W Japonii populacja motyli spadła aż o 40 procent

Kategorie: 

Sasakia charonda - Źródło: Wikimedia Commons

Japonia jest kolejnym krajem, w którym zaobserwowano niedawno wyginięcie motyli. Według nowego raportu Ministerstwa Środowiska Japonii (NACS-J), w kraju zanotowano około 40 procentową redukcję liczebności pospolitych gatunków motyli. 

 

Szczególnie zauważalny jest spadek populacji pospolitych dotychczas gatunków motyli, jak duży fioletowy Emperor (Sasakia charonda), który jest symbolem Japonii. Jego populacja zmniejszyła się o 90 procent, Zostały zatem oficjalnie objęte ochroną jako zagrożone wyginięciem.

 

Ponadto, pod groźbą wyginięcia znalazło się pięć innych gatunków zwierząt. Japońskie zające, które żyją na łąkach w strefie górskiej, japońskiej kuny (Martes melampus), dwa gatunki świetlików i jeden gatunek żab.

Naukowcy uważają, że powodem zmniejszenia liczby motyli i innych zwierząt może być zanieczyszczenie środowiska, wycinka drzew, a także stosowanie środków chemicznych w rolnictwie. Istnieje obawa, że zmniejszenie liczby motyli pociągnie za sobą zmniejszenie liczby ptaków, a kto wie czy nie odczuje tego  cały japoński ekosystem.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Stary Żuk

Jakieś 16-17 lat temu

Jakieś 16-17 lat temu nauczyłem wróbelka jeść z reki.Było wtedy u nas wróbli bardzo dużo.Miałem tzw.osiedlowy sklep.Oswoił się do tego stopnia że wlatywał do środka,siadał na ladę i jadł mi z reki.Okazało się że to samiczka bo w następnym roku z młodymi zaczeła przylatywać.Jeden z tych młodych tak samo się oswoił.Przylatywały tak dwa lata. Trzeciego roku przylatywał sam młody(wtedy już stary).Teraz wróbli (zachodniopomorskie,myślibórz)prawie nie widać.

Skomentuj