W Etiopii orzeł zaatakował i zabił dziecko

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

W Etiopii doszło do niecodziennego ataku na ludzi. Duży orzeł zaatakował grupę bawiących się dzieci, jedno z nich zmarło na skutek odniesionych ran, dwoje innych zostało rannych. 

 


Matka jednej z ofiar powiedziała, że była w swoim domu, gdy nagle usłyszała krzyk syna bawiącego się na dworze. Jak twierdzi, rzuciła się na pomoc dziecku na podwórze, gdzie zobaczyła orła atakującego jej syna, który został przez niego przyparty do ziemi. Niewiele myśląc chwyciła za kij i zaczęła okładać ptaka, co ostatecznie zniechęciło go do ataku.

 

Funkcjonariusze policji, którzy przybyli na miejsce zdarzenia próbowali zlokalizować i zastrzelić niebezpiecznego orła, ale nie został jeszcze odnaleziony. Orły rzadko atakują ludzi. Kiedyś na Nowej Zelandii żyły ogromne ptaki tego gatunku, które według rdzennych mieszkańców tych ziem polowały na dzieci, ale w Afryce nie spotykano dotychczas takich napaści.

Ostatni taki incydent, o którym wiadomo miał miejsce w 2016 roku, kiedy australijski orzeł zaatakował małego chłopca i niemal porwał go w powietrze. Chłopiec miał na sobie zieloną jasną bluzę i według relacji naocznych świadków, zapinał i rozpinał ją. To właśnie ten dźwięk mógł przyciągnąć orła, który próbował złapać chłopca, chwytając go szponami za kaptur i unosząc się z nim w powietrze. 

 

Dziecko zaczęło krzyczeć i w porę dorośli zareagowali. Skończyło się to mniej tragicznie niż w Etiopii, bo dziecko miało tylko kilka ran na głowie, ale nie były to obrażenia zagrażające jego życiu. 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Medium

Admin napisał:

Admin napisał:

Duży orzeł zaatakował dziecko, które zmarło na skutek odniesionych ran. Dwoje innych dzieci zostało rannych.

W zdaniach jest błąd logiczny, bo skąd wzięło dwoje innych dzieci rannych, skoro orzeł zaatakował dziecko? Czy to ten sam orzeł zaatakował pozostałą dwójkę dzieci? 

Zakładając, że to ten sam orzeł (a może orlica, która chciała swoje dzieci nakarmić), trzeba przyznać, że był solidnie zdeterminowany, skoro można było go jeszcze w czasie ataku kijem okładać. Nie przestraszył się, nie wystarczyło jedno uderzenie, czy nawet machnięcie kijem. Prawdziwa bestia!

Skomentuj