W Wenezueli trwa walka o władzę między socjalistycznym rządem a opozycją

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Alfonsina Blyde/CC BY-NC-ND 2.0

Po 17 latach rządów socjalistów, którzy zdecydowanie przegrali w grudniowych wyborach z opozycją, zwolennicy prezydenta Nicolása Maduro nie mają zamiaru tak po prostu odejść ze sceny politycznej i chcą walczyć wszelkimi możliwymi środkami. W tym celu wykorzystują między innymi sprzyjający im Sąd Najwyższy, który w znacznym stopniu zaczął utrudniać działania przeciwników.

 

Przypomnijmy że w wyniku ostatnich wyborów parlamentarnych Opozycyjna Koalicja na rzecz Jedności Demokratycznej (MUD) niespodziewanie zdobyła aż 112 miejsc w 167-osobowym parlamencie. W ten sposób udało się zdobyć tzw. superwiększość, co zapewnia ugrupowaniu MUD większe możliwości, jak na przykład odwoływanie sędziów Sądu Najwyższego oraz zmianę konstytucji.

 

Prezydent Nicolás Maduro uznał porażkę, ale jak można się domyślić, nie zrezygnował z walki i wezwał wszystkich do obrony rewolucji boliwariańskiej. Partia Socjalistyczna złożyła wniosek do Sądu Najwyższego twierdząc, że podczas wyborów miało dojść do pewnych nieprawidłowości. Ostatecznie sędziowie zawiesili czterech polityków - jednego z partii rządzącej oraz trzech z partii MUD.

 

Rząd od ostatnich kilku tygodni robi dosłownie wszystko aby utrudnić pracę opozycji, ale decyzja Sądu Najwyższego ma największe znaczenie. W ten sposób MUD utracił wspomnianą superwiększość. Co więcej, sędziowie zapowiedzieli że wszelkie działania opozycji zostaną unieważnione, gdyż mimo orzeczenia zawieszeni politycy i tak zostali zaprzysiężeni.

 

Jest to oczywiście dalszy ciąg walki o władzę w tym kraju. Pierwsze niezadowolenia społeczne, którymi przewodzili opozycjoniści, wybuchały już w 2013 roku gdy Nicolás Maduro został nowym prezydentem, tym samym przejmując władzę po zmarłym na raka Hugo Chávezie. Od tamtego czasu socjalistyczny rząd oskarżał ich o współpracę z USA, celowe tworzenie kryzysu w kraju i wielokrotne próby dokonania zamachu stanu a nawet zabójstwa Maduro.

 

Trudno powiedzieć jak rozwinie się ten konflikt. Z jednej strony opozycja, powołując się na zaprowadzanie demokracji i wolności w kraju, może poprosić Stany Zjednoczone o interwencję. Z drugiej strony, obecny prezydent Wenezueli Nicolás Maduro może wezwać do otwartej walki w obronie boliwariańskiej rewolucji, co może skończyć się z zaangażowaniem wojska włącznie.

 

 

Źródło: http://www.bbc.com/news/world-latin-america-35287291

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu

loading...


Komentarze

Portret użytkownika achiles

W kolejnej części ujawnionej

W kolejnej części ujawnionej korespondencji Hilary Clinton podane są przyczyny aktywnego wsparcia przez USA obalenia libijskiego przywódcy Muammara Kaddafiego. Są to przede wszystkim duże zasoby złota i ropy naftowej w Libii a także rozszerzenie francuskich wpływów w północnoafrykańskim regionie.
Wyrażone też są obawy, że zapasy złota Kaddafiego są tak duże, że mogą stworzyć podstawę do panafrykańskiej waluty, która mogłaby być silnym konkurentem dolara w tym regionie.
http://pl.sputniknews.com/polityka/20160111/1820825/Clinton-Libia-korespondencja-USA.html
 I TAK TEŻ OBECNIE W WENEZUELII DZIEJE!!!!

Portret użytkownika Akamai

Njapierw Chavez. Teraz

Njapierw Chavez. Teraz "farciarz" Maduro. Kilka zmyślnych zamachów na jego życie i nic. Ostatni 12 lutego 2015 r. pod kryptonimem "Operacja Jerycho", kiedy to przemalowany na barwy sił zbrojnych Wenezueli samolot szturmowy Embraer Super Tucano, miał zbombardować między innymi siedzibę prezydenta. Wywiad Wojskowy Wenezueli natrafił jednak na ślad „Operacji Jerycho” i w nocy z 11 na 12 lutego aresztowano głównych przywódców spisku oraz agenta Mossadu, a siły powietrzne zostały postawione w stan podwyższonej gotowości. Prezydent Nicolas Maduro natychmiast wystąpił w telewizji z oświadczeniem potępiającym spisek. 
Tymczasem w Waszyngtonie rzeczniczka Departamentu Stanu wywołała salwy śmiechu bardziej ogarniętych dziennikarzy spoza USA I UE oświadczając: „Te oskarżenia, podobnie jak wcześniejsze, są śmiechu warte. Od wielu lat Stany Zjednoczone prowadzą politykę, w ramach której nie popierają przemian politycznych, których dokonuje się z użyciem środków niekonstytucyjnych. Przemiany polityczne powinny odbywać się demokratycznie, konstytucyjnie, pokojowo i zgodnie z prawem. Jak nieraz już widzieliśmy, rząd Wenezueli usiłuje odwrócić uwagę od własnych poczynań przez wysuwanie oskarżeń pod adresem Stanów Zjednoczonych i innych członków społeczności międzynarodowej w kontekście wydarzeń, które są wewnętrzną sprawą Wenezueli. Wysiłki te świadczą tylko o tym, że rządowi Wenezueli brak powagi wobec trudnej sytuacji, w jakiej się znalazł. 
No i okazało się, że w Wenezueli, trzeba bronić demokracji przd reżimem, w inny sposób. 
Szkoda pięknej Ameryki Południowej.
 

Prawda nas wyzwoli, 

Ale najpierw nas wku*wi.

 

Portret użytkownika Hathor

Dobra analiza. Zakulisowa

Dobra analiza. Zakulisowa wojna trwa.
Democratic Unity Roundtable, której liderem jest H. Radonski - teraz wiadomo czemu mosad - jest gwarantem amerykańskiej racji stanu w Wenezueli. Wenezuela to: 
- przyszły "Bliski Wschód" USA z największymi rezerwami ropy
- "rzut beretem" do nafto-portów w Teksasie i tamtejszych rafinerii
-  ale to nie tylko ropa, Wenezuela ma spore rezerwy Toru, ktory jest    przyszłością energetyki np. LFTR
-  ale pretendentem do zasobów wenezuelskich jest nie tylko USA, to  również Chiny, które inwestują w tym kraju
https://mettahu.files.wordpress.com/2014/03/thorium-reserves-countries.png
 

Portret użytkownika Akamai

Wszystkie rządy na swiecie

Wszystkie rządy na swiecie powinny siedzieć... w kryminale. I nie potrzeba dokonywać jakiejś szcególnej weryfokacji. Polityk, podobnie jak komornik jest z gruntu zły. Do tego oszust, wazeliniarz, szuja i donosiciel. Dobrzy i uczciwi ludzie nie mają szans w tym zawodzie. Oczywiście są szlachetne wyjątki jak Kadaffi, Chavez, Maduro, Morales. Tyko spójrzcie jaki los ich ostatecznie czeka.

Prawda nas wyzwoli, 

Ale najpierw nas wku*wi.

 

Skomentuj