W przyszłym tygodniu nastąpi koniec Facebooka, jakiego znamy…

Kategorie: 

Źródło: Internet

Mark Zuckerberg ma tak gigantyczne plany odnośnie rozwoju swojej firmy, że już w przyszłym tygodniu dokona jej rebrandingu, aby otworzyć zupełnie nowy rozdział w historii swojego biznesu.

Zuckerberg chce zmienić nazwę korporacji po to, aby była rozpoznawalna głównie dzięki idei „metaverse”, a więc nowej generacji Internetu, w którego "wnętrzu" ludzie zanurzeni w rzeczywistości wirtualnej, mają pracować, uczyć się, bawić oraz integrować z całym światem.

Facebook, Instagram, WhatsApp oraz Oculus, mają stać się pod-produktami giganta o nazwie, która nie kojarzy się z żadną z wyżej wymienionych marek.

Pod koniec października ma dojść do wielkiej konferencji, poświęconej strategii rozwoju koncepcji „metaversu”, na której Zuckerberg zaprezentuje też nowe oblicze „Nie-Facebooka”.

Niektóre media informują, że koncern zmieni nazwę na "Horizon", jednak nie jest to w żaden sposób potwierdzone.

Zuckerberg chce w ten sposób podkreślić, że jego koncern wyewoluował i nie jest już tylko "firmą mediów społecznościowych".

Chce też poniekąd odwrócić uwagę od skandali z udziałem Facebooka, przez które mierzy się on obecnie z największym kryzysem wizerunkowym w swojej dotychczasowej historii.

Najbliższe miesiące pokażą czy planowane działania pozwolą uspokoić nastroje wokół tej korporacji.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Quark

Im bardziej uboga w "duchu"

Im bardziej uboga w "duchu" cywilizacja tym bardziej popada w uzależnienie od tych technologii , które odsuwają umysł od zadawania pytań , poszukiwania siebie i nawiązywania wartościowych relacji opartych na szacunku , zaufaniu i zwykłej przyjaźni . Szczęśliwi ludzie nie potrzebują substytutu rzeczywistości bo nie muszą przed niczym uciekać . Szczęścia nie można kupić , zgubić , sprzedać ani znaleźć - można je tylko osiągnąć , odnajdując siebie prawdziwego i wydobywając tą prawdziwą naturę na światło dzienne . To jest cała praca do wykonania , to tyle i aż tyle ! 

Portret użytkownika Set

Nie tylko kochasiu. Są ludzie

Nie tylko kochasiu. Są ludzie, nawet w rodzinie, którzy doprowadzą szczęśliwą osobę do takiego stanu, że zechce niszczyć siebie samą. Głuche to, krzyczy jak Hitler i uważa, że ma zawsze rację. Duchowość to dla niej dziecinność, słowo mamona przewija się codziennie. Te kirey niebieskie nie puszczą szczęśliwej osoby dopuki diabeł w ludzkiej postaci jej nie wykończy, potem powiedzą no - zbuntowała się nam. Bo byliśmy zawzięci i nie uwolniliśmy jej od skurwysynów gdy błagała na kolanach. Max coś o tym wie, też ma przejechane.

Portret użytkownika Quark

Myślisz , że o tym nie wiem i

Myślisz , że o tym nie wiem i że sam nie mam takich przykrych doświadczeń ? Doskonale wiem , co znaczy być "złapanym za nogi" i wciąganym w bagno tylko dlatego , że samemu się z tego "bagna" głowę ponad poziom błota wystawia . Ja tylko pokazałem , gdzie tego szczęścia szukać - nic więcej . Mógłbym tu podawać cytaty , mądrości znanych osób i podpierać się ich wypowiedziami ale nie w tym rzecz by przyjąć i zapamietać cudze myśli (choć wartościowe) ale by wykreować swoje przekonania pozwalające wznieść się głowę ponad poziom "szamba" - jak to robi kwiat Lotosu . Konkludując , nikt nie znajdzie szczęścia gdzieś na zewnątrz bo to co tam znajdzie równie łatwo jest utracić gdyż jest nietrwałym doświadczeniem .

Portret użytkownika MiamiVibe

Facebook będzie takim

Facebook będzie takim matrixem w matrixie. Ci bardziej obeznani w internetach podłączą się hełmem i będą zasilać ten nowy matrix, natomiast boomerzy, Janusze i Grażyny, którzy są nieobeznani w kąkutery pozostaną w aktualnej rzeczywistości w dalszym ciągu zasilać aktualny matrix i być może utrzymywać tych podłączonych żeby z głodu nie padli. A gdzie tu miejsce dla reszty, kwestionującej syf w którym jesteśmy ? Niestety, ale być może samobójstwo, jako jedyna szansa uwolnienia.

Portret użytkownika Quark

Z ostatecznym rozwiązaniem

Z ostatecznym rozwiązaniem zawsze się zdąrzy . Bo widzisz nadzieja umiera ostatnia ale ja wciąż mam nadzieję , że obudzę się pewnego dnia i "bum" dostrzegę rozwiązanie i Tobie życzę tego samego . Bo ból istnienia to właśnie jest to cierpienie , które uszlachetnia , gdyż zmusza do puszukiwań tego czego "dusza" - czyli świadomość najbardziej potrzebuje . Czasem największym skarbem okazuje się odnalezienie kogoś , z kim można porozmawiać naprawdę szczerze na każdy temat bez żadnego skrępowania . Bo widzisz , cały świat mieści się w jednej głowie ... w niej się zaczyna i w niej kończy . Uzdrowienie zaś swojego wewnętrzego świata skutkuje automatycznie uzyskaniem szczęścia i radości życia , choćby się nawet było bezdomnym . Na początek odrobinę otuchy znajdziesz tu : www.vismaya-maitreya.pl 

Strony

Skomentuj