W wyniku Wielkiego Wybuchu mogły powstać dwa Wszechświaty

Kategorie: 

Źródło: NASA/WMAP
Wielki Wybuch mógł doprowadzić do powstania nie jednego, lecz dwóch podobnych do siebie Wszechświatów. Takiego zdania są naukowcy, którzy przedstawili swoją zupełnie nową teorię, według której Wszechświaty te mogą zachowywać się niczym lustrzane odbicie.

 

Teorię opracował dr Julian Barbour z brytyjskiego College Farm, dr Tim Koslowski z kanadyjskiego University of New Brunswick oraz dr Flavio Mercati z Perimeter Institute for Theoretical Physics, również z Kanady. Ich zdaniem Wielki Wybuch mógł doprowadzić do powstania dwóch Wszechświatów. Ten drugi porusza się w przeciwnym kierunku ale mógł również ewoluować i zmieniać się na swój sposób.

 

Co ciekawe, naukowcy uważają, że wraz z Wielkim Wybuchem mogła również powstać nie jedna, lecz dwie strzałki czasu, które wskazują w przeciwne kierunki. Z naszej perspektywy, czas w drugim Wszechświecie cofałby się wstecz, i na odwrót.

 

Fizycy opracowali prosty model, składający się z grupy tysiąca cząsteczek aby zasymulować Wielki Wybuch. Cząstki te rozprzestrzeniały się w dwóch kierunkach, stąd też badacze doszli do opisanych wyżej wniosków. Naukowcy uważają, że opracowana przez nich teoria otwiera przed nami zupełnie nowy sposób myślenia o Wielkim Wybuchu.

 

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 

 

Źródło: http://tylkonauka.pl/wiadomosc/wielki-wybuch-mogl-utworzyc-dwa-wszechswiaty-twierdza-uczeni

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Aśka

To jest wiadome od dawna.

To jest wiadome od dawna. Księga rodzaju cyt. na poczatku powstało niebo i ziemia. Tak jest napisane. Dopiero 4 dnia powstała ziemia, słońce, księżyc i inne gwiady. Daję słowo tak pisze - przeczytajcie sami. Chwała naukowcom, myślicielom.  Osoby walczace z ksiegą rodzaju mają zagwozdkę! Inetresuje mnie astronomia, fizyka, genetyka, biologia. Rówież wierzę w stwórcę.

Portret użytkownika Janos

Po pierwsze teoria wielkiego

Po pierwsze teoria wielkiego wybuchu jest potwierdzona. Wskazują na nią liczne obserwacje promieniowania kosmicznego tła. Po drugie wysówanie nowych modeli powstania wszechświata nie należy interpretować jako teorię rzeczywistą, to tylko niepotwierdzone gdybanie. Dlatego trzeba rozdzielić to co wiemy od tego czego jeszcze nie wiemy. Po trzecie żadna dotychczasowa teoria nie wyjaśna skąd się wzięła materia i energia a przedewszystkim prawa natury. Może w przyszłości będziemy w stanie na to pytanie odpowiedzieć. Na razie nasza wiedza o wszechświecie daje furtkę dla wszelkich religii. Dlatego nie ośmieszałbym teistów ponieważ nie ma do tego podstaw. Oczywiście nie ma też podstaw do wiary w boga, dlatego to się nazywa wiara.

Portret użytkownika kary1977a

Ale są równierz dowody na

Ale są równierz dowody na mylność teorii WW.
1.Promieniowanie tła nie jest równomierne jak powinno się dziać przy ekspanji.
2.Teoria Wielkiego Wybuchu jest tylk teorią.
3.Przypisując właściwość tej teorii automatycznie odrzucamy inne co może spowodować odrzucenie tej właściwej.

Portret użytkownika alternatywny

Kolejna teza teoretyka. Po

Kolejna teza teoretyka.
Po pierwsze teoria wielkiego wybuchu jest dla mnie nierealna - z czego by się wziął i jakim cudem utworzyłby tak idealne modele, człowiek z przypadku? Z "zupy" czegoś tam? Kto w to jeszcze wierzy?
Bardziej prawdopodobny jest scenariusz Boga, ale czy tym "Bogiem" jest to co nam mówi kościół? Dla nas bogiem jest stwórca, ale czy nasz stwórca istotnie jest istotą boską?
Każdy z nas może wysnuć swoją teoreię i upierać się przy niej, wmawiać ją innym, nie przedstawiając przy tym żadnych sensownych dowodów - logicznie myśląc, przecież dowodem nie może być coś co samo nie jest potwierdzone?
Matematyka - język uniwersalny na całym naszym świecie, a może nawet we wszechświecie? Język zawsze interpretowany jednoznacznie, bez niedomówień, bez "furtek" niepewności - język idealny do komunikacji. Czy ktoś z was interesował się tematyką "boskiej proporcji", "złotej liczby" czy też po prostu ciąg Fibonacciego, zwane różnie, znaczy to samo - według mnie to jest wzór dla naszej planety i dla człowieka. Mamy pod nosem wzór na ludzkość innymi słowy, a zamiast badać to co już mamy i wiemy wymyślamy coś z d.u.p.y.
Dlaczego próbują badać jak powstał wrzechświat? Według mnie uciekają od prawdziwych najważniejszych pytań na które być może znają odpowiedzi, ale nie ujawniają, w zamian raczą nas scfi teoretyków niby fizków - ale szczerze dla mnie Ci ludzie są anonimowi, czy faktycznie mają wiedzę fizyczną opierającą się na modelu matematycznym? Czy tylko oklepane frazesy godne dla humanisty (nie obrażając nikogo)?
Model Atomu jest według mnie bardzo zbliżony do modelu galaktyk wrzechświata, a więc coś nieskończenie wielkiego ma podobną budowę do czegoś nieskończenie małego, czy w takim razie można tu mówić o jakimś przypadku i "zupie" z której coś się wyłoniło zupełnie podobnego w skali makro i micro!? Kto w to wierzy? Co jest małe, a co duże? Przeciez największe zniszczenie sieje broń stworzona z najmniejszych elemntów! Nie dajmy sobie wmówić, że my znamy naszą planetę i zjawiska na niej zachodzące, że my w ogóle coś wiemy o sobie - kto mi odpowie jak działa chociażby skąd pochodzi istota ludzka? skąd się bierze sen? Czym on jest? Słyszę tylko teorie... Jak działa mózg, w jaki sposób stworzono tak doskonały "napęd", czym jest nasze sumienie, skąd się to bierze, skąd nasza świadomość, czym jest dejavu? W końcu czy my dobrze postrzegamy "czas"? Jeżeli nie to wszelkie dalsze oparte na nim wyliczenia wylądowałyby w koszu - a może właśnie trzebaby zastanawić się na "stałych", które wykorzystujemy w dalszych badaniach. Jeżeli "stałe" zostały błędnie ustalone, to całość nigdy nie zejdzie się do kupy - tak jak właśnie jest teraz. Obecnie nie oszukujmy się - my nic nie wiemy o wrzechświecie, my nic nie wiemy o planecie Ziemia - mało tego - my bardzo niewiele wiemy o sobie, o człowieku! Jeżeli nie wiem skąd pochodzę, to co ja wiem o istocie ludzkiej?
Każda teoria może być tak samo prawdziwa jak i nieprawdziwa do momentu udowodnienia tego niezbitymi dowodami. Aktualnie wcale wykluczone nie jest, że jesteśmy NAWET stworzonymi idealnymi droidami przez takich jak my i wypuszczone w wrzechświat tak samo jak teraz próbujemy sami to zrobić - podobno wysyłając roboty na Marsa. To być może jedyna możliwość kolonizowania planet? Eh tylko kto stworzył ich -naszych stwórców, stwórcę? W sumie czym jest istota żywa, jak ją odróżnić od nieżywej (trochę jak w filmie The machine), jakie nasze cechy pokazują, że my żyjemy a np. deska nie żyje? Nooo my żyjemy bo mamy duszę, świadomość, sumienie - hahaha hahah a czym jest dusza, świadomość i te sumienie? Tak można w nieskonczoność Smile Zmierzam tylko do tego, że my kurde nic jeszcze nie wiemy, zostawmy ten wrzechświat w spokoju i zajmijmy się analizą nas samych i naszej planety, a na pewno poznamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania odnośnie wrzechświata. To wszystko jest stworzone "jedną ręką", jeśli poznamy wzór i będziemy umieli go wykorzystać odpowiednio, damy sobie radę z każdą "zagadką wrzechświata".

Portret użytkownika r4t

Nie obrażając, ale.. Jeśli

Nie obrażając, ale.. Jeśli model atomu jest dla Ciebie bardzo zbliżony do modelu galaktyk, to znaczy ze zatrzymałeś sie z wiedza w.. najpóźniej..  XIX wieku, i o budowei atomu nie wiesz (praktycznie) nic :P 
 
A na tej podstawie (oraz pobierznym spojrzeniu na resztę) stwierdzam, że i reszta wypowiedzi będzie bez większego sensu :P 

Portret użytkownika Vfg

r4t napisał: Nie obrażając,

r4t wrote:

Nie obrażając, ale.. Jeśli model atomu jest dla Ciebie bardzo zbliżony do modelu galaktyk, to znaczy ze zatrzymałeś sie z wiedza w.. najpóźniej..  XIX wieku, i o budowei atomu nie wiesz (praktycznie) nic :P 
 
A na tej podstawie (oraz pobierznym spojrzeniu na resztę) stwierdzam, że i reszta wypowiedzi będzie bez większego sensu :P 

 
Ja też widzę podobieństwo, ale do atomów i układów planetarnych a nie galaktyk i atomów. W atomie mamy jądro składające się s protonów i neutronów ale tak czy siak tworzą jedną zbitą kulkę co może troche przypominać gwiazdę, w atomie jest prawie cała masa atomu, tak samo z przykładowo naszym układem słonecznym. Są jeszcze elektrony, które krążą w około jądra, mają orbity tak samo jak planety... Spójrzmy jeszcze na promieniowanie alfa, jest to maleńka zbitka protonów i neutronów którą można porównać do komet i meteorytów, które mogą sież czymś zderzyć i coś zniszczyć. Ja osobiście twierdzę że to jest ten ''wieloświat'' o którym mówią naukowcy, jeśli te atomy które dla nas są atomami są dla innego wszechświata układami planetarnymi to my i nasze układy też jesteśmy aomami dla czegoś innego itd... jak spojrzysz ma mapę czarnej energii i galaktyk to przypomina to trochę ludzki mózg i nasze komórki nerwowe! Po tym można by wnioskować że żyjemy w czyimś mózgu, śmiała teoria i nie ma dowodów ale tak to właśnie wygląda... Jeśli to prawda to zastanów się nad tym że ty też masz taki wszechświat w sobie. Te dwa wszechświaty zachowują się inaczej (nasz kosmos i atomy) więc teoria wieloświatów byłaby prawdziwa bo każdy ze wszechświatów rządził się swoimi prawami. Ten pomysł że mamy w sobie jakiś wszechświat jest naprawdę ciekawy Smile

Portret użytkownika dąb

Fajnie mieć tytuł profesora

Fajnie mieć tytuł profesora czy doktora szczególnie w krajach starej UE i szczególnie w astrofizyce . Stajesz się bajkopisarzem a za to dostajesz granty na rzekome dalsze badania tj. snucie fantazji. Wszyscy naukowcy poprawnego nurtu są w jednej "spółdzielni". Nikt nikomu nie zarzuca kłamstwa czy błędu tylko pozwala się na rozwijanie jakiejś teorii-fantazji . Gdy gościu już zarobi na tym , inny "badacz" wysnuwa nową teorię - nie obalającą poprzedniej tylko rozszerzającą że nie było jednego wybuchu tylko dwa wybuchy. W ten sposób pozostawia innym spółdzielcom możliwość na rozszerzenie teorii o 4 wszechświaty równoległe lub o 3 wybuchy.  Jest pomysł to i są granty. 

Portret użytkownika kolonof

Jak można snuć teorie

Jak można snuć teorie opierające się na fizyce którą znamy a co z ciemną materią i ciemną energią ? Do tej pory nawet doświadczalnie nie uzyskano potwierdzenia ich istnienia na dodatek wszystkie modele opierająsie tylko na poznanej fizyce i czasem stosują domniemanie istnienia tych form aby wyszło im 4 z dodawania 2+2. NA 100% jestem przekonany że teoria jest błędna tak samo jak wielki wybuch. Dopiero raczkujemy a prawda może być zupełnie inna i szokująca.
 

Strony

Skomentuj