W Niemczech - tak jak w Polsce - rodzice musieli "porwać" ze szpitala własne dziecko

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Niemiecka policja poszukuje listem gończym rodziców z Polski, którzy zabrali ze szpitala swoje nowo narodzone dziecko! Rodzice uciekli z dwudniowym noworodkiem obawiając się, że dziecko zostanie im odebrane przez Urząd ds. Młodzieży-Jugendamt. Mieli podstawy do obaw, bo ten sam Jugendamt odebrał już troje dzieci innej polskiej rodzinie.

 

Odbieranie dzieci rodzicom to praktyka, którą zapoczątkowali niemieccy naziści. Jest to zachowanie kontynuowane przez dzisiejsze państwa opiekuńcze i nikt nie zwraca uwagi na to, że są to zachowania typowe dla państw faszystowskich. Ta, najwyższa forma terroru dla rodziców, jest oczywiście prowadzona w ramach rzekomej walki o dobro dziecka i dlatego zamiast zostawić je w rodzinie specjalne urzędy decydują o tym gdzie będzie mu lepiej.

Odbieranie dzieci Polakom przez Niemców na Zamojszczyźnie w latach 40-tych ubiegłego wieku

Elitarne metody państw opiekuńczych obserwuje się praktycznie wszędzie. Dzieci można stracić z powodu różnych rzeczy. W Niemczech na przykład za to, że w domu nie mówi się z nimi po niemiecku nawet jeśli chodzi o polską rodzinę mieszkajacą w tym kraju. Nadużycia względem rodzin są oczywiste i urzędnicy chcieliby o wszystkim wiedzieć i decydować o rozwoju dziecka dokładnie tak jakby byli jego właścicielami.

 

Dzieci odbierane są w krajach skandynawskich i na zachodzie Europy. Wygląda na to, że mało kogo to już tam oburza. W Polsce jeszcze takie informacje szokują i ludzie którzy słyszą że Ktoś porywa własne dziecko ze szpitala zaczynam się zastanawiać o co w tym wszystkim chodzi?  Przecież podobny przypadek mieliśmy w Polsce, w Białogardzie. Tam też rodzice na skutek próby poddanie ich dziecka zabiegom medycznym bez ich zgody zostali pozbawieni praw rodzicielskich i musieli uciekać przed bezwzględnością urzędników sądów i lekarzy z tej placówki.

Nie jest wcale tak że u nas jest lepiej pod tym względem. Nasze władze po prostu się rozkręcają w tych totalitarnych zapędach. Wystarczy popatrzeć na to co w zakresie odbierania dzieci, dzieje się w Niemczech, żeby zrozumieć co nas czeka za parę lat. Tego rodzaju "postęp", prędzej czy później i tak do nas dotrze. Jest to zresztą oczywista konsekwencja założenia, że dzieci są państwowe.

 

Miejmy nadzieje, że młodej 18 letniej matce i 24 letniemu ojcu kilkudniowego noworodka z Krefeld w Nadrenii Północnej-Westfalii, udało się już dotrzeć do Polski. Wydano za nim list gończy jak za przestępcami i obecnie są ścigani, dokładnie  tak samo jak wspomniana para z Białogardu.

 

Rodzicom z Krefeld na szczęście udało się ubiec Jugendamt, ale raczej nie mają już powrotu do Niemiec, chyba, że w kajdankach. Jakie będą konsekwencje ich czynu. Teoretycznie mogą być przecież ścigani również na terenie Polski. Czy można jeszcze mówić o wolności w sytuacji, w której rodzice muszą porywać własne dziecko uciekając przed wymiarem niesprawiedliwości, wszechwładzą totalitarnego państwa "opiekuńczego" i bezwzględnością współpracujących z nimi lekarzy?

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika SN69ll

Porównywanie działań obecnej

Porównywanie działań obecnej władzy do tego co dzieje się w Niemczech...to zwykłe łgarstwo...ale snucie scenariusza w którym ma się rozpędzić w jakiś działaniach zmierzających do odbierania dzieci na wzór niemiecki...biorąc pod uwagę ,że zatrzymane zostało tolerowane jeszcze niedawno odbieranie rodzicom dzieci że względu na biedę...to już jest chamstwo...i ktoś kto wysuwa takie oskarżenia jest chamem...

Portret użytkownika Anioł Prawdy

Zdrowie ludzi jako biznes -

Zdrowie ludzi jako biznes - bezkompromisowa wypowiedz prof. Stanisława Wiąckowskiego
Szczepionkowy TERROR - oświadczenie rodziców z Białogardu, których poszukuje policja w Polsce
https://www.cda.pl/PRAWDA_DLA_POLAKA

(ciekawe że pomyślałem o tych dzieciach jako o 100% prawdziwych ludziach przy ktorych nikt nie grzebał by je uszkodzić/zmodyfikować a pokazał mi się w myślach obrazek z filmu matrix (Dozer i Tank 100% human bez wtyczek na głowie to w przenośni...) https://tinyurl.com/ycgeydvg
To jest już walka o własne bycie sobą i o własne zdrowie.

Portret użytkownika SN69ll

Admin...kretinios..

Admin...kretinios...totalitarne zapędy polskich władz ?...Przedstawiciele naszego rządu pomagają odzyskiwać polskie dzieci w Niemczech...Co z Ciebie za wredny typ... że co raz częściej posługujesz się kłamstwami...byle tylko oczerniać obecny rząd...9/10 że stoisz po stronie totalnej opozycji...i tylko świrujesz zatroskanego Polaka...co za pajac...Pół biedy jak podajesz fałszywe...albo niesprawdzone mało istotne wiadomości...gorzej jak siejesz gówno-prawde o ludziach którym mógłbyś tylko otwierać drzwi do samochodu...

Portret użytkownika U_P_Adlina

A niedawna pogoń łgarzu za

A niedawna pogoń łgarzu za rodzicami, którzy nie pozwolili zaszczepić swojego dziecka, to co to jest kretynku? Masz porąbane w łebku. Ciągle uważasz, że jak ktoś nie wspiera PISuarów to musi kochać POjebów. Ogarnij się jełopku.

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Portret użytkownika &

Tylu Polaków odebrali naziści

Tylu Polaków odebrali naziści i wysłali do Niemiec, kto wie, może w Niemczech żyje ówcześnie więcej Polaków niż tu?

Tutaj przecież przybyli wszyscy ci niemcy przedwojenni i osiedlali się siłowo oraz zakładali rodziny, głównie na terenach Tucholi, Bydgoszczy, zachodzie Polski.

Strony

Skomentuj