W Kalifornii uruchomiono najpotężniejszą na świecie elektrownię słoneczną

Kategorie: 

Źródło: Internet

Wzrastający poziom zanieczyszczenia w atmosferze powoduje, że ludzkość prowadzi aktywne poszukiwania alternatywnych źródeł energii. W niełaskę popadają kopcące elektrownie węglowe, lub niebezpieczne elektrownie atomowe, zamiast nich tworzone są wciąż nowe elektrownie wykorzystujące energię odnawialną. W Kalifornii powstała właśnie największa elektrownia słoneczna świata.

 

Dotychczas ilość gigawatów generowanych z alternatywnych źródeł energii, nie była bardzo duża w ogólnym bilansie. Ważnym krokiem w kierunku zmiany tego stanu rzeczy będzie uruchomienie największej i najpotężniejszej na świecie elektrowni słonecznej o mocy nominalnej 550 megawatów.

 

Nowa elektrownia nazywa się Topaz Solar Farm i znajduje się w Stanach Zjednoczonych, w stanie Kalifornia. Panele solarne zajmują tam aż 25 kilometrów kwadratowych. Zdolność generowania aż 550 megawatów energii nie ma precedensu dla energii słonecznej. Niektóre elektrownie atomowe produkują niewiele więcej megawatów.

 

Elektrownia Topaz zapewni energię elektryczną dla 160 tysięcy domów i odbiorców przemysłowych w jej okolicy. Koszt budowy wyniósł około 2,5 miliardów dolarów. Siłownia ta pozostanie największą na świecie elektrownią solarną, ale tylko do przyszłego roku, kiedy w ramach tego samego projektu rozpocznie pracę kolejna elektrownia tego typu na terenie USA, ale o jeszcze większej mocy.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika colleeman

Troszeczkę się na tym znam,

Troszeczkę się na tym znam, więc się wymondrzę. Po pierwsze zainstalowane panele mają wydajność 46% - to sporo. Po drugie panele te nie zbierają światła białego tylko podczerwień i ultrafiolet. Nie musi na taki panel bić czyste słońce - może być za chmurami a i tak panel generuje prąd ( oczywiście mniej, ale jednak) Teren na którym takie farmy by powstawały to nieurzytki, pustynie, tereny skaliste. Elektrownia praktycznie bez obsługowa a mycie paneli przeprowadza się dwa razy w roku zwykłą wodą pod ciśnieniem z domieszką detergentu. Sprawność panelu spada wraz z wiekiem - około 5% na 10 lat. Uważam, że to przyszłość całkowicie nie niszcząca środowiska. Nie ingeruje w ślimaki, żabki i ptaki. Nie ma zagrożenia jakąś katastrofą, a awaria nie ma wpływu na zanieczyszczenia. Biorąc pod uwagę koszty to jest zbliżona do budowy zwykłych elektrowni. Sam wirnik do elektrowni średniej mocy do jednego bloku to koszt przynajmniej 20 mln. zł. A gdzie tarcze kierownicze, korpusy, dyfuzory, kotły, no i tony paliwa? Ludzkość powinna iść w tym kierunku
 

Portret użytkownika Klaus

Witam mam dla was ciekawą

Witam mam dla was ciekawą oferte jesli któryś z was jest fanem astronomi a między innymi jest to symulator wszechświata o nazwie space engine symulator jest darmowy i można pobrać go ze strony spaceengine.org mam nadzieje że kogoś zainteresowałem bo to bardzo pięknie odwzorowana symulacja pozdrawiam.

Ban na czas nieokreślony.
Moderacja

Portret użytkownika qismo

Co jak co ale ta elektrownia

Co jak co ale ta elektrownia została wybudowana w USA a nie w Polsce. Gdyby była postawiona u nas to nikt by nie sprawdzał jakie jest tam nasilenie burz piaskowych, gradobić itp. Bo po co?
Przecież pieniądze z budżetu są niczyje to można je marnować.
Ale w stanach myslą trochę inaczej. Coś takiego jest budowane z przemyśleniem. A nie jak u nas, że najpierw się robi( o ile cokoliwek się robi) a potem dopiero myśli, czy to ma sens i czy będzie oplacalne...

" Znam twój ucisk i ubóstwo - ale ty jesteś bogaty -
i [znam] obelgę wyrządzoną przez tych, co samych siebie zowią Żydami,
a nie są nimi, lecz synagogą szatana. "
Ap 2:9
 

Portret użytkownika Cosiek

Najważniejsze by było

Najważniejsze by było porównanie efektywności każdego rodzaju elektrownii.
Najpewniej węglowe wypadają najtaniej. Pewnie słoneczne są bardziej efektywne od wodnych czy wiatrowych i w pewnym sensie te słoneczne tylko pozyskują energię, ale zabijają trochę ptaków, które wlecą w ich zasięg. Może to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale chyba bardziej ekologiczne niż choćby węglowe czy atomowe, które przy awarii mogą narobić niezłego bigosu.

Portret użytkownika biatel

Jeżeli obrazki są prawdziwe,

Jeżeli obrazki są prawdziwe, to jest to elektrownia oparta o panele fotowoltaiczne i ze swej zasady nie zabija ptaków. Jest inny typ elektrowni słonecznych oparty o sterowane zwierciadła nakierowane na "boiler" do wytwarzania pary i tylko ten jest mordercą ptaków.

Portret użytkownika mijan123

Rozwiązanie w sam raz na

Rozwiązanie w sam raz na nasze polskie warunki. 8 godzin światła, niekoniecznie w pełnym słońcu w zimowych warunkach. Potem tylko świeczka plus modlitwa by się bateryjka w kompie nie rozładowała i internecik nie padł;)

Skomentuj