W 2022 roku dwie gwiazdy zderzą się na nocnym niebie

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Larry Molnar, profesor z Apache Point Observatory na Uniwersytecie Wyoming, ogłosił tą sensacyjną wiadomość. Naukowiec twierdzi, że w 2022 roku ludzie będą mogli obserwować niesamowite zmiany na nocnym niebie. Będzie to bardzo rzadkie zjawisko, ponieważ nie często na co dzień można obserwować zderzanie się gwiazd. Pisze o tym The Astrophysical Journal.

 

Niemożliwe jest przewidzenie eksplozji w kosmosie. Szanse wynoszą jeden na milion. Profesor Molnar obliczył, że dwie gwiazdy zderzą się ze sobą w 2022 roku. Teraz te dwa ciała niebieskie utworzyły jeden system i krążą wokół siebie. Zderzenie nastąpi w gwiazdozbiorze Łabędzia.

 

Larry Molnar przez wiele lat badał gwiazdę KIC 9832227. Od 2013 roku aktywność tego ciała niebieskiego jest badana w Obserwatorium Apache Point. Molnar zainspirował się wówczas przemówieniem innego profesora. On i jego asystent, Daniel Van Noord, nadzorują KIC 9832227.

 

Astronomowie zauważyli, że ciało niebieskie i inne obracają się między sobą, mają wspólną atmosferę. Obiekty są ze sobą związane grawitacyjnie. Z biegiem czasu orbity i grawitacja gwiazd zaczęły się zmieniać. Obserwacje pokazują, że spowoduje to ich kolizję.

 

Jeśli ta prognoza naprawdę się spełni, astronomowie w przyszłości będą mogli przewidzieć kolejne eksplozje dzięki metodzie Molnara.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika Demiurg

A najlepszy numer te gwiazdy

A najlepszy numer te gwiazdy zrobią, gdyby połączyły się atmosferami, a jądra weszły we wzajemną orbitę wewnątrz nich (tak wydaje się działać niejedna gwiazda i planeta gazowa). I wtedy nici z wybuchu.

Portret użytkownika Quark

To nie tak . Gwiazdy połączą

To nie tak . Gwiazdy połączą się poprostu w jedną dużą gwiazdę - to nic niezwykłego - na początku owszem dojdzie do DUŻYCH perturbacji , chwilowego "wygaszenia" po czym "piec atomowy" rozpali się ponownie ze zdojoną siłą ! 

Portret użytkownika Demiurg

Nie bardzo wiem co niby 'nie

Nie bardzo wiem co niby 'nie tak'? Smile jedynie uzupełniłes ciagiem dalszym rotację jąder.

A piec atomowy to masz w głowie. Temperatura słońc jest identyczna jak temperatura łuku elektrycznego, nagrzanie pewnych warstw do np 2mln st wynika z kompresji magnetycznej unoszącego się ciepła. 

Portret użytkownika Demiurg

To może ja Ci coś wyjaśnię:

To może ja Ci coś wyjaśnię: te 5 000 st to właśnie temp łuku elektrycznego.

Temperatury jądra nawet nie podawaj, bo się ośmieszasz. To jedynie hipoteza obliczeniowa oparta na założeniu, że to reaktor.

A synteza jądrowa zachodzi szczątkowo (nie jest głównym źródłem) i ma tendencję do samogaszenia; jest pobudzana do istnienia polem magnetycznym (tak jak w pułapce magnetycznej, gzie plazma jest zduszana, by nie uciekła). Gdyby gwiazdy były reaktorami, to zobaczyłbyś jedno wielkie pizdnięcie. ...właściwie to nicbyś nie zobaczył, bo nie zdążyłbyś.

Wysoka temp korony to efekt zawracania ciepła przez pole magnetyczne (wyobraż sobie lustra lasera jeśli masz problem ze zrozumieniem co to wzmocnienie).

Pozatym aloha Smile

Strony

Skomentuj