W amerykańskim stanie Montana wystąpiła silna burza śnieżna

Kategorie: 

Źródło: twitter.com

W Stanach Zjednoczonych pojawiła się zima. W stanie Montana wystąpiła silna burza śnieżna. W niektórych miejscach spadło od 15 do 50 cm białego puchu. 

 

Atak zimy spowodował komunikacyjny chaos na drogach. Uszkodzeniu uległo również wiele linii energetycznych, co skutkowało rozległymi przerwami w dostępie do elektryczności.

Sam fakt śniegu o tej porze roku w Montanie nie jest zaskakujący. Takie rzeczy zdarzają się we wrześniu głównie na skutek bliskości Gór Skalistych. Ich pogórze jest zwykle pokryte pierwszym śniegiem na początku jesieni, ale w tym roku toi ilość opadu zszokowała mieszkańców i oraz władze lokalne, które nie zdołały odśnieżyć dróg. Normalnie śnieg spada tam w tej ilości pod koniec października lub na początku listopada.

Amerykańscy meteorolodzy wydali ostrzeżenie przed kolejną śnieżną burzą i może się ona właśnie zaczynać we wszystkich obszarach północnej Montany. Meteorolodzy twierdzą, że może spaść kolejne 30-60 cm śniegu. Jeśli prognoza się spełni ta burza śnieżna w Montanie będzie największym takim zjawiskiem, które można porównać tylko do podobnej burzy z 1934 roku.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika HeS

Wszystkie zlodowacenia

Wszystkie zlodowacenia zaczynały się na równinach amerykańskich.

Poprzedzone były zwykle kilkunastoletnimi okresami wysokich temperatur.

Czy to początek kolejnej "małej epoki lodowcowej"? Takiej jak w Średniowieczu?

Portret użytkownika dziiadek ze wsi

Wiadomo. Tam w Kanadzie było

Wiadomo. Tam w Kanadzie było koło podbiegunowe. Nie ma śladów żadnych cywilizacji. Tam w ameryce zwykle tylko wicher hula i latają głodne niedźwiedzie. To wynika z archeologii. Za to rajski super klimat był na całej północy Rosji - i tam można spotkać setki starożytnych miast, które są obecnie tylko stertami gruzu, ale są. Za to na północy ameryki nic takiego nie znajdziesz o np to: https://cont.ws/@sage/692038

" świat naukowy ogłasza te wszystkie ślady jako wybryki natury. "

Portret użytkownika dziiadek ze wsi

Link mi się coś źle wkleił.

Link mi się coś źle wkleił. miało być to: https://oko-planet.su/history/historyriddles/387082-megaliticheskiy-kompleks-na-gore-ninchurt-v-zapolyare.html

Znalazłem lokalizacje z obrazka. Pokazuje że to są okolice Zewu Cuthulu H.P. Lovercrafta i Stephena Kinga. Potwory wyłażą z dna, albo to kampania marketingowa lokowania nowego produktu filmu serialu lub książki Stefcia. A jeśli to nie fake... (mam wątpliwości jaką techniką można wykonać takie zdjęcie? jakiś nowy podwodny radar-laser?) ... jest to kolonia Atlantydy czyli czarnogłowych. Przecież to oni mieli ośrodki po tej stronie kontynentu. Do tego musiało to by funkcjonować przy zupełnie innej lini brzegowej? Patrząc na głębokość morza w tym miejscu to są czasy Mahabharaty czyli wojen "bogów" ... Atlantyda zaprzęgła wtedy ego do tworzenia anty-grawitacji, a normalni ludzie nadal używali naturalnego prawa do robienia energii. Wojna skończyła się światową zapaścią. Obecnie czarnogłowi znów podnieśli swe ego maszyny... i dopasowują hybryde do sterowania maszyną. A w jakim celu to robią to już zapomnieli.

Portret użytkownika cośtamjakoś

Taki racjonalista jak z

Taki racjonalista jak z koziej dupy rajzentasza.
W to, że pierdzenie krów ociepli klimat tak, że wszyscy zginiemy - to oczywiście wierzymy, ale widok utrzymujących się godzinami spalin po setkach/tysiącach samolotów nie ma wpływu, bo  skąd - przecież nie istnieją. Co z tego, że ma się je nad samym łbem i wystarczy popatrzeć? Jestem racjonalistą i jak mówię że czegoś nie ma to tego nie ma choćby mnie w d#pę gryzło.

HAARP - co z tego, że tego pierwszego pilnuje wojsko, a powstają kolejne. Przecież jasne jest, że to park rozrywki dla znerwicowanych weteranów, a anteny i megawaty promieniowane w niebo to tylko po to, żeby "badać jonosferę". A jak powiedzą, że HAARP zbudowano do tego, żeby się wygodniej przechodziło staruszkom przez jezdnie - to kwa jest jasne, że zbudowano, żeby się staruszkom wygodniej przechodziło przez jezdnię. Nie po to jestem racjonalistą, żeby używać mózgu, tylko żeby rezonować zgodnie z oficjalną wersją.

Nie minęło 100 lat odkąd jedna banda uznała, że wycięcie iluś  milionów ludzi to całkiem fajny pomysł. I co? - wszyscy z takimi pomysłami magicznie zniknęli w 1945 i koniec, po problemie? Przecież teraz np. żaden szef żadnego koncernu medycznego/chemicznego/elektronicznego nie może być świrem z pomysłem na wybicie milionów, bo przecież by się czesał na lewo i miał wąsik! A widzimy jakiegoś z grzywką na lewo i wąsikiem?! - nie widzimy, więc racjonalnym dowodem jest, że wszyscy to miłujący się bracia! A że w ONZ spokojnie mówią co jakiś czas, że musi zniknąć ileś miliardów, bo reszta nie przetrwa, i że bil gejts na przemian mówi o przeludnieniu i szczepionkach - to żaden problem, nie?

NWO - no przecież jasne jest, że miliarderzy nie będą się łączyć w grupy i planować przedsięwzięć. Co najwyżej zgromadzą się tylko, zeby porozmawiać o tym jaki to sernik zjedli do śniadania. Przecież po co polskawy minister finansów pojechał na spotkanie grupy bilderberg jak nie po to, żeby opowiedziec jak mu smakowała herbatka? Po co tam byli suchocka,  olechowski, kwaśniewski, sikorski, pieńkowska, trzaskowski?! - no kwa opowiadali sobie kawały jak co roku.
I tak można długo, można pokazać film gdzie angielska masoneria w fartuszkach przyjmuje nowych pajaców, a na honorowym miejscu księciunio karolek i reszta polityków, można pokazać przemówienia z ONZ, że w ciągu 50 lat musi zniknąć 5-6 miliardów ludzi, można pokazywać procedury medyczne, gdzie łatwiej/taniej się obcina nogę niż leczy owrzodzenia, gdzie łatwiej/taniej zabić albo zostawić 65 latka niż leczyć ... ale po co, przecież racjonalista nie rożni się od fanatyka religijnego. Tylko pierwszemu mózg gnije od nawijań "naukowców" żyjących z pieniędzy polityków i korporacji, a drugiemu od księży/rabinów/popów.

Skomentuj