W Wietnamie produkują "lek na koronawirusa" z czarnych kotów

Kategorie: 

Źródło: tg

W Wietnamie zaczęli wytwarzać leki na koronawirus z czarnych kotów. Informuje o tym New York Post w odniesieniu do portalu No Dog Meat Julie de Cadet.

 

Według Julie de Cadet, Wietnamczycy wierzą, że czyste czarne koty, ich mięso i sierść mają właściwości lecznicze i mogą uzdrawiać ludzi, w tym zainfekowanych koronawirusem. Lokalni mieszkańcy zabijają kota, by zmienić zwierzę w lek, przetwarzając zwłoki różnymi chemikaliami.

 

„Lekarstwo” zostało wynalezione w Hanoi, a „cudowna substancja” jest nawet sprzedana w Internecie. Działaczka na rzecz środowiska twierdzi również, że ma wiele zdjęć martwych ciał czarnych kotów, gotowych do przetworzenia.

„Takie nieludzkie traktowanie kotów jest tak okrutne, że jest niedopuszczalne nawet dla tych, którzy na codzień jedzą mięso” - skomentowała.

Organizacja charytatywna wysłała list do ONZ z prośbą o podjęcie środków przeciwko tym, którzy zdecydowali się na leczenie koronawirusa, wykorzystując koty do tych celów.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika ARTUR

Ci co teraz należą do

Ci co teraz należą do Platformy z " opozycjonistą " Tuskiem na czele krzyczeli że będą " komunistów wieszać na latarniach " , nikt im wtedy nic nie zrobił a Tusk miał nawet paszport i jeżdził do krajów zachodnich / sam się tym publicznie chwalił / .Ci co nie mieli dochodów z kapowania i pracy zagranicznej na rzecz ZSRR musieli się zadowolić szklaneczką mocnego napoju u Maksyma w Gdyni , jak to opisano w piosence . Czy coś się zmieniło od tamtych czasów ? 

Portret użytkownika fido

Co tam czarne koty, mam coś

Co tam czarne koty, mam coś znacznie lepszego. *bye*  Z frontu walki z korona-wirusem, wyczytane na znanym portalu.

Naukowcy eksperymentują i poszukują leku na koronawirusa, okazuje się że różne substancje mogą byc w tym pomocne, niekonicznie  ich nowe szczepionki  tylko leki znane dotychczas. Korzystne może być w tym przypadku ich działanie uboczne.  Okazalo się że pomocny może być popularny lek na zgagę, ranitydyna. Wiem znam, stosowałem wiele lat na dolegliwości z żołądkiem.

Dlaczego stosowałem w czasie przeszłym ??  Ano dlatego że jakieś pół roku temu został gwałtownie wycofany z aptek. Ministerswo stwierdziło że ..  jest szkodliwy dla zdrowia *nea* I to po ok. 15 tu latach jego obecnosci na rynku. W dodatku był dostępny  bez recepty.

Przypadek ? Zapewne...  *acute* Ile w tym prawdy nie wiadomo ale mógł być dostępny tani lek który choćiaż w częsci mógł pomóc na obecną epidemię. A część pacjentów którzy go stosowali mogli w ogóle nie zapadać na chorobę Covid.  Ale leku  nie ma bo pół roku wcześniej bez ostrzeżenia  został wycofany a zapasy zniszczono. Wiem to od pani farmaceutki gdzie się zaopatrywałem.

Co za zbieg okoliczności... Kto chce nich sprawdzi: popularny lek na zgagę może być skuteczny w zwalczaniu koronawirusa. Wiarygodnosci badań nie znam, informacja jest. Btw jako czlowiek przezorny i znający troskę wadzy o mnie  mam zapas.

Strony

Skomentuj