słońce będzie się zachowywało tak jak obserwujemy to w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, to rzeczywiście można się obawiać, że nadciąga kolejne minimum aktywności naszej gwiazdy, a gdy do tego dojdzie nieuchronnie musi to spowodować na Ziemi ochłodzenie i w konsekwencji małą epokę lodowcową. Korelacja między utratą plam słonecznych na tarczy, a ochłodzeniem na Ziemi jest oczywista, mimo że obserwacje tego typu prowadzone są dopiero 400 lat. Jedyne co jest niewiadomą to na ile naturalne i przemysłowe emisje gazów cieplarnianych zdołają to zniwelować powodując ocieplenie.

Sytuacja jest poważna, bo od 22 czerwca do 22 września bieżącego roku, Słońce było pozbawione plam przez 89% tego czasu! W tym okresie zidentyfikowano na nim jedynie 6 niewielkich plam słonecznych. Nie wystąpił też żaden rozbłysk słoneczny. Zdaniem ekspertów to może dowodzić, że nadciąga bezprecedensowy okres flauty na Słońcu. Jeśli sytuacja nie zmieni się w 2020 roku jasne będzie, że 12 letni cykl aktywności przestał istnieć i należy się spodzodziewać solarnej anomalii na miarę minimów słonecznych Maundera lub Daltona,

 

Konsekwencje tego zjawiska spowodują, że konstruktorzy biznesu klimatycznego mogą mieć z tego powodu nie lada problem. Jeśli nagle na Ziemi zacznie się robić chłodniej, niewiele osób uwierzy, że dzieje się tak z powodu emisji gazów cieplarnianych i entuzjazm do opodatkowania węgla może drastycznie opaść. Być może właśnie z tego powodu obserwujemy obecnie tak zdecydowane wzmożenie działań rozmaitych klimatycznych katastrofistów spod znaku ONZowskiego IPCC, którzy próbują do końca odcinać kupony z wykreowanych celowo rzekomych zagrożeń.

Czasu na przekonanie ludzkości do ideologicznych założeń religii klimatycznej jest coraz mniej, dlatego obserwujemy nasilenie działań aktywistów. To wzmożenie można odbierać jako troskę o klimat, albo troskę o utrzymanie przekonania, że to człowiek kształtuje klimat na naszej planecie, a nie czynniki zewnętrze i natura.Jeśli Słońce rzeczywiście pogrąży się trwającym 100 lat albo i więcej minimum swej aktywności, to wkrótce z rozrzewnieniem będziemy wspominali okres chwilowego ocieplenia, którego doświadczamy. Pozostanie zbudować karczmę na środku Bałtyku jak to bywało w okresie ostatniego poważnego minimum słonecznego w XVII wieku.

 

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (5 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Kmieć

Nie ma takiej kwestii, której

Nie ma takiej kwestii, której rabini w talmudyczny sposób nie zdołaliby głupim Goim wytłumaczyć tak, żeby ci ostatni w mniej lub bardziej dobrowolny sposób pozbyli się $zekli:

"Z powodu globalnego ocieplenia mamy globalne oziębienie"!

P.S.
I jest to kara za to, że głupie Goim za mało płacili na walkę z emisją dwutlenku węgla!
Na kolana chamy, jebane nieroby, modlić się w betlejemkach o zmilowanie do talmudycznie miłosiernego pustynnego zbrodniarza-ludobójcy JHV!!!

Portret użytkownika piotrek

Chyba jednak w grudniu 2012

Chyba jednak w grudniu 2012 roku skończyło się piąte Słońce wg. Majów. Katastrofa nie nastapiła bo kosmos jest biolgiczny i KTOŚ dba o niego jak o własne ciało w tym szczególnie o Ziemię  A w detalach atmowych bo żyjemy między atomami innych wyższych istot kosmicznych wygląda to tak, że Ziemia została odstawiona jakby na boczny tor, na którym w spokoju i niepokoju doczekamy finalnych rozwiązań miedzyludzkich oraz kosmicznych w tym przyrodniczych na Ziemi bo to wszystko działa razem i ma wpływ na siebie ! W tej chwili wiadomo , że znaleźlismy się w warunkach podwyższonego ciśnienia międzyplanetarnego oraz międzygwiezdnego co powoduje , że wszystkie wulkany są na skraju erupcji. Słońce jest uspokajane przez nich bo najmniejszy wybuch na Słońcu moze doporwadzić do katastrofy na Ziemi !!! Dalczego ciśnienie ciemnej materii jest wyższe to zalezy od istot wyższych w tym kosmosie ! Które jakby są emocjonalnie wzburzone. ALE to wzburzenie może wynikać z tego co dzieje się na Ziemi jak choroba w ciele człowieka !!! Więc na tym bocznym torze Ziemi dokonają się rozwiązania aby doprowadzić świat do normy po prostu uzdrowić go ! Sposób świecenia słońca (szczelinowy) dowodzi , że jesteśmy w jakiś inkubatorowych warunkach kosmicznych. Wcale bym się nie zdziwił, że istoty wyższe są poruszone wiarołomstwem , bezbożnictwem po prostu brakiem oddawania szacunku dla tych z których powstali w procesie ewolucji kosmicznej. No spróbuj nie oddawać na swój sposób czci szefom korporacji, w której pracujesz wylatujesz od razu itd...!  Ważny wniosek ponieważ jesteśmy na bocznicy nastapią w miarę szybkie zmiany i rozwiązania OBECNIE JEST TO SZCZEGÓLNY CZAS na Ziemi, przyglądają się nam wszystkim dokładnie z osobna (wynika z tego wielka sprawiedliwość tych istot, pochylają się nad Tobą próbują zrozumieć WAŻĄ TWOJE SORCE) wielu ludziom poprawi się sytuacja osobista nie tylko dzięki jakiemuś przypływowi pieniądza itd..jak mawiają hindusi nastąpi transcendentalna poprawa bytu, dziękuje tym co wezmą sobie poważnie moje słowa i zrobią to co pwinni ocalając siebie, z góry DZIĘKUJĘ !         

Portret użytkownika R

A skąd ty wiesz, że się

A skąd ty wiesz, że się skończyło. Bo ktoś palną sobie jakąś datę. To nie jest kalendarz tylko zegar i nikt nie wie co dokładnie odmierza. A jest to zegar bo zapisane są zaćmienia i koniunkcja planet, które adbywaja się cyklicznie  

Portret użytkownika Arya

2012..... jest taka hipoteza

2012..... jest taka hipoteza czasu widmowego. Według niej do kalendarza dodano 297 lat. Tej hipotezy nie da się potwierdzić, ale nie da się też jej zaprzeczyć. Jeśli jest prawdziwa, to do tego, o czym wspominali Majowie, jest jeszcze sporo czasu. No, chyba że ktoś wyliczył rok 2012 według kalendarza Majów, ale i tak mógł się pomylić.

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika Vetinari

Nie da się zaprzeczyć? Bzdury

Nie da się zaprzeczyć? Bzdury, to była totalna ściema którą paru studentów historii sobie wymyśliło by pośmieszkować w pracy naukowej, mamy masę dowodów na jej błędność, zarówno historycznych, archeologicznych, jak i nawet kosmicznych - wystarczy porównać zapiski chińskich astronomów o wybuchu supernowej która utworzyła mgławicę kraba z jej wiekiem by obalić ją w 100%

Portret użytkownika Dzik

Robią z ludzi idiotów

Robią z ludzi idiotów pokazując jedną stronę medalu. W chwili obecnej stężenie dwutlenku węgla to ~0,02% (200ppm). Jeśli to stężenie spadłoby do poziomu 0,015% (150ppm) to w takich warunkach nie byłoby życia ani roślin, ani ludzi. Gdyby na Ziemi przestałyby wybuchać wulkany to nasze życie byłoby zagrożone. Podczas wybuchu wulkanu Eyjafjallajökull w 2010 roku w atmosferę zostało wyrzucone tyle dwutlenku węgla ile cała nasza współczesna cywilizacja wytwarza przez 100 lat, a mimo to ten wybuch wulkanu na Islandii nie był w żaden sposób tragiczny w skutkach dla ludzi.

http://swiadomy.com/geoinzynieria/efekt-cieplarniany

Skomentuj