W Malawi trwa panika w związku z domniemanymi atakami wampirów

Kategorie: 

Źródło: Flickr/creepyhalloweenimages/CC BY 2.0

Sytuacja w afrykańskim Malawi pozostaje bardzo napięta. Już od dwóch tygodni tamtejsi mieszkańcy organizują masowe polowania na wampirów, które rzekomo atakują ludzi i wysysają z nich krew. Nie pomagają oświadczenia lekarzy i władz oraz działania policji, która zmuszona jest zatrzymywać najbardziej agresywnych "łowców" zanim spirala nienawiści ogarnie całe państwo.

 

Od połowy października w południowej części Malawi, gdzie wśród mieszkańców panuje powszechna wiara w czary, zginęło już 9 osób. W zeszłym tygodniu przemoc dotarła do Blantyre, drugiego największego miasta w kraju, gdzie lokalna ludność zabiła dwie osoby oskarżone o wampiryzm - jedna z nich została obrzucona kamieniami i spalona żywcem, druga zginęła w wyniku ukamieniowania.

Medycy stale zaprzeczają istnieniu wampirów w Malawi, jednak tłumy ludzi najwyraźniej wpadły w zbiorowy amok, kontynuują poszukiwania i organizują nocne patrole. Obecna sytuacja w kraju zmusiła Organizację Narodów Zjednoczonych i Stany Zjednoczone do wycofania swoich dyplomatów do czasu ustabilizowania sytuacji a niektóre regiony Malawi zostały uznane za strefy no-go.

 

W przeciągu dwóch tygodni policja aresztowała 200 osób, które mogły brać udział w zabijaniu ludzi oskarżonych o wampiryzm. Wciąż nie wiadomo co zapoczątkowało tę histerię i choć wściekłe tłumy ludzi zabiły już 9 osób to w żadnym przypadku nie udało się potwierdzić, że zamordowani byli wampirami. Wiara w magię w połączeniu z bardzo niskim poziomem wiedzy i rozprzestrzenianiem plotek mogły w krótkim czasie wywołać nieuzasadniony strach, ale zapanowanie nad sytuacją i wyjaśnienie mieszkańcom, że wampiry nie istnieją i można rozejść się domów może okazać się bardzo trudne.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika dziadek ze wsi

Panika? Wystarczy, że w tym

Panika? Wystarczy, że w tym biednym kraju osiedliła się 1 sztuka krwiopijcy z narodu wybranego i już panika wybucha. Tam są jak widać normalni ludzie. Polska karmi krwiopijców swoją krwią już 1000 lat ... i nikt nie protestuje. Jak fajnie. To jest zupełnie w stylu ''ch. du. i kamieni kupy.''

Skomentuj