W Dnieprze pojawiły się nieznane gatunki zwierzat takich jak meduzy, piranie czy kraby

Kategorie: 

www.nowosci.com.pl

W wodach Dniepru zaobserwowano niespotykane dotąd zwierzęta tj. meduzy, kraby, egzotyczne ryby, a wśród nich bardzo groźne piranie. Pogłoski o  nowych przybyszach potwierdzili rybacy i ichtiolodzy. W różnych akwenach okolic Dniepropietrowska powiązanych z Dnieprem doliczono się 56 gatunków ryb, z czego w zasadzie 18 było dla Dniepru obce. Niektóre gatunki ryb są niebezpieczne dla innych rdzennych mieszkańców rzeki, a nawet dla człowieka. Drapieżni nowicjusze żywią się ikrą karpi, leszczy etc.

Co się dzieje i dlaczego lokalne wody atakują obcy? Według naukowców, przyczyn jest kilka. Po pierwsze, niektóre ryby tzw. egzotyczne, są uwalniane przez hobbystów (np. sumokształtny Ancistrus, glonożerny Plekostomus, czy pirania). Po drugie, takie zwierzęta jak meduzy i kraby mogą trafiać do Dniepru przypadkowo za sprawą wody przewożonej na dnie kadłubów przez statki zagranicznej floty. Potocznie zwaną rybę igłę może przyciągać do Dniepru większe zasolenie.

 

Naukowcy zapewniając jednaka, że w Dnieprze można spokojnie pływać i zażywać kąpieli. Zdaniem ichtiologów, wszystkie egzotyczne ryby nie są niebezpieczne dla ludzi, bo żyją w małych ilościach, bądź są tak małe, że nie mogą zagrozić człowiekowi. Zmiany dot. fauny ukraińskiej, ale także białoruskiej i rosyjskiej rzeki, mimo wszystko są bardzo niepokojące. Naddnieprzańscy rybacy mogą zostać w przyszłości pozbawieni połowów, a egzotyczne ryby, "nowicjusze niszczyciele”, nie nadają się do spożycia.

 

 

Żródło:

http://icl.novostimira.com.ua/64175?inf=569

http://www.novostimira.com.ua/news_22114.html#!

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/w-ukrainskich-rzekach-znaleziono-nietypowe-ryby

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt



Komentarze

Portret użytkownika taurusjanin

W Polsce tez obserwuje się

W Polsce tez obserwuje się nowe gatunki inwazyjne zarówno roslinne jak i zwierzęce, tendencja  w tym kierunku jest wzrostowa czyli będzie tego więcej...nowe rosliny, grzyby, owady ptaki ,ssaki itd.
Zainteresowanym polecam poszukać pod hasłem gatunki inwazyjne w Polsce i Europie.
Pozdrawiam.

Portret użytkownika ufoludek

Polecam tekst

Polecam tekst na http://kodczasu.pl/printview.php?t=702&start=0&sid=0eb85f3b768518779919ec486367ed6azwłaszcza a właścwie przede wszystkim wpisy "Rosyjskie odkrycia na temat DNA wyjaśniają paranormalne wydarzenia"oraz z "National Geographic, 15 luty 2009. Odkryto identyczne gatunki na północnym i południowym biegunie"Mowa o możliwości przenoszenia informacji genetycznej za pomocą fal i o przeprowadzonych eksperymentach, które to potwierdziły. Coś może być na rzeczy , skoro eksperymenty to potwierdziły to tym bardziej natura sama może takie rzeczy robić samoistnie i przenosić falowo informacje genetyczną o strukturze jednego gatunku z jednego miejsca globu w inne. Wiemy też że tzw. fala "2012" powoduje zmiany i przynosi pozaziemską informację genetyczną, która powoduje zmiany w genomie istot żywych w tym ludzi co doprowadzi do powstawania nowych gatunków. Skoro odbywa się to na skalę kosmiczną to tym bardziej w obrebie planety jest to mozliwe - tyle że mamy tu nie tyle tworzenie nowych gatunków co swoiste kopiowanie informacji zawartej w DNA z jednego miejsca globu w drugie - informacja falowa o DNA jednego gatunku zostaje naturalnie przetransferowana w inny region planety do jaj innego gatunku (np którychś ryb bądź pająków na Ukrainie w tym przypadku) przez co je zmienia tak, że wyklują się z nich pełnowartościowe piranie, tudzież inne nietutejsze ryby a z naświetlonych taką falą jaj ukraińskich pająków wykluwają się te jadowite brazylijskie o którym była mowa ostatnio w jednym z artykułów...Tekstu na tej stronie jest dość dużo i są to różne tematy ale chodzi mi o te wątki o DNA - temat myślę ciekawy i dla ludzi o otwartych na nowe możliwości umysłach, pozdrawiam.

Portret użytkownika barra barra

jakiś czas temu, w sieci

jakiś czas temu, w sieci pojawił się interesujący wywiad z kanadyjskim biologiem-naukowcem, który przez 40 lat prowadził badania nad wszystkimi jeziorami tego kraju. W każdym z nich doszukał się indywidualnych organizmów, które zamieszkują okreslone szerokości geograficzne kraju. Badania dowiodły, że człowiek może ale nie musi przyczyniać się do "przenoszenia" organizmów pomiędzy akwenami wodnymi. Najbardziej prawdopodobnym jest system podziemnych połączeń wodnych pomiędzy rzekami, jeziorami, ... Małe organizmy, ikra, drobnoustroje, i mikro zwierzaki wciągane są w podziemne żyły wodne i wypuszczane w zbiornikach wodnych nawet kilkanaście kilometrów dalej w ciągu kilku dni. Mogą one w ten sposób wędrować przez wiele tygodni, miesięcy.Zapewne za węże, krokodyle i inne zwierzaki, których gabaryty uniemożliwiają takie wędrówki, odpowiedzialny jest człowiek ale najistotniejszym w tym wywiadzie były wyjaśnienia dotyczące naturalnych wędrówek małych organizmów.Wywiad rozpoczynał się od udokumentowanych przypadków, kiedy w ciągu dnia lub nocy z jezior schodziła cała woda.PS. W Polsce również sam zaobserwowałem podobne zjawisko (Woj. Zachodniopomorskie) w Drawieńskim Parku Narodowym jest mnóstwo jezior polodowcowych. Człowiek zamieszkujący okolice pokazał mi miejsce, obok którego jest droga i opowiadział, że w latach 80 w tym konkretnym miejscu było jezioro. Faktycznie mogło tak być, bo zanurzone młodniki w dolinie, które miały nie więcej niż 5-8 m, max do 10m wysokości a dookoła nich był naturalny las. Mówił ten człowiek, że w nocy cała woda z tego jeziora zeszła. Ja od prawie 6-8 lat jeżdże tam w lasy i trzy lata temu w tym miejscu stoi woda a czybki drzew wystają z nad lustra wody. Niesamowite wrażenie i widok i to, że mogłem zobaczyć zadrzewioną dolinę a w kolejnym roku wodę i czubki drzew. Zapewne okoliczni mieszkańcy mają większą radochę, bo pamiętają wodę w tym miejscu, później dolinę a teraz, po tylu latach znowu jezioro.

Nadzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnych dowodów

Skomentuj