Walmart patentuje małe drony, które zastąpią pszczoły

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Choć bardzo wiele mówi się o masowej śmierci pszczół na całym świecie oraz stosowaniem pestycydów, które według badań mają związek z tym zjawiskiem, korporacje szykują już dla nas rozwiązanie, które niekoniecznie ma związek z ratowaniem tych owadów. Zamiast wycofać z użytku szkodliwe chemikalia sugeruje się zastąpienie pszczół robotami.

 

Amerykańskie przedsiębiorstwo Walmat, które posiada ogromną sieć supermarketów, chce opatentować zrobotyzowaną pszczołę, która miałaby w domyśle zastąpić tę prawdziwą. Chmara małych dronów wyposażonych w kamery i czujniki miałaby wykonywać dokładnie te same czynności, co żywe pszczoły, czyli zapylać rośliny.

Źródło: United States Patent Application Publication

Patenty złożone przez sieć Walmart opisują wykorzystanie dronów oraz zautomatyzowanie całego procesu zapylania, a także zastosowanie tychże dronów do wykrywania szkodników atakujących uprawy, monitorowania zniszczeń i oczywiście rozpylania pestycydów.

 

Po raz kolejny przekonujemy się, że pieniądz rządzi światem – o wiele łatwiej jest wprowadzić rozwiązanie, które przyniesie kolejne zyski, niż zrezygnować z produktów szkodliwych dla środowiska i owadów co narazi tylko na straty. Korporacje kompletnie ignorują fakt, że pestycydy powodują masową śmierć pszczół. Wygląda więc na to, że wkrótce na polach mogą pojawić się pierwsze drony zapylające, które zastąpią pszczoły. Gorzej, jeśli ostatecznie okaże się, że żadna technologia nie jest w stanie zastąpić natury.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (4 votes)

Komentarze

Portret użytkownika alojzy

Dobrze by było gdyby ludzie

Dobrze by było gdyby ludzie zrozumieli, że korporacje nie chcą zastąpić pszczół, bo te "zdychają i nie wiadomo dlaczego, a rośliny muszą mieć pszczoły żeby istniały". Im nie zależy na tym, żeby świat i rośliny istniały dalej w takiej formie jak teraz. Im nie zależy żeby istniały lasy czy łąki w których biegają sobie ludzie.
Mało tego: oni mają świadomość, że na powierzchni Ziemi zginie 99,9% roślin z wyjątkiem tych uprawianych i sprzedawanych przez korporacje.
I tego mało: ktoś nad korporacjami zaplanował zniszczenie wszelkich gatunków roślin oprócz tych dających kasę - dowód to bank nasion na biegunie zamknięty i strzeżony jak forteca.
Wszędzie będzie prawdziwa pustynia (bo zwracam uwagę, że woda też znika ), z wyjątkem miejsc gdzie wypoczywać będą sobie szefowie korporacji.
A zwykli ludzie dalej będą oddawać siebie i swoje umiejętności korporacjom, budując dla siebie i swoich dzieci piekło. Najciekawsze: wiedzą, że budują piekło dla siebie i rodziny, ale dalej to robią za kilka groszy więcej i karnet na siłownię.
 

Portret użytkownika simon90

W USA od rozpylonego w

W USA od rozpylonego w powietrzu glinu, baru, strontu i arsenu jętki niemalże wymarły a jedzą je łososie podczas tarła a łososie jedzą potem niedźwiedzie, jeżeli nie bedzie jętek to łososie nie bedą miały pożywienia i niedojrzeją lub będą zbyt małe lub będzie ich zbyt mało co zkolei sprawi ze niedźwiedzie nie będą miały ryb do jedzenia. Wprowadzono pierwszy na świecie żywy organim GMO Salmon GMO, czyli łososia modyfikowanego genetycznie i on już całą pewnością żyje sobie na wolności bo go wypuszczono do wody ! Wgle problem z gmo jest taki że oni pobierają bakterie z żołądka dżdżownicy odpornej na glifosat czyli aktywny składnik roundapou a potem te same bakterie podają do kukurydzy dając jej również antybiotyki i bakterie e-coli, potem ona jest pryskana roundapem i umiera wszystko prócz takowej kukurydzy a poteeem ludzie ją jedzą i mają w sobie bakterie flory jelitowej podmienione na te odporne na glifosat i zawierający glifosat to symbioza trucizna+odtrutka, sry za błędy. Te pestycydy wykryto nawet w mleku matki karmiącej dziecko i w we wszystkich niemieckich piwach tj syrop glukozowo-fruktozowy czyli największa trucizna we wszystkim, rak karmi się glukozą

Portret użytkownika alojzy

"Gorzej, jeśli ostatecznie

"Gorzej, jeśli ostatecznie okaże się, że żadna technologia nie jest w stanie zastąpić natury."

Będzie w stanie zastąpić naturę. Naprawdę. Problem polega na tym, że zapylać będą tylko to co pozwolą zapylać korporacje. Rolnik kupi nawóz i nasiona od korporacji, a potem zapłaci za zapylanie. Zresztą te roboty są produkowane na pola korporacji, nie dla ludzi.

Portret użytkownika euklides

Proponuję jeszcze załatwić

Proponuję jeszcze załatwić wszystkie konie, ryby, żaby i inne stworzenia, małe i duże, a następnie opatentować ich elektroniczne wersje. Niektórzy od dawna przewidywali, że patenty staną się narzędziem terroru, ale ludzkość woli słuchać tych, którzy na końcu wykończą także ludzkość...

Skomentuj