W Indonezji z powodów religijnych zabraniają stosowania szczepionki MMR

Kategorie: 

Źródło: freeimages

Antyszczepionkowcy na całym świecie walczą z rządami przeciw obowiązkowi szczepienia swoich dzieci. Ich indonezyjscy przedstawiciele będą mieli powód do radości, gdy problem ten niedługo zniknie z kraju. Indonezyjski przywódca Islamu ogłosił, że szczepionki przeciw odrze są od teraz religijnie zakazane.

Indonezyjska Rada Ulama  (MUI) wydała fatwę, islamski dekret, o nieczystości szczepionek przeciw odrze. Medykamenty otrzymały status "haram" z uwagi na zawartość komórek pochodzących od zakazanych w religii zwierząt, świń. Jak uważa przedstawiciel rady, kontrowersyjny Ma'ruf Amin, mimo tego faktu, na użycie szczepionek będzie przymykane oko z uwagi na brak innych, islamsko aprobowanych alternatyw.

Decyzja rady, choć nie jest wiążąca, ma bardzo duży wpływ na społeczeństwo Indonezji. Chociaż już wcześniej część miast postanowiła zrezygnować ze szczepionek z podobnych powodów, oficjalne pozwolenie od strony rady zwiększy skalę podobnych wydarzeń. MUI jest finansowaną z funduszów rządu organizacją, mającą nadzór nad całą religią w kraju, słynącą z radykalnych pomysłów, jak fatwy przeciwko "nie-islamskiemu" pluralizmowi, liberalności, czy sekularyzacji, a ich decyzje przeciw szczepieniom wciąż mogą się zmienić.

Choć ogłoszenie przygotowane przez jednego duchowego przywódcę nie odnosi się do całej religii, możliwe, że inni duchowni z reszty świata pójdą w podobną stronę. Ich decyzje mogą być znacznie mniej liberalne i zakażą oni leków bez względu na brak alternatyw. Może nas czekać wielki antyszczepionkowy dżihad. A jeśli tak, jak zareagują światowe rządy? Czy przymus szczepionek zobowiąże wszystkich, bez wyjątku? Czy może muzułmanie cieszyć się będą ulgami również w tej materii?

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: DoritosNachoCheese
Portret użytkownika DoritosNachoCheese

Komentarze

Portret użytkownika keri

"Wszystkie szczepionki są

"Wszystkie szczepionki są nieczyste", a wiele jest podawanych przeterminowanych i źle przechowywanych. Przeterminowane szczepionki były podawane w Polsce nawet w szpitalach na porodówkach.

W szczepionkach są bakterie i mają np. rok ważności. Czy ktoś wierzy, że przez rok zawartość takiej szczepionki nie zmieniła się? A po terminie ważności też nie zmieniła się? Jeśli szczepionka była poza lodówką (a były znajdowane szczepionki w magazynach na podłodze), to jak rozmnożyły się bakterie w szczepionce?

Czy ktoś, kto szczepi swoje dziecko, trzyma mięso poza lodówką i uważa, że nie zajdą w nim żadne procesy, które mu zaszkodzą?

Zasadniczym problemem w szczepionkach nie są jednak bakterie z terminem ważności 1 rok lub więcej.

Zasadniczem problemem jest cały balast trucizn niszczących m. in. układ nerwowy, pokarmowy, obronny.

Strony

Skomentuj