W Holandii rozpoczęto innowacyjny projekt drukowania mieszkań do wynajęcia

Kategorie: 

Źródło: Eindhoven University of Technology/Houben & Van Mierlo Architecten

Druk 3D znalazł ogromne zainteresowanie w budownictwie. W wielu krajach wykorzystano już technologię druku przestrzennego do szybkiego i taniego budowania domów. Teraz w Holandii ogłoszono pierwszy komercyjny projekt drukowania mieszkań przeznaczonych do wynajęcia.

 

Uniwersytet Techniczny w Eindhoven zamierza stworzyć w mieście łącznie pięć domów na przestrzeni pięciu lat. Będą to nowoczesne i komfortowe mieszkania, które staną się własnością firmy zajmującej się obracaniem nieruchomościami. Będzie można je wynająć, choć ceny nie są jeszcze znane.

 

Pierwsze mieszkanie powstanie w 2019 roku. Będzie to bungalow z trzema sypialniami, a kolejne domy będą wielopiętrowe. Na początku, wszystkie elementy budynku zostaną wyprodukowane na uniwersytecie, a ostatecznym celem jest sprowadzenie całego sprzętu i wydrukowanie mieszkania na miejscu. Betonowe konstrukcje będą zaokrąglone i posiadały wgłębienia na okna i drzwi.

Źródło: Eindhoven University of Technology/Houben & Van Mierlo Architecten

Naukowcy z Uniwersytetu Technicznego w Eindhoven mają już doświadczenie w tego typu projektach. W 2017 roku zbudowali bowiem pierwszy na świecie betonowy most z pomocą drukarki 3D. Zdaniem twórców, druk 3D posiada ogromny potencjał w budownictwie, gdyż pozwala stworzyć wytrzymałe konstrukcje w dowolnym kształcie, a jednocześnie zużywa znacznie mniejsze ilości betonu, co z kolei przekłada się na niższą cenę.

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Dr Piotr

Alojzy celnie zauważył..

Alojzy celnie zauważył...szybko naukowcom wyszło przejście od przydatności i dostępności nowych technologii w walce z ubóstwem do dopieszczania bogatych i spełniania ich fanaberii. Identycznie jest w medycynie...najnowsze osiągnięcia i terapie tylko dla bogatych i nielicznych, a plebs niech zdycha lecząc się standardowo...to żadna służba zdrowia, tylko wysokopłatny serwis medyczny, ale pod tą nazwą to źle brzmi i się źle kojarzy.

Portret użytkownika alojzy

Tak ogólnie mówiąc to

Tak ogólnie mówiąc to uwielbiam wstawki w filmach, gdzie grupa rzutkich mózgowców, pozujących na normalnych ludzi, wykrzywia twarze symulując wysiłek intelektualny, a losowo wybrane osoby w losowo wybranym czasie zbliżają rękę do czoła potęgując obraz skupienia. Przewodzi im najczęściej promujący się syn prezesa (lub inna osoba dająca wypłaty), ucharakteryzowany na takiego, który nie chcąc zabijać ludzi głębią i bystrością swego umysłu musi kontrapunktować go luzackim stylem i wyglądem (w ogromnej wiekszości przypadków zupełnie niepotrzebnie). I po takich chwilach następuje prezentacja dzieła, np. bryła budynku będąca żywą kopią rozwiązania jakie od wieków stosuje natura przy formowaniu resztek jedzenia, które zakończy długą wedrówkę po układzie pokarmowym większości zwierząt - to tyle jeśli chodzi samą bryłę "domu". A co do samego procesu drukowania to większą finezję i dbałość o szczegóły można uzyskać ręcznie manewrując psem wcześniej nakarmionym dużą ilością przeterminowanej karmy.
A metody drukowania w najróżniejszych formach są znane od dawna (jakieś 40 lat?) i od dawna głównie miały służyć do budowy tanich domów dla najuboższych, a że wiadomo jak kończą się akcje "nakarmić głodną Afrykę", "napoić spragnionych", "dać mieszkanie ubogim", "posprzątać świat" - więc i z tej akcji g. wyszło.
P.S.
Nie krytykuję artykułu. Opisuję tylko odwieczny sposób działania ludzi.
 

Portret użytkownika rechotek

Nie rozumiem dlaczego się

Nie rozumiem dlaczego się czepiasz, oszczędność materiałów w takiej technologii jest faktem a że nie podobają ci się akurat takie kształty to twój problem. Ja widzę problem gdzie indziej bo naszego nadzoru budowlanego nic nie przebije a im coś będzie tańsze i możliwe do postawienia przez "Kowalskiego" tym bardziej będzie niedostępne i obwarowane kolejnymi bzdurnymi przepisami. Na domek holenderski wymagane jest pozwolenie na budowę jeśli zamierzasz podłączyć się do wody i ścieków, nawet teraz po zmianie przepisów nie wszędzie postawisz sobie domek gospodarczy do 35 m2 na własnej działce, który według obowiązujących przepisów można postawić bez pozwolenia i zgłoszenia, ale nie, nadzór budowlany zawsze znajdzie pretekst by uznać że pozwolenie być musi i kropka. Urzędnik panem i władcą w tym kraju, więc nie szybko w Polsce postawisz sobie co byś chciał i tanim kosztem, musi być drogo, musi być stempel pana nadzorcy i musisz wiedzieć, że z nadzorcami nie warto zadzierać bo nigdy nic nie postawisz na podobno SWOJEJ własności. Chyba że zmieni się dożywotnio pracujący w urzędzie nadzorczym panisko.

Portret użytkownika alojzy

Tak, to co napisałeś to jest

Tak, to co napisałeś to jest wiadome każdemu w tym kraju od zawsze, ale akurat tutaj mnie chodzi o coś innego - już tłumaczę:
jest to dwuwątkowy, przewrotny tekst, mający na początku zanurzyć czytelnika w chwilowej dezorientacji, aby w końcowych zdaniach wynieść czytelnika na twardy grunt realizmu i osuszyć go w blasku prawdy.
Pierwszy wątek jest kpiną wynikająca ze zderzeń dwóch światów. Pierwszy z nich to świat naukowców opracowujących różne ciekawe rzeczy, a drugi świat to świat humanistów, marketingowców i filmowców g. wiedzących o tym pierwszym i ustawiającym go wedlug własnych wyobrażeń. Wynikiem tego są żenujące dzieła produkawane masowo przez tv.
Drugi wątek omawia bolesną rolę pieniędzy i niesprawiedliwości wynikające z tego, że ten kto je posiada ma wpływ na innych i może innym narzucać swoje zabawne zdanie. Ujęte jest to w momencie satyrycznego przedstawienia postaci lidera grupy.
Po burzliwej podróży przez meandry reguł świata i ludzi dochodzimy do twardej i bolesnej prawdy, ujetej w jednym, ale jakże mocnym stwierdzeniu "A metody drukowania w najróżniejszych formach są znane od dawna (jakieś 40 lat?) i od dawna głównie miały służyć do budowy tanich domów dla najuboższych," (pozwoliłem sobie pogrubić część którą uważam za kluczową w omawianej wypowiedzi.
Tu cztelnik powinien przez chwilę pochylić się nad tym zdaniem i w milczeniu kontemplwać niesprawiedliwość jaką jest przejęcie metody (a może i patentów), z założenia mającej nieść biedocie dach nad głową, przez bogatych pacanów, którzy za jej pomocą zbudują domy dla innych bogatych pacanów.
Gorycz i smutek wynikające z powyższego są wyrażone słowami "wiadomo jak kończą się akcje "nakarmić głodną Afrykę", "napoić spragnionych", "dać mieszkanie ubogim", "posprzątać świat"".
Spodziewając się nieokreślonej liczby ofiar obecnej edukacji mówiących "alojzy, ale czego się czepiasz?! o co ci chodzi?" - na końcu dodałem zdanie: "Nie krytykuję artykułu. Opisuję tylko odwieczny sposób działania ludzi." (ponownie pozwoliłem sobie pogrubić kluczową kwestię. Przez pogrubienie rozumiem czcionkę zbudowaną z linii znacząco grubszej, przez co następuje efekt optyczny pozwalający czytelnikowi łatwiej skupić uwagę na zaznaczonych wyrazach).
jezu...

Portret użytkownika alojzy

Pomysł i maszyny do

Pomysł i maszyny do drukowania domów powstały kilkadziesiąt lat temu i miały służyć do błyskawicznego budowania najtańszych domów dla najbiedniejszych, przy użyciu tego co jest wokoło (piasek itp) żeby zminimalizować czas i koszty.
Pomysł zniknąl na dziesiątki lat i pojawił się "od nowa", ale teraz służy bogatym do budowy domów na wynajem dla tych z kasą, a biedni jak zawsze zostali z palcem w dupie.
Reszty mi się nie chce tłumaczyć.
 

Skomentuj