W Helsinkach zatrzymano imigrantów pod zarzutem gwałtu w noc sylwestrową

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com
Protesty przeciwko w uchodźcom w Finlandii nie ustają. Gazeta Iltalehti, w odniesieniu do informacji z fińskiej policji, donosi, że dzisiaj zatrzymano czterech cudzoziemców podejrzanych o ataki na kobiety i gwałt w noc sylwestrową w stolicy Finlandii. 

 

 

Czterech mężczyzn, pochodzący z Bliskiego Wschodu, oskarża się o gwałt w pobliżu dworca kolejowego w Helsinkach w nocy z 31 grudnia 2015 roku na 1 stycznia br. Co najmniej trzech z nich ubiega się o azyl w Finlandii. Najmłodszy z nich urodził się w 1992 roku, a najstarszy w 1977.

 

Petri Rainiala, fiński inspektor policji potwierdził te informacje dziennikarzom gazety Iltalehti. "Sprawa jest w trakcie badania wstępnego i jest zbyt wcześnie, aby ją komentować" – powiedział rzecznik policji.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt



Komentarze

Portret użytkownika Robaczkowa

     Myślę, że w

     Myślę, że w rzeczywistości to w Polsce może być takich kobiet nawet więcej niż 80%.
  Tylko w Polsce forma tych zachowań jest zupełnie inna. Wykładowcy na uniwersytetach proponują studentkom (nawet dobrym, tu wiedza nie ma żadnego znaczenia) takie ultimatum - albo seks albo brak zaliczenia. Szefowie (zwłaszcza w prywatnych firmach) sugerują, że albo ... albo poszukają sobie innego pracownika. Ja sama osobiście miałam w życiu dwie takie ,,propozycje nie do odrzucenia". Całe szczęście jakoś cudem sobie z tym chamstwem poradziłam. Teraz robi się coraz łatwiej, bo bezrobocie spada (nikt nie chce pracować u nienormalnych ludzi) i myślę, że zaczynają się bać żeby nikt ich nie nagrał.
   Tylko z takim arabem jak Cię zaatakuje na ulicy to nie będzie tak łatwo, to jest agresja bardziej bezpośrednia. Zwłaszcza gdy atakują w grupach. Polacy też aniołkami wcale nie są ale zwykle działają mniej jawnie i bardziej wstydzą się tego co robią, a to daje kobietom większe pole do obrony.

Skomentuj