W Wuhan, koronawirus zabił o 50% więcej osób niż podawano wcześniej

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Chińskie miasto Wuhan jako pierwsze musiało zmagać się z koronawirusem SARS-COV-2, a jednak liczba ofiar śmiertelnych jest bardzo niska w porównaniu do liczby zakażeń. Z tego powodu, na świecie zaczęto podejrzewać, że Chiny po prostu fałszują dane. Teraz potwierdzono, że w Wuhan zginęło o 50% więcej osób, niż podawano wcześniej.

 

Władze Chin podały do wiadomości, że liczba ofiar śmiertelnych wynosi obecnie 3 869, tj. o 1 290 więcej. Wyjaśniono, że na początku epidemii, część szpitali była przytłoczona nagłym napływem pacjentów, przez co przyjmowano ich z opóźnieniem lub wcale, a także pojawiały się błędy z dokumentowaniem wszystkich przypadków.

 

Rząd stwierdził również, że korekta danych nie ma nic wspólnego z zatajaniem informacji na temat wybuchu epidemii koronawirusa. Jednak niejednokrotnie informowano o przypadkach uciszania lekarzy i obywateli oraz ukrywaniu faktycznej skali epidemii.

Jeśli wierzyć oficjalnym statystykom, liczba potwierdzonych przypadków zakażenia się koronawirusem SARS-COV-2 w Wuhan wynosi obecnie 50 333, z czego 3 869 zmarło. W całych Chinach potwierdzono prawie 87 tysięcy zakażeń oraz śmierć ponad 4,6 tysiąca ludzi. Śmiertelność w tym kraju wciąż jest bardzo niska w porównaniu do Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Hiszpanii i Stanów Zjednoczonych.

 

Choć minie jeszcze sporo czasu, zanim sytuacja wróci do normalności, Wuhan zniosło już blokadę dla obywateli. Nie jest to dobra informacja, biorąc pod uwagę, że Chiny próbują właśnie powstrzymać potencjalną drugą falę epidemii.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu

loading...


Komentarze

Portret użytkownika kolo21

Zostań w domu ! Na parę lat

Zostań w domu ! Na parę lat ha ha Młodzi tego nie łykają ale staruchy bezmózgie betony jeszcze jak ! I co? I tak łażą po sklepach. Muszę zrobić maseczkę z siateczki bo od tej ich oddychać sie nie da. Z resztą po tygodniu usyfia sie nieziemsko aż wstyd ją założyć. A jak mnie złapię kaszel albo psikanie? To co mam walić w maseczkę i tak chodzić uwalony? A jak papierosa zapalić, dziurkę w niej zrobić? Widzę te spojrzenia milicji w radiowozach pełne złości i nienawisci. A maseczki mają na brodach i co wirus nie przejdzie do ust?

kolo21

Portret użytkownika Rusekzpolszy

Ten wirus jest świetnym

Ten wirus jest świetnym wejściem do NWO, ustawy takie jak przymusowe szczepienia, więcej praw dla psiarni i sanepidu itp dotyczące ograniczeniu swobód obywatelskich. Tak właśnie próbują nas tresować.

Portret użytkownika J23

Gdy USA rzuciły w Chiny i

Gdy USA rzuciły w Chiny i Iran virusem to okazało się że rzuciły bumerangiem .Do tego Chiny dały sobie radę bez szczepionek .Bill G. wscieka się bo jak tu robić depopulację szczepionkami jak tu komuchy z Chin dają taki zły przykład.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika WFCG

Prosze jedynie admina o

Prosze jedynie admina o upublicznienie mojego komentarza nt. tej wielkiej ściemy zwanej koronabakterią czy zarazkiem.

To jest kolejna fałszywa flaga, jeszcze rodem z kart iluminatów. Genialne kraje zachodu robią sztuczny zamęt. Nakazy, zakazy, mandaty. Jeszcze przez nasz genialny rząd, kraj nasz na tym cierpi. W przypadku świńskiej grypy nic nie gadano i był spokój a teraz sieją panikę dla kontroli przy chodobie gdzie 95% umierają osoby w wieku emerytalnym.
Ale głównie chodzi mi o te maseczki i zastraszanie społeczeństwa w Polsce. Ja przynajmniej tego nie noszę i nosić nie zamierzam, jedynie bandane ubieram przy policji bo z tą tępą masą nie zamierzam sie zadawać a do lasu też pójdę czy wychodze z domu pomimo zakazów bez celowego przemiszczania się. Po prostu mam na nich uczulenie. Jakby tak masowe nieposłuszeństwo obywatelskie wprowadzić to by się władza nie wyrobiła i by dochodziło do zamieszek, ale z tego co widzę to 75% tego narodu jest trzymanych za mordę przez media, rząd i służby. Ale co się dziwić że w większości to potomkowie pańszczyźnianych chłopów co została przywieziona bydlęcymi wagonami z terenów dzisiejszej Ukrainy. Prawdziwej inteligencji nie ma od 1940 roku, jedynie są "yntelygenci" co skończyli studia i zgrywają nadludzi. Agentura co rządzi krajem chce zaszczepić ludzi przeciwko chorobie która 99% ludzi na świecie nie dotyka. W innych krajach mogą się buntować. A tu w Polsce jak w lesie, na wszystko się zgodzą. Dają się zamykać w domach, dają się zastraszać, zero oporów przed tym jak kradną wolność, jeszcze jak się nie postępuje wg. "zaleceń" to ktoś cię sprzeda na policji. Ale czego oczekiwać po narodzie jak pisałem co ma potomków pańszyźnianych a prawdziwych Polaków wymordowali żydzi z NKWD czy żydzi z Anglii napuścili Polaków do samobójczej wojny z 3 rzeszą i dobicie resztek powstaniem warszawskim. Jedno powiem NIE WIERZE JUŻ W TEN NARÓD. Jedynie 4 czy tam 5 rozbiór pomoże się zjednoczyć bo wtedy potrafili się zjednoczyć. Bo obecnie przez oświeconą klasę polityczną od 30 lat to "Polak Polakowi psem" 

Portret użytkownika Jacek

Dokładnie przez takich

Dokładnie przez takich idiotów jak ty mamy te wszystkie ograniczenia. Przez ludzi, którzy mienią się inteligencją, co to wie lepiej mimo żadnych dowodów, no bo "ta inteligencja wie". Taka pseudointeligencja doprowadziła do 3 rozbiorów Polski i jak widać chce kolejnego. Zapewne dodatkowo jest to wyborca PO lub Lewicy.

Ale wracając do powodów zaostrzeń, których niektórzy nie rozumieją. W Chinach poradzili sobie z wirusem, poniewać zareagowali szybko i skutecznie, odcinając region od innych części świata. Dodatkowo ludzie zachowywali się odpowiedzialnie. Nie tylko ze względu na kary, ale widać bez tego nie można utrzymać wszystkich w rygorze kwarantanny. Wszędzie i zawsze znajdą się idioci (patrz komentarz wyżej). Cudzioziemcy, którzy wrócili z Wuhan zostali odizolowani i zarazili niewielką ilość osób. Sytucja poza Chinami została opanowana na conajmniej miesiąc. Wszystko zmieniło się z powodu nieodpowiedzialnego zachowania Włochów. Nie wiem dokładnie jak zarazili się pierwsi od dłuższego czasu Włosi, ale faktem jest, że władza jak i sami Włosi zlekceważyli zagrożenie - część zarażonych szła do szpitali gdzie byli leczoni na co innego i dopiero po ponad tygodniu zostali przetestowani i okazało się, że mają koronawirusa. W tym czasie jedna taka osoba zaraziła setki osób, których nie można było już odnaleźć. Pozostali Włosi pomimo objawów choroby dalej musieli aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym, chodząc do barów, klubów i chodząc na mecze piłkarskie. Co "lepsze" wielu z nich (chorych) wyleciała za granicę. W tym czasie zarazili kolejne setek ludzi, co po tygodniu dało wynik zapewne 100 tyś zarażonych.

Wszelkie teorie spiskowe o ukrywaniu przypadków przez Chiny można włożyć między bajki - nie da się ukryć takich rzeczy. Już bardziej podejrzany jest brak lekarstwa - aż dziwne, że nikt nic nie wynalazł - ale przez fakt, że cały świat nad tym myśli, również nie dałoby się ukryć jeśli komuś by się udało.

Jedyne co jest prawdą to nieprawdziwa liczba chorych we Włoszech. Od samego początku liczba ta jest zakłamana - zarażonych osób było już tam prawdopodobnie kilka milionów osób. Ponad miesiąc temu kiedy podawano liczbę 10 tys - musiało to być już wtedy ponad 100 tys. Każde kolejne liczenie było zakłamane, ponieważ uwzględniano wyłącznie osoby, które czuły się już tak tragicznie, że trafiały do szpitali. Bardzo wielu Włochów przechorowało chorobę bez potwierdzenia - zarazili jednak setki tysięcy innych.

Skąd takie podejrzenie - nie jest to żadna teoria spiskowa, a jedynie statystyka i rachunek prawdopodobieństwa. Śledziłem rozwój przypadków na świecie i 95% przypadków w innych krajach spowodowana była początkowo przez turystów, którzy byli we Włoszech lub przez Włochów, którzy polecieli za granicę. To jest fakt. W tym czasie było zdiagnozowanych najwyżej kilka tysięcy przypadków we Włoszech. Czyli w czasie kiedy turyści przebywali we Włoszech, chorych Włochów musiałoby być najwyżej kilkuset. Niemożliwym jest żeby kilkadziesiąt osób (turystów) z całego świata, przebywających we Włoszech w różnych miejcach o różnym czasie miało styczność z tymi (setkami) zarażonych Włochów. Aby było to możliwe ilość zarażonych Włochów musiałaby wynosić około 100 tys. Tak więc liczba zarażonych Włochów była prawdopodobnie jedyną zakłamaną informacją nt koronawirusa. Faktem jest, że to Włosi roznieśli chorobę, nie Chińczycy.

Kolejną kwestią, błędem było nieodizolowanie Włoch już na samym początku - z tego powodu zaraziło się m.in. kilkaset osób z Hiszpanii co w szybkim tempie rozrozło się do liczby 10 tys. Brak wprowadzonych ograniczeń w postaci domowej kwarantanny przy zamknięcia restauracji lub imprez masowych doskonale widać na przykładzie Wlk Brytanii czy Szwecji - przypadków zachorowań i zgonów jest tam wiele i wcale się nie zmniejsza. O USA nawet nie wspomnę.

Jeżeli ktoś uważa, że ograniczenie kontaktów jest "ściemą" to niech sobie wyjedzie do Włoch lub Szwecji. Gdyby nie zarządzenia polskiego rządu mielibyśmy aktualnie około 120 tys przypadków. I również dzięki odpowiedzialnym ludziom nie ma takiej liczby. Niestety prawie 10 tys przypadków spowodowane jest takimi ludźmi myślącymi jak komentarz powyżej. Ale cóż, nie da się nigdzie ograniczyć ilościo idiotów.

Strony

Skomentuj