W Afryce odkryto skamieliny olbrzymiej wydry wielkości lwa

Kategorie: 

Źródło: Comptes Rendus Palevol

Archeolodzy odkryli w Afryce skamieniały gatunek wydry olbrzymiej. Artykuł na ten temat został opublikowany w Comptes Rendus Palevol.

 

Wydry to rodzaj drapieżników spokrewnionych z kunami i fretkami. Są przystosowane do wodnego trybu życia, dlatego mają grube futro, opływowy kształt ciała, zamykające uszy i nozdrza oraz membrany do pływania. Duże gatunki południowoamerykańskie mogą osiągnąć długość 180 centymetrów i ważyć około 50 kilogramów.

 

Camille Grohe z Columbia University wraz z kolegami opisali skamieniałość wydry, której kości znaleziono w Etiopii. Wiek znaleziska szacuje się na trzy miliony lat. Gatunek ten nazwano Enhydriodon omoensis, czyli „ząb wydry morskiej Omo”, aby go opisać, naukowcy z wielu ekspedycji wykopali kości z wielu ciał, w tym kilka fragmentów czaszki, zębów i kości kończyn. W ciągu życia zwierzę musiało ważyć do 200 kilogramów.

 

Oprócz ogromnych rozmiarów, etiopski enhydriodon miał jeszcze jedną ciekawą cechę: po przeanalizowaniu składu stabilnych izotopów węgla i tlenu w zębach naukowcy doszli do wniosku, że ta bestia nie jadła ryb, żółwi i krokodyli, ale ssaki lądowe , konkurując pod tym względem z pradawnymi hienami i dużymi kotami, występującymi również w Dolinie Omo. Zasadniczo jego ofiarą stały się zwierzęta roślinożerne i liściożerne.

Ocena: 

4
Średnio: 3.5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika ARTUR

Wielkość zwierząt zależy od

Wielkość zwierząt zależy od wielkości planety , jak duża musi być nasza skoro chodziły po niej olbrzymie zwierzęta , ludzie - olbrzymy a rośliny które obecnie uprawiamy były wielkie jak współczesne drzewa ? Ograniczenie terenu do życia prowadzi do skarłowacenia roślin i zwierząt nawet ze względu na ilość pokarmu więc ludzie też są dopasowani do wielkości obszaru ale już nie pod względem wytrzymałości układu kostnego .

Portret użytkownika Q.

A jak małe musisz mieć

A jak małe musisz mieć pojęcie o proporcjach między wielkością planety a rozmiarem chodzących po niej zwierząt by wysnuć tak niedorzeczny wniosek ? Nawet gdyby postawić największego znanego dinozaura na powierzchni najmniejszej planety naszego układu czyli na merkurym - którego średnica to 4879,5 km czyli ponad  2.6-krotnie mniejszej planecie niż ziemia - to i tak byłaby to proporcja jak 4.879.500 : 10 - bo tyle mierzył wysokości największy dinuś. 

Rozmiary zwierząt zależą od warunków klimatycznych które im sprzyjają, stężenia tlenu w atmosferze i dostępności pożywienia. Zwierzęta ewolucyjnie dostosowują się też do flory je otaczającej - im większa roślinność tym i one muszą być większe. Mała krowa nie zje wysokiej trawy.

Portret użytkownika Hannto

No spoko, ale ten wymarły

No spoko, ale ten wymarły gatunek odkryto już dawno temu więc możemy tu mówić co najwyżej o odkryciu nowego podgatunku. Po za tym to dość oczywiste że musiała się żywić lądowymi ssakim gdyż przy tej wielkości oraz biorąc pod uwagę fakt że w zbiornikach wodnych pełno było groźniejszych drapieżnieków to była to jedyna droga do przetrwania. Jednymi słowy znowu mamy do czynienia z artykułem który został wrzucony żeby coś było bo akurat skończyły się fajne kontrowersyjne tematy. Moment tego nawet nie można nazwać artykułem. Bardziej przypomina to przypis pod zdjęciem w podręczniku.

Portret użytkownika Hannto

No spoko, ale ten wymarły

No spoko, ale ten wymarły gatunek odkryto już dawno temu więc możemy tu mówić co najwyżej o odkryciu nowego podgatunku. Po za tym to dość oczywiste że musiała się żywić lądowymi ssakim gdyż przy tej wielkości oraz biorąc pod uwagę fakt że w zbiornikach wodnych pełno było groźniejszych drapieżnieków to była to jedyna droga do przetrwania. Jednymi słowy znowu mamy do czynienia z artykułem który został wrzucony żeby coś było bo akurat skończyły się fajne kontrowersyjne tematy. Moment tego nawet nie można nazwać artykułem. Bardziej przypomina to przypis pod zdjęciem w podręczniku.

Portret użytkownika Endymion

U człowieka zanikł organ;

U człowieka zanikł organ; wyrostek robaczkowy/ślepa kiszka jest tego przykładem. Mogliśmy jeść korę z drzew, ateraz nie trawimy celulozy. 

Jeziora w Afryce: Tanganika i Malawi; wykształciły podobne gatunki ryb. To są systemy zamknięte i w jednym jeziorze drapieżnik wywodzi się od swego pokarmu, a jest do niego podobny, w drugim tak samo dzieje się. To jest dowód na ewolucję, co nie zaprzecza kreacji. To idzie w parze, zapomniałem nazwy, ale tak jest. Ewolucja jest faktem, ale nie, że człowiek zszedł z drzewa jako małpa, bo to bzdura! My zostaliśmy stworzeni, a ewolucja istnieje.

DIVI LESCHI GENUS AMO 

Portret użytkownika spokoluz

Po wielu rozmowach na wiele

Po wielu rozmowach na wiele tematów istnienia , ziemi , układu słonecznego , kosmosu itd ..... nastąpiły pytania - jeśli kosmaos ma granice to co jest za granicą , jeśli ludzie są na ziemi to skąd się wzieli bo nikt z rozmówców teorii ewolucji nie brał pod uwage bo to jest po rpostu bezsens i tu nastąpiła konkluzja :

1. jesteśmy tu na ziemi jako eksperyment gdyż jesteśmy w ogóle nie przystosowani do życia na tej palnecie - brak "owłosienia" i organizm nie przystosowany do przeszkód i trudności  - skakanie np. jak kot , poruszanie się - bardzo powolne w porównianiu do zwierząt itp....

2. jesteśmy tu zesłani na ziemię do koloni karnej aby odpokutować i wyczyścić swoją aurę.

"Ba " nie podczepiaj swoich cytatów z ksiunszek bo nie mają z tymi teoriami nic wspólnego oprócz wykorzystania tego aby zniewalać ludzi więc sobie odpuść dyrdymały o bogu jehowie.

 

słowian dobrej woli jest więcej -słowiański wiec , słowiański zew , słowiański duch , słowiańska krew !

Portret użytkownika Q.

"Jeśli kosmos ma granice" -

"Jeśli kosmos ma granice" - póki co możemy tylko mówić o tym co nazywamy obserwowalnym wszechświatem - czyli wszystkim tym skąd światło zdążyło do nas teraz dotrzeć, bo nic innego zobaczyć się nie da czyli chodzi tu o "wszechświat" w promieniu (kuli) tych 13.8 mld. lat świetlnych. Trzeba poczekać drugie tyle by zobaczyć co jest tam dalej.. Niemniej jednak nie warto się nad tym zastanawiać bo.... nawet dysponując technologią lotów kosmicznych rodem ze "Star Trek'a" i tak nie bylibyśmy w stanie spenetrować nawet naszej własnej galaktyki bo prędkości WARP-owe są i tak zbyt małe na takie podróże a przecież innych galaktyk w obserwowalnym wszechświecie są dziesiątki miliardów.. 

Skąd się wzieliśmy na tej planecie ? To dość proste.. jesteśmy potomkami tutejszych hominidów, które zostały genetycznie poprawione przez obcych, którzy dawno temu przybywszy na ziemię potrzebowali robotników do pracy w kopalniach (dokładnie tak jak w filmie "Gwiezdne Wrota" i to stoi za tekstem ksiunżki o stworzeniu człowieka przez "Boga". Teraz zapewne zapytasz mnie - skąd ja to wiem ? Otóż wszystkie artefakty i zapiski historyczne to potwierdzają.. łącznie z biblią, gdzie w księdze rodzaju jest ten fakt opisany. Nikt nas tu nie zesłał - jesteśmy tutejsi ale nasza ewolucja została mocno przyspieszona przez obcą rasę. I teraz zapytasz - czemu w takim razie obecnie ci obcy się nam nie "objawiają" ? Nie robią tego gdyż zabrania tego 1 Dyrektywa Kosmiczna, która nie pozwala na ingerowanie w rozwój niżej rozwiniętych cywilizacji technicznych. Dlatego ci obcy mogli i pokazywali się ludziom oraz im pomagali (gdy już nie byli potrzebni) w rozwoju cywilizacji ale na samym jej początku - gdzie czczono ich jako bogów. Co również potwierdzone jest artefaktami, mitami, zapiskami itd. ze starożytności. W czasach gdy wszyscy byliśmy "indianami" obcy dość często się tu na ziemi pokazywali i część z nich pomagała ludziom np. ucząc ich różnych dziedzin. To nie są konfabulacje ale fakty historyczne dość dobrze udokumentowane. 

Portret użytkownika spokoluz

Z danymi przedstawianymi

Z danymi przedstawianymi niewolnikom się zgadzam bo taka jest narracja ale nie zrozumiałeś mnie lub nie wyraziłem się ściśle - nie chodzi o fizyczność a duchowość czyli energetykę wewnętrzną . Tu mnie olśniło bo jak już napisałem , to jestem tu już przynajmniej drugi raz na ziemi a to wyklucza eksperyment . Wynika z tego , że gdzieś tam kiedyś musiałem dobrze nabroić i tu trzeba się wykazać aby oczyścić swoją aurę :) 

słowian dobrej woli jest więcej -słowiański wiec , słowiański zew , słowiański duch , słowiańska krew !

Portret użytkownika Q.

Czyli "głosisz" hipotezę

Czyli "głosisz" hipotezę reinkarnacji.. ale jakie masz na to dowody ? Skąd możesz wiedzieć co się dzieje po fizycznej śmierci i czy jest coś poza tym ? Ja myślę, że po śmierci jest nicość.. Mamy tylko ten czas tu na ziemi na rozwój i albo go wykorzystamy właściwie albo nie i koniec. Tak czy siak dowiemy się tego w swoim czasie ale ja jestem spokojny.. co będzie to będzie.. śmierć mnie wogóle nie "przeraża". Bo widzisz oczekiwanie "nagrody" za dobre życie na ziemi jest przecież formą chciwości - starasz się by coś tam otrzymać.. a gdybyś wiedział, że nic nie dostaniesz to co.. nie warto być sprawiedliwym ? Wszystko to są tylko "refleksy" czyichś myśli, jakichś koncepcji i wyobrażeń - bo tym nasiąknęliśmy i na tej bazie zbudawaliśmy swoje przekonania.. A żeby móc na te sprawy spojrzeć świeżym umysłem to trzeba by kogoś kto nigdy nie słyszał żadnych koncepcji o "zaświatach" i jego zapytać. Dlatego do mnie przemawia - joga, czyli jogiczna filozofia życia.

Strony

Skomentuj