Warto pamiętać, bo według najnowszych badań, nostalgia ma zbawienny wpływ na zdrowie

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Wielu z nas lubi wspominać zdarzenia z przeszłości. Najczęściej są one związane z rodziną i bliskimi, a także z naszą młodością. Jak dowodzą najnowsze badania, taka tendencja jest bardzo zdrowa dla naszej psychiki, ale także po prostu dla naszego organizmu. Skąd ta zależność?  

 

Niezależnie od tego, czy słuchasz muzyki, która budzi wspomnienia, czy oglądasz stare zdjęcia lub filmy przenoszące Cię do szczęśliwych chwil, pozytywnie wpływasz na swoje zdrowie. Badania dowiodły, że wspominanie dobrych zdarzeń z naszego życia poprawia nam nastrój, inspiruje oraz motywuje do dalszego życia.

 

Ludzie, którzy z natury są nostalgiczni, lepiej radzą sobie w trudnych sytuacjach życiowych. Takie osoby dodatkowo są bardziej skłonne do wyrażania swoich emocji i mają lepsze kontakty społeczne z innymi ludźmi.

 

Badania opublikowane w czasopiśmie naukowym Journal of Alzheimer’s Disease wykazały, że nostalgia poprawia nastrój, podnosi samoocenę, pomaga w rozwiązywaniu nowych problemów i chroni przed lękami związanymi ze śmiercią, starzeniem się oraz innymi zagrożeniami.

 

Kolejne badanie opublikowane w 2016 roku w czasopiśmie naukowym Psychology & Health wykazało, że nostalgiczni ludzie z reguły są bardziej aktywni fizycznie, a przez to posiadają lepszą kondycję zdrowotną. Takim osobom łatwiej też utrzymać długotrwałe związki.

 

Mimo, że nie powinniśmy zatracać się we wspomnieniach, bo żyjemy w teraźniejszości i nadal mamy przed sobą przyszłość, wspominanie od czasu do czasu może być zdrowym nawykiem. Szczególnie zimowy czas sprzyja integracji z naszymi bliskimi i dzieleniu się pozytywną energią, np. podczas przeglądania starych fotografii.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Maryjan_66

O taaak. Pamiętam jak za

O taaak. Pamiętam jak za dziecka wyglądałem przez okno patrząc tylko kiedy deszc zacznie padać, lub śnieg gdy zimowy okres. W moich oczach rosły błotniste kałuże - doskonałe poletko do znaurzenia się w nich w swoich kaloszach marki ...relax? Nie to były eksluzywne koazki już chyba, więc te na zime. I z jednej kałuży do drugiej kanały, puszczanie statków. A ich głębokość mogła spokojnie i poł metra przekraczć - bo to nie takie sobie kałuze jak na trawniczku dzisiejszym po szczaniu pieska, ale takie po-budowlane, z elementami jakiegoś zbrojenia na dnie, drutami, styropianami czy deskami pływajacymi - normalnie raj do tego żeby się totalnie utaplać albo krzywde jaką zrobić. A jak ktoś już sobie tą ' krzywdę' zrobił - to nie było żadnych karetek - szybko z płaczem do domu, mama czymś filoletowym zalała, plastrem zkleiła i po 15 minutach z powroterm rajskie taplanie się w błocie i kałużach..puszczanie statków, ztapianie ich, a jak to się znudziło to zbawa z kumplami w rzucanie się kamieniami, do pierwszego rozwalnoego łba.

Teraz? Wyglądam - same parkinngi, przystrzyżone trawniki, na których spróbuj się latem rozłożyć z kocem to straż miejska, albo sąsiedzka zpacyfikuje. Certyfikowany UE plac zabaw dla dzieci, by sobie robiąc salto broń boże  zadrapania nie zrobiły.

Sąsiada nie spotkasz w drodze do sklepu, pracy - spotkasz go na stacji benzynowej lub w markecie, w necie.

A we łbach ludzi śmietnik, wojny, zagubienie, samotność, strach. Co widzimy w niektórych postach chociażby :-o

Portret użytkownika figa

Bardzo ciekawy artykuł ! 

Bardzo ciekawy artykuł !  Zastanawiałam się nie raz nad tym , Cały czas siedze myślami w przeszlości , oglądam dużo starych filmów , wspominam bardzo dużo pięknych  chwil ,  żałuję wielu rzeczy , na które zabrakło mi zwyczajnie odwagi ....w teraźniejszości siedzę zadaniowo . Co muszę robic , to robię . O przyszłości myślę mało i ze smutkiem . Nawet nie chcę przyszłości ! Jakbym podświadomie nie wierzyła , że będzie dobra . O śmierci myślę jak o wielkim uwolnieniu . Nie wiem dlaczego tak jest , mam wszystko , co teoretycznie potrzebne do szczęścia , ale w sercu smutek i tęsknota za czymś odległym , nawet nie wiem czym.......jakby jakimś innym życiem . Bardzo lubię muzykę celtycką  , pasjonują mnie ścieżki dźwiękowe z gier fantasy , np z Assassin'a  i filmów ,,rycerskich''.  A w ogole zauważyliście , że my , Polacy mamy smutne twarze ....?

Portret użytkownika Maryjan_66

Pomóc może mała manipulacja

Pomóc może mała manipulacja słowem. Napisałaś 'odległym'. Zmień to na 'bliskim' i już odpadnie problem szukania skomplikowango środka transportu ku temu czemuś, zostanie tylko dłuższy lub krótszy skok do wykoania, albo co jedynie - sprytny chwyt ręką (np jak łapanie muchy w locie)

Śmierć nie jest rozwiązaniem. Przyjdzie, i powie z uśmieszkiem:

- Eeeee..choo idziemy czas na nas.

- A to rozwiążą się w końcu sie moje problemy?

- A co Ty mi tu o problemach, ja tylko dezintegruje, a jak masz potem motywacje to się może z powrotem poskładasz za lat 5 lub milion w jakimś ciele, jakimś świecie. To jak masz tę motywację?? Ale choo już, nie ma czasu na pierdoły.. Czas jest dla rozumu, a ten właśnie wyłączamy przecie.

Portret użytkownika William Wallace

Coś w tym jest bo sam gdy

Coś w tym jest bo sam gdy odwiedzam  miasto w którym się urodziłem czyli Bielsko Biała jadę  sam na os.Złote Łany ,siadam na ławkę i przypominają mi sie rzeczy kiedy miałem nawet z 6 lat. Gdy tak siedzę sam uśmiecham się do siebie. Np. górka z której zjeżdżałem na sankach wydaje się taka mała , gra w piłkę między dwoma blokami gdzie bramki rysowaliśmy na blokach , gra w kolarzy i rysowanie długich tras na chodnikach, pierwszy pocałunek na sankach w 2 klasie podstawówki , sąsiadka której się bałem ( stara babcia ,wyglądała strasznie) , miałem z nią koszmary chyba przez dwa lata, darcie ryja gooooooolll   ze wszystkich bloków jak grała Polska ,wtedy byłem mały (rocznik 77) i wiele innych rzeczy. Piękne czasy . Nie zapomnę nigdy smaku oranżady oczywiście niegazowanej na basenie w woreczkach czerwonej i żóltej , teraz w tych najtańszych gazowanych próbują podrobić ten smak ale to nie to samo, już nie wróci, moich kumpli i co się z nimi robiło :)  

A najlepsze jest to że wiele rzeczy przypomina się będąc w tym miejscu właśnie, proponuję to samo ,nie uwierzycie co sobie przypomnicie. rozmarzyłem się ,koniec

Teraz niestety czasy przerąbane , niestety zbliża się wojna , tak mi się wydaje niestety zresztą wszystko się pojebało , CHEMITRALS, FUKUSHIMA , GMO , CETA,  USTAWY 447 i INNE. W  2017 roku zmarło ponad 403. tys ludzi ( pomyślcie jakby wyludniło się duże miasto) a tyle umierało tylko w czasie wojny , można poczytać , sam podejrzewam że to fukushima zaczyna działać po tych kilku latach a będzie pewnie jeszcze gorzej bo 90 % ludzi których umarło a których znałem to niestety rak. Kiedyś to było nie do pomyślenia. Teraz niestety trzeba się przygotowywyać na najgorsze i ja to po prostu robię. Pozdrawiam wszystkich i Szczęśliwego Nowego  Roku i pewnie znowu najgorętszego lata, pobicia rekordów w wybuchach wulkanów , tajfunów, powodzi, tsunami  i innego gówna. Koniec , wracam na imprezkę.

Skomentuj