W centrum gromady gwiazd nieoczekiwanie odkryto setki czarnych dziur

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Astronomowie odkryli, że w gromadzie kulistej Palomar 5, która znajduje się w konstelacji Węża w odległości 76 tysięcy lat świetlnych od Ziemi, znajduje się około stu czarnych dziur. Stanowią one blisko 20% masy cełej gromady. To fascynujące odkrycie, zostało opisane w artykule naukowym, który pojawił się na łamach Nature Astronomy.


Na podstawie szczegółowych zdjęć gromady, badacze stworzyli komputerowy model Palomar 5, który pozwolił odtworzyć ostatnie 11,5 miliarda lat jej istnienia. Obliczenia pokazały, że jej współczesny wygląd, masa i struktura, są powiązane ze „strumieniami gwiezdnymi”, których istnienie można wyjaśnić tylko wtedy, jeśli w jej centrum znajduje się 100-120 czarnych dziur o masie 17-20 razy większej niż Słońce. Zdaniem naukowców oznacza to, że gęstość rozstawienia czarnych dziur w Palomar 5, jest około trzy razy wyższa niż ich średnia liczba dla Drogi Mlecznej.

Astrofizycy od dawna zakładali, że większość połączeń czarnych dziur zachodzi w gromadach kulistych gwiazd, ale do niedawna naukowcy nie wiedzieli, ile ich może być. Dzięki nowej technice obserwacji takie informacje można uzyskać dla innych obiektów.

Takie rozbieżności związane są z tym, że czarne dziury nieustannie wyrzucają gwiazdy z gromady kulistej, ale same opuszczają ją niezwykle rzadko. W niedalekiej przyszłości, zespół odpowiedzialny za to badanie, planuje przeprowadzić podobne analizy w innych starożytnych gromadach kulistych. Naukowcy mają nadzieję, że dzięki temu, zdołają określić jak często czarne dziury łączą się ze sobą. Pomoże to również wyjaśnić ich rolę w powstawaniu fal grawitacyjnych.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

Zgadzam sięz bacą, a NASA to

Zgadzam sięz bacą, a NASA to jest organizacja iluminackich masonów z loży diabła bo NASA to czytane z literą brakującą T to wiadomo kto to jest ! Najciekawsze jest to że kosmos może nie mieć tylu miliardów lat świetlnych bo światło może leciećz różnymi prędkościami w kosmosie oraz przestrzeń może być różna w różnych miejscach, no i najwazniejsze jest to, że To wszystko stworzył Bóg Jezusa Chrystusa i to On tym wszystkim zawiaduje !!!

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Quark

A wiesz czemu tak jest ? Z ty

A wiesz czemu tak jest ? Z ty samych powodów dla których niektóre grzyby leśne wyglądają tak samo jak grzyb wybuchu atomowego . Po prostu , pewne struktury przestrzenne zarówno w skali mikro jak i makro wyglądają czasem podobnie.

Portret użytkownika Quark

Może nie tyle potwierdza co

Może nie tyle potwierdza co daje do myślenia , ale raczej skłaniałbym się ku tezie że skoro materia składa się z atomów które podlegają określonym regułom fizycznym , to zachowanie materii w małej i dużej skali wykazuje podobieństwa w organizowaniu się . Ale tylko podobieństwa bo np. orbity elektronów wokół jąder atomowych są rozmieszczone w "całej objętości" atomu ale już orbity planetarne układów słonecznych mają silną tendencję do układania się w jednej płaszczyźnie. Przytoczony przeze mnie przykład grzyba atomowego też łatwo przecież wyjaśnić aerodynamiką gazów podczas ekspolozji i ich implozji zaraz potem co właśnie tworzy ów "grzyb" - gdy cofające się powietrze wraz z porwanym pyłem zderza się ze sobą napływając z powrotem do epicentrum wybuchu ze wszystkich kierunków jednocześnie , co powoduje że jedynym możliwym kierunkiem rozładowania energii implozyjnej fali powrotnej jest "góra" co tworzy słup dymu i jego zawirowania (gdyż ochładza się on i zderza z czystym powietrzem w górze) co tworzy "kapelusz" grzyba atomowego .

Portret użytkownika Namaste

To, że potwierdza, to tylko

To, że potwierdza, to tylko znaczy, że potwierdza. Nie oznacza to, że ta teoria jest prawdziwą. To, że daje do myślenia, to punkt widzenia inny, lecz również prawdziwy. W skali makro nie ma dwóch identycznych obiektów. Nie ma dwóch identycznych ludzi, tak jak nie ma dwóch identycznych płatków śniegu, a nawet dwóch identycznych wirusów. Dopiero na poziomie subatomowym wszystko staje się identyczne. Natomiast z uporządkowania na poziomie subatomowym może wynikać i faktycznie wynika uporządkowanie na poziomie makro. Uporządkowanie i organizacja to więc są dwie strony medalu i stąd obserwowana rozbieżność. 

Bóg we mnie pozdrawia Boga w Tobie. 

Skomentuj