W Japonii powstała nowa fabryka biopaliw

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Japoński startup Euglena zakończył budowę pierwszej w Japonii fabryki demonstracyjnej do produkcji biopaliw do samolotów i samochodów. Według Aviation Week firma rozpocznie produkcję biopaliw w niewielkich ilościach w najbliższej przyszłości, a wiosną 2019 r. zacznie działać w pełnym zakresie. Przedsiębiorstwo będzie produkować naftę lotniczą i samochodowy olej napędowy.

 

Obecnie niektóre linie lotnicze rozważają możliwość tankowania biopaliw lotniczych. Uważa się, że jest o wiele bardziej przyjazne dla środowiska niż tradycyjne paliwo lotnicze. Ponadto linie lotnicze uważają, że w związku z popytem na takie formy paliwa jego koszt spadnie szybko poniżej cen paliwa lotniczego.

 

Przedsięwzięcia Euglena zbudowano i uruchomiono w Tsurumi w Jokohamie. Firma będzie produkować biopaliwa z jednokomórkowych organizmów z gatunku euglena i zużytego oleju roślinnego. W celu uwolnienia paliwa, startup zakupił od firmy Chevron Lummus Global licencję na technologię BIC, co oznacza hydrorafinację surowców, a następnie katalityczną hydrotermolizę.

 

Technologia BIC, której twórcy nie ujawniają szczegółów, pozwala na produkcję biopaliw, które są odpowiednie do całkowitego zastąpienia kopalnego paliwa węglowodorowego. Wcześniej biopaliwo zostało pomyślnie przetestowane przez amerykańską marynarkę wojenną.

 

Do końca grudnia 2018 r. japoński producent samochodów Isuzu przekonstruuje wszystkie swoje minibusy do używania biodiesla Euglena. W roku 2020 japońskie linie lotnicze All Nippon Airways wykonają swój pierwszy komercyjny lot na biopaliwie lotniczym.

 

Fabryka będzie produkować 125 tysięcy litrów różnych biopaliw rocznie. Do roku 2025 planowane jest zwiększenie pojemności zakładu do 250 tys. litrów rocznie. Zgodnie z planami władz, do 2030 r. Japonia planuje wyprodukować co najmniej miliard litrów biopaliwa rocznie.

 

W marcu zeszłego roku eksperci NASA ogłosili wyniki badania dotyczącego ekologiczności biopaliw lotniczych. Naukowcy doszli do wniosku, że użycie takiego paliwa w samolotach może zmniejszyć szkodliwe emisje o 50-70 procent. W badaniu NASA wykorzystała zmodyfikowany samolot pasażerski DC-8. Samolot ten leciał na wysokości 12,2 tys. metrów. Był zasilany mieszaniną tradycyjnego paliwa lotniczego i biopaliw wykonanych z hydrorafinowanych alkoholi i kwasów tłuszczowych otrzymywanych z przetwarzania cameliny.

 

W locie DC-8 towarzyszyły trzy samoloty badawcze, które leciały za nim, a następnie zbliżały się do niego na odległość 90 metrów, a następnie oddalały o 32 kilometry. Te samoloty mierzyły emisje DC-8. Okazało się, że w zależności od sposobu działania silników odrzutowych DC-8 ilość emisji szkodliwych substancji i sadzy była niższa. To z kolei doprowadziło do zmniejszenia powstawania śladów kondensacji.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Skomentuj