W USA niezidentyfikowany obiekt spadł z nieba i spuścił wodę w stawie

Kategorie: 

Źródło:

W mieście Lewisburg, znajdującym się w stanie Tennessee, mieszka Patsy Wright, której rodzina od ponad stu lat jest właścicielem małego kawałka ziemi z małym stawem. Ale w zeszłym tygodniu, w sobotę staw pani Wright zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. 

Patsy zauważyła to kiedy poszła jak zwykle na spacer ze swoim psem. Zamiast zwykłej powierzchni wody w jej oczach pojawił się okrągły miejsce z mokrym błocie i całkowicie bez wody, ale ze sporym otworem w dnie. Kobieta twierdzi, że wcześniej słyszała głośny dźwięk i duży plusk, jakby coś spadło z nieba. 

Według niej, brzmiało to tak, jakby do wody spadło coś bardzo wielkiego. Staw był niezbyt głęboki i niezbyt duży, ale znajdował się w tym miejscu od ponad 100 lat i nie wysychał. A teraz pozostał po nim otwór na dnie i kałuża.

Incydentem zainteresowała się lokalna policja, aby ustalić przyczynę zjawiska. Wśród założeń, które są brane pod uwagę jest upadek czegoś z nieba, śmieci kosmicznych lub meteoru. Ale mogło to być również wywołane przez kawałek lodu spadający z przelatującego samolotu. 

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika SędziaDredd

Ciekawe bo ostatnio w Rosji

Ciekawe bo ostatnio w Rosji też jakimś dziwnym przypadkiem meteoryt zablokował rzekę do chłodzenia reaktora, przypadkowo akurat ta rzekę. A teraz jakiś meteoryt zrobił dziure w stawie u baby a staw malutki i napewno ten meteoryt musial być o 100%bardziej precyzyjny od tego co u Ruskich rzekę zablokował 

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Kiedyś dosyć dawno temu , na

Kiedyś dosyć dawno temu , na WP.pl  był taki dział : Niewiarygodne . pl , a w nim artykuł ze zdjeciem i podpisem : " UFO zasysa wodę z jeziora "  . Gdy im wytłumaczyłem jak ono to robi , natychmiast zniknął artykuł i cała dyskusja .

Portret użytkownika Leutu

Napisz tutaj jak ono to robi,

Napisz tutaj jak ono to robi, bo też jestem ciekawy. W symulatorze tak jest, że raz z nieba spadają zwierzęta tylko jednego gatunku, a drugim razem coś jest zmieniane, przestawiane, coś znika, coś się pojawia. Tak działa program operacyjny symulatora. Niektórzy ludzie mają przedziwne doświadczenia w stylu obserwacji sobowtóra osoby zanim ta osoba np. przyszła do domu. Była widoczna, coś nawet mówiła i gdzieś poszła, zniknęła, po czym 5 minut później przychodzi prawdziwa osoba. Jest wiele innych przypadków tego zjawiska. Po prostu nie możemy być pewni tego, co wokół nas jest prawdziwe, a co dostawione lub istniejące tymczasowo dla testów, bo program operacyjny wykonuje testy.

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Ten " symulator " jak mówisz

Ten " symulator " jak mówisz , spuszczał na Egipt żaby i inne palgi , rozmnażał rybki i chleb ,wypuszczał mannę i przepiórki , zamieniał kije na węże , a teraz tu i ówdzie spuszcza ryby , dźdżownice , i inne stworzenia . Zawsze jednego gatunku , bo powiela on wzorzec . Jeno że to nie symulator  , tylko nadprzestrzenny "siewnik " transpolacji materii . To za jego pomocą dokonano wielokrotnie na tej Ziemi obsianie gatunków fauny i flory , pierwiastków życia , które opracowywalismy na Marsie(wtedy : Diura ) lub sprowadzali  z innych światów . Za jego pomocą także dokonuje się introdukcji gatunków , które powszechnie uznane są wymarłe ,  a nagle się pojawiają . Do tej transpolacji potrzebna jest materia pobrana z naszej planety i m. in dlatego są te " dziury w ziemi " . Bilokacja to inne zagadnienie. Znajdźcie to zdjęcie z tym UFO i zamieście to wtedy opiszę .Opiszę jak wyglądało : Nad taflą jeziora na wysokości jakieś 500 m wisiał statek kosmiczny i od niego do powierzchni wody " wisiał " dosyc gruby jej strumień .

Strony

Skomentuj