W rosyjskich sklepach internetowych można kupić medale „Za zdobycie Kijowa” i „Za zdobycie Lwowa”

Kategorie: 

voenpro.ru

W ofercie rosyjskiego sklepu internetowego voenpro.ru pojawiy się bardzo kontrowersyjne produkty. Są to okolicznościowe medale które mają upamiętnić zdobycie Kijowa, Lwowa czy Odessy. 

 

Medal „Za zdobycie Kijowa” kosztuje 499 rubli plus koszty wysyłki. W tej samej cenie w ofercie jest również podobny medal „Za zdobycie Lwowa”, a także „Za oswobodzenie Odessy”. 

Nie wiadomo czy rzekome odznaczenia powstały na zamówieie numizmatyków, którzy chętnie poszukują takich perełek czy też są to rzeczywiste ordery, które mają być rozdawane żołnierzom, którzy przyczynią do zwycięstwa na Ukrainie. Na szczęście nic nie wiadomo, aby pojawił się gdzies w sprzedaży medal "Za zdobycie Warszawy".  
 

 


 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt



Komentarze

Portret użytkownika OMEN

Taa... w 1920r. komisarze

Taa... w 1920r. komisarze polityczni w armiach kacapskich zagrzewając do boju żołnierzy , mówili im ,że po zdobyciu Warszawy będą przez 3 dni mogli bezkarnie grabić ,palić i gwałcić. No i "pojecie ile chcecie czekolady, bo Warszawa bogata, i wprost na ulicach ta czekolada leży" Jakoś tej czekolady bojcy nie PO-wkuszali. Teraz, tymi medalami, putińscy bojcy też odznaczani nie będą !

Portret użytkownika WzK

Rosyjski... ups

Rosyjski... ups separatysyyczny dron został zestrzelony koło Mariupola ???
 
https://www.youtube.com/watch?v=lwKy-xPPRoo
 
 
Na pewno sam spadł.
Na ukraińskie wybrzeże dotarł przypadkiem. To znany błąd systemu GLONASS. Niestety ten uparcie powtarzający się błąd powoduje, że na Ukrainę trafiają, zupełnie przypadkiem i w niezamierzony sposób całe pododdziały armii rosyjskiej, czołgi, zestawy artyleryjskie i inne pojazdy wojskowe. Rządni krwi banderowcy, na usługach żydo-jankesów strzelają do nich, zamiast wyjaśnić i wskazać drogę powrotną. Niestety banderowcy wykazują bardzo małą wrażliwość na błędy rosyjskiego systemu nawigacji.
Nawiasem mówiąc, znany rosyjski akademik Gleb Glebowicz Glonassow wykazał ostatnio niezbicie, że błędy systemu nawigacji GLONASS, które powodują niezamierzone dryfowanie rosyjskich żołnierzy na Ukrainę, spowodowane są pejso-jankeskim i euro-pejsowym spiskiem oraz faktem, że polski rząd prze do wojny z miłującym pokój narodem radzieckim... eee... tfu... rosyjskim.
Wiadomo bowiem, że uprzejmi ludzie, których zatrudnia miłująca pokój armia rosyjska, nigdy sami z siebie nie napadliby na sąsiednie terytorium. Przecież sam prezydent (fanfary!) Władimir Władimirowicz Putin wielokrotnie apelował do stron konfliktu w Ukrainie o powstrzymanie się od przemocy. Przecież nie wygłaszałby takich apeli, gdyby potajemnie posyłał tam swoje wojsko.

Strony

Skomentuj