W Korei Północnej odbyły się groteskowe "wybory", w których wrzucało się do urny wypełnione karty

Kategorie: 

Źródło: Twitter

Jak wiadomo gdyby wybory mogły coś zmienić dawno by ich zabroniono. Uniwersalna zasada dotyczy nie tylko tak zwanych nowoczesnych demokracji ale też dyktatur. Wybory odbywają się niemal wszędzie na świecie i zawsze stanowią silną legitymizację władzy do jej sprawowania. W ostatnią niedzielę, wyjątkowo kuriozalny spektakl "wyborczy" miał miejsce w Korei Północnej.

 

Na terenie całej KRLD zorganizowano wczoraj tak zwane "wybory parlamentarne". Było to wydarzenie polegające na obowiązkowym udaniu się do lokalu wyborczego i wrzuceniu do urny wyborczej kartki z wybranym już jedynym zresztą kandydatem. Nie trzeba nawet nic zakreślać! Koreańczycy z północy są bardzo sumienni w swoim "głosowaniu" i zwykle frekwencja oscyluje tam wokół niemal 100 procent.

W koreańskim parlamencie zwanym Najwyższym Zgromadzeniem Ludowym jest 687 deputowanych. Formalnie jest to najważniejszy organ w państwie, ale w rzeczywistości pełni w Korei Północnej funkcję reprezentacyjną, podobną do tej jaką w Unii Europejskiej pełni Parlament Europejski. Jest to więc organizacja raczej fasadowa, legitymizująca władzę rodziny Kimów, która niepodzielnie panuje w Korei Północnej od lat 40 ubiegłego stulecia.

 

Wybory w Korei Północnej odbywają się co 5 lat. W 2014 roku frekwencja wyborcza wniosła tam aż 99,97 procent. Udział w wyborach jest obowiązkowy dla wszystkich od 17 roku życia. Według instrukcji dla obywateli, po głosowaniu, odpowiedzialny wyborca  powinien udać się na zewnątrz  lokalu wyborczego i przyłączyć się do grup wiwatujących swoje zadowolenie z możliwości oddania głosu na "mądre kierownictwo kraju".

Mieszkańcom Europy tak dziwaczne "wybory" mogą wydawać się czymś śmiesznym, ale możliwość delegowania swoich przedstawicieli w społeczeństwach nowoczesnych i tak jest mocno ograniczona ze względu na sile oddziaływanie propagandowe i sugestie sondażowe. Różnica między Koreą Północną, a tak zwanymi nowoczesnymi demokracjami nie jest wcale taka duża i polega głównie na szczelności tej propagandy na skutek zmian jakie wprowadził ostatnio Internet.

 

To dlatego właśnie w Korei Północnej Internet jest reglamentowany i cenzurowany. Oraz właśnie z tego powodu władze UE robią co mogą, aby pod pozorem walki o prawa autorskie, wprowadzić jednolitość przekazu również w cyberprzestrzeni. Podążanie za wzorcami zamordyzmu internetowego takiego jak te wytyczone w Chinach czy w Korei Północnej jest oczywistym kierunkiem w jakim zmierza obecne unijne prawodawstwo.

 

Gdy zadba się już o to czego ludzie mogą się dowiedzieć, a czego nie i odpowiednio się ich zastraszy, wybory mogą są już tylko formalnością, jak w Korei Północnej, na Białorusi czy w Rosji. Wynaturzony akt wyborczy, staje się wtedy papierkiem lakmusowym tyranii ubranej w piórka demokracji. Szczytowe osiągnięcie tej koncepcji to właśnie te niedzielne groteskowe wybory w KRLD.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin
Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące.


Komentarze

Portret użytkownika Wmordepchaj Dollar

"Wybory" w KRLD jako żywo

"Wybory" w KRLD jako żywo przypominają scenę z "Jasia Fasoli" który wrzuca sobie do szpary w drzwiach własnoręcznie wypełnioną kartę świąteczną z życzeniami, następnie wchodzi do mieszkania i jest bardzo, ale to bardzo mile zaskoczony, wręcz wniebowzięty zarówno przesyłką jak i jej treścią...

"Pokaż jak sikasz, a powiem ci gdzie jest twoja synagoga".

Portret użytkownika mirmił

Cały problem polega na tym

Cały problem polega na tym ,że rządzeniem zajmują się partie polityczne a głosując popiera się ludzi o których się nic nie wie.Trzeba by znów powrócić do systemu plemiennego gdzie dana społeczność wybiera z pośród siebie radę starszych i wodza. A wogóle to wszystko to jest wieki h*j .. bo i tak nic z tego nie będzie jeśli ludzka mentalność nie wzniesie się ponad poziom ignorancji i chciwości. Howk.

,,Europa albo będzie chrześcijańska albo nie będzie jej wcale" - Robert Schuman

Portret użytkownika asa

W Polsce od 1990r wszystkie

W Polsce od 1990r wszystkie wybory były sfałszowane, a dlaczego??? pytanie jest retoryczne, ale w skrócie można odpowiedzieć- brak dokumentacji  z przeprowadzonych wyborów- nie ma kart do głosowania a inną dokumentację niszczy sie zgodnie z wytycznymi po tygodniu, żeby nie było jakiegokolwiek śladu fałszerstw. 

Portret użytkownika euklides

Bo wybory legitymizują system

Bo wybory legitymizują system. Władza najbardziej boi się, że ktoś odrzuci ją w całości, jako niczym nie uzasadniony, odgórnie narzucony terror. Kiedy wrzucimy kartkę, to nasza partia przegrywa, ale wzięliśmy udział w "zabawie", a zatem zaakceptowaliśmy reguły gry i ci którzy będą nas gnębić moga to robić za przyzwoleniem strony, która oddała głos.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Skomentuj