W Chinach stworzono specjalną ścieżkę dla "zombie" wpatrzonych w smartfony

Kategorie: 

Źródło: YouTube/Carl Cole

Władze chińskiego miasta Xi'an stworzyły specjalny chodnik przeznaczony dla „phubbersów” – ludzi, którzy chodzą ze wzrokiem wbitym w swój smartfon. Specjalna trasa znajduje się na ruchliwej dzielnicy miasta i ma 80 cm szerokości i 100 m długości.

Chińskie media donoszą, że mógł to być chwyt marketingowy wykorzystany przez jedno z dużych centrów handlowych znajdujących się w pobliżu. Okazało się jednak, że specjalna trasa chodnikowa jest w rzeczywistości faktycznym środkiem bezpieczeństwa dla „phubbersów”. Samochody często parkują na chodniku przed centrum handlowym, co może stwarzać zagrożenie dla przechodniów wpatrzonych w swoje telefony.

Reakcje na pomysł były bardzo zróżnicowane. Niektórzy uważają ten pomysł za doskonałą innowację, podczas gdy inni sądzą, że to przekroczenie granicy w świecie zdominowanym przez smartfony. Pewne osoby wskazywały również na fakt, że co prawda nowa trasa może zabezpieczać przed samochodami, jednak osoby wpatrzone w smartfony nadal mogą wpadać na innych przechodniów.

 

To nie pierwszy raz, kiedy w Chinach wprowadzono specjalny chodnik dla użytkowników smartfonów. W 2014 r. w mieście Chongqing zainicjowało podobną inicjatywę, której celem było uniknięcie niepotrzebnych kolizji, w szczególności z udziałem dzieci i osób starszych. Rozwiązanie nie sprawdziło się, ponieważ phubbersi byli tak rozproszeni przez telefony, że nawet nie zauważali specjalnego pasa.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)



Komentarze

Portret użytkownika Puma evo

Skladanie holdu w ich strone

Skladanie holdu w ich strone to jest zlozenie holdu w oglupianie spolecznosci. 

Badania potwierdzaja i nie jest to nowina, ciagle korzystanie z gps'a obniza zdolnosc orientacji w terenie czlowieka, mozna by przytoczyc pewnie jeszcze kilka waznych aspektow z tego rzekomego "ulepszania" "upraszczania'' zycia.

Ladnie to orzekl Vin Diesel w filmie Riddick : "Popelnilem najwiekszy blad ludzkosci, ucywilizowalem sie" Acute

Skomentuj