W obrębie superwulkanu Yellowstone wystąpiło ostatnio 107 trzęsień ziemi

Kategorie: 

Źródło: USGS

Kaldera jednego z największych na świecie superwulkanów wciąż pozostaje bardzo aktywna sejsmicznie. W ciągu całego listopada w Parku Narodowym Yellowstone doszło w sumie do 107 trzęsień ziemi i do trzech silnych erupcji gejzerów. 

Superwulkan Yellowstone znajduje się niemal na środku Ameryki Północnej. Napędza go tak zwany hot spot z wnętrza Ziemi. Jest to jedyne miejsce na Ziemi gdzie hot spot znajduje się na kontynencie i na dodatek w jego centrum. Inne tego typu zjawiska występują przeważnie na morzach i oceanach, jak w przypadku Hawajów. 

 

Ryzyko erupcji Yellowstone jest traktowane bardzo poważnie, zwłaszcza, że zwykle dochodziło do nich w interwałach wynoszących około 600 tysięcy lat. Ostatnia duża erypcja miała tu miejsce około 640 tysięcy lat temu, co powoduje, że niektórzy naukowcy obawiają się, że Yellowstone wybuchnie. 

Dlatego kaldera Yellowstone jest pod baczną obserwacją naukowców, w tym ekspertów z Uniwersytetu Utah i z amerykańskiej agencji geologicznej USGS. To właśnie według ich wskazań w zeszłym miesiącu zidentyfikowano 107 trzęsień ziemi w obszarze Parku Narodowego. Jest to nieco więcej niż w poprzednich miesiącach. 

 

Najsilniejszy ze wstrząsów osiągnął wielkość 3,1 stopni w skali Richtera, co miało miejsce około 18.28 czasu lokalnego w dniu 9 listopada. Jednak w ostatnich dekadach w obrębie Yellowstone notowano już znacznie silniejszą aktywność sejsmiczną i wcale nie zwiastowało to erupcji.

 

Poza tym trudno wyrokować jak wyglądałaby taka erupcja. Wcale nie koniecznie musiałoby to być zjawisko tak gwałtowne jak w przeszłości. Równie dobrze Yellowstone może zacząć emisję podobną jak te występujące w przypadku wulkanów tarczowych, co objawia się spokojnym przebiegiem. 

To co na wypadek erupcji Yellowstone, lub jakiegokolwiek innego superwulkanu, powinno nas martwić, to ilość emisji popiołu do atmosfery. Analizy geologiczne wskazują, że może ona być tak znaczna, że na Ziemi znacznie obniży się temperatura i zapanuje tak zwana zima nuklearna. Nie powinna jednak trwać dłużej niż 10 lat i potem sytuacja powinna się normalizować. 

 

Dzisiejsza nauka nie ma zbyt wielkiego pojęcia na temat procesów powodujących erupcje wulkaniczne. Można tylko analizować trzęsienia ziemi, ich głębokość oraz inflację terenu w obrębie kaldery. Wszystkie te zjawiska występują w obrębie Yellowstone. Jednak amerykańscy wulkanolodzy uważają, że następny wybuch raczej nie nastąpi tam w najbliższym czasie, ale jasne jest, że de facto może to wystąpić za 1000 lat, albo nawet jutro.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika js

Trzęsie się i nic z tego nie

Trzęsie się i nic z tego nie wynika. Naukowcy oczywiście wszystko by chcieli opisać i wrobić w ramki. Więc skoro wybuchał co 600000 lat  no to na co czeka, powinien znów wybuchnąć i jak tylko coś się trzęsie to chłopaki też się trzęsą. I co? Nic. Powinien, a nie wybucha. Życia im braknie na czekanie na ten wybuch. Aż  dziwne, że ktoś im za to pilnowanie wulkanu płaci.

Portret użytkownika jaceks77

3,1 w skali Richtera To jak

3,1 w skali Richtera Smile To jak ciężarówki wpadające w dziurę większy wstrząs wywołują. Wstrząsy poniżej 4,2 nic nie powodują. Jakby w Polsce rozłożyć narzędzia pomiarowe to takie 3,1 byłoby notowane bardzo często.

Skomentuj