W Kalifornii meteoryt zniszczył jeden z domów

Kategorie: 

Źródło: Kadr z Youtube

5 listopada 2022 r. ludzie w Kalifornii, Nevadzie i Oregonie obserwowali spadający meteoryt. Ogromna kula ognia przetoczyła się po niebie, a potem rozbłysła, oświetlając wszystko wokół. Okazało się, że szczątki obiektu dotarły do powierzchni ziemi wyrządzaąc realne szkody.



Meteor nie spłonął całkowicie podczas przejścia gęstej warstwy atmosfery ziemskiej i jego fragmenty wpadły na ​​budynek mieszkalny, co wywołało silny pożar w wyniku którego dom doszczętnie spłonął. 

 

Obecnie trwa dochodzenie w celu ustalenia, czy to meteoryt spowodował pożar, czy też powstał z innych przyczyn.

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Cygnus

Takie coś dzisiaj znalazłem w

Takie coś dzisiaj znalazłem w sieci... czy może ktoś coś wie więcej? "Toruńscy naukowcy potwierdzili istnienie Planety X - najdalszej planety Układu Słonecznego. Według zespołu badawczego Profesora Zygfryda Kwiatkowskiego z toruńskiego Planetarium do niedawna hipotetyczna planeta znajduje się w odległości pół roku świetlnego od Słońca w strefie peryferii Obłoku Oorta. Planeta X z uwagi na masę 70. krotnie większą od Jowisza prawdopodobnie jest zdegenerowanym białym karłem który eksplodował w czasach wymarcia dinozaurów lub zwyczajnie był przez krótki czas była w ciągu głównym i wystygła na długo przed zmianami klimatycznymi na Wenus."

Portret użytkownika Medium

Cygnus, czyżbyśmy się ongiś

Cygnus, czyżbyśmy się ongiś na Sputniku spotkali?

Co do planety X nazywanej też Nibiru, niektórzy twierdzą, że jest blisko ziemi, ale oczywiście nie są to astronomowie. Niejaki Nikołaj Lewaszow, współczesny, ale pokonany mag, chwalił się, że była blisko ziemi, ale ją odesłał w kosmos.

Można ewentualnie posłuchać doniesień Swietłany z kanału MARINA MALINI 9.

Proponuję też obserwować Oriona.

Portret użytkownika Medium

Poszukaj sobie wideo

Poszukaj sobie wideo Lewaszowa, powtarzam tylko jego słowa. Lewaszow już nie zyje, a współcześnie żyjący magowie wypowiadają się o nim z wielką atencją.

Magii rytualnej, takiej gdzie niegdzie z kadzidłem używa wiele religii, wątpię jednak by prawdziwi magowie, a nie jacyś kapłani stosowali takie środki pomocnicze w miejsce czystej siły myśli.

Portret użytkownika Q.

To że ktoś coś gada nie

To że ktoś coś gada nie znaczy że to prawda i trzeba w to wierzyć. Jaka magia ? W telekinetyczne odepchnięcie stołka na podłodze to jeszcze bym uwierzył ale nie ogromnej planety.

Przetłumacz na zrozumiały dla polaka język to drugie zdanie bo nie wiem co tam napisane jest. Myślisz o czymś lecz masz trudność z tego werbalizacją - a chodzi oto by język giętki wypowiedział wszystko co pomyśli głowa. Na tym polega prostota że mówi się to co się myśli a nie myśli się co powiedzieć.

Ps. Na linni świadomość - usta/palce (w przypadku klawiatury) - nie może być interpretatora czyli czegoś co zniekształca myśl zmieniając jej treść podłóg tego co ów "interpretator" sądzi, że tak to trzeba powiedzieć/napisać. Usuń ten podprogram. 

Ten wewnętrzy "interpreter" działa w obie strony i tak samo zniekształca to co trafia do uszu bądź oczu (w przypadku tekstu) człowieka weń wyposażonego. I wtedy pojawia się komunikat: to co ja słyszę nie jest tym co ty mówisz. Jest to komunikat o błędzie.  

Portret użytkownika Piotrek Blina

Sciema jak kwadratowy byk , z

Sciema jak kwadratowy byk , z tych zdjęć dobitnie wynika że to było podpalenie, informacja z dupy naukowców, płaconych przez tych no waszych naukowych nauczycieli. Biorąc pod uwagę jak wiele kasiory idzie na programy kosmiczne, to zapłacenie jakiemuś człowiekowi troche kasy na nowy start, to jest pikuś. Wtedy on opowie wszystko co trzeba.

Skomentuj