W Tanzanii kilkadziesiąt hipopotamów zaatakowało samotnego krokodyla

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

W internecie pojawił się interesujące nagranie przedstawiające walkę między stadem kilkudziesięciu hipopotamów i krokodylem. Niezwykłe starcie zostało uwiecznione w Parku Narodowym Serengeti w Tanzanii.

Nagranie zostało wykonane przez 71-letniego Harisha Kumara, który akurat podróżował przez park z grupą turystów z Holandii. To niezwykłe wydarzenie obserwowano tuż obok słynnego "Hippo Pool", w którym zwykle jest bardzo wiele tych zwierząt. Co zaskakujące agresywne hipopotamy nie zabiły gada, tylko go przepędziły.

 

Jeden z turystów zwrócił uwagę na dziwne poruszenie odbywające się w stawie hipopotamów. Jak się okazało, w samym jego środku znalazł się wielki krokodyl. Hipopotamy nie lubią przerośniętych jaszczurek i nie bardzo spodobała im się obecność gada w ich okolicy. 

Wielu osobom wydaje się, że są to spokojne zwierzęta, a w istocie zwłaszcza w środowisku wodnym ,to bezwzględni zabójcy. Krokodyl zdał sobie szybko sprawę, że ma kłopoty. Hipopotamy zaczęły deptać agresora i podrzucać go w powietrzu. Masywne zwierzęta odpuściły dopiero wtedy gdy krokodyl zdążył dotrzeć do otwartej wody i uciekł przed agresywnymi hipopotamami.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

Skomentuj