W 2018 roku Słońce pozostawało bez plam przez 37 dni czegoś takiego nie widziano od dekad

Kategorie: 

Pozbawiona plam tarcza słoneczna - źródło: NASA/SDO

Plamy słoneczne stają się rzadkością. Do tej pory w 2018 roku, tarcza słoneczna pozostawała bez plam aż 37 dni. To więcej niż połowa czasu tego roku. Ostatnim razem, gdy Słońce było bez plam przez więcej niż 50% czasu miał miejsce w 2009 roku.

 

Okresy bez plam są normalną częścią 11-letniego cyklu słonecznego. Jednak obecnie trwające minimum słoneczne może być czymś niezwykłym. Zarówno wiatr słoneczny jak i słoneczne pole magnetyczne słabną do poziomów nie widzianych nigdy wcześniej w erze kosmicznej. Spadek prędkości wiatru słonecznego nie jest tylko nic nie znaczącym parametrem, bo im mniejszy strumień cząstek ze strony Słońca tym więcej promieni kosmicznych będzie penetrować Układ Słoneczny ze względu na kurczącą się heliosferę, ochronny magnetyczny bąbel który otacza cały nasz układ planetarny.

Głównym czynnikiem zmian klimatu na naszej planecie jest Słońce, a nie człowiek, co nam się wmawia. Ludzkość obserwuje Słońce dopiero od kilkuset lat więc nadal jest ono dla nas wielką tajemnicą. Pierwsze znane ludzkości minimum słoneczne opisał astronom, Edward Maunder. Trwało ono od 1645 roku do 1715. Kolejne takie wydarzenie stwierdził angielski meteorolog, John Dalton. Trwało ono od 1790 do 1830 roku. Opisy historyczne wskazują na to, że w czasie minimum słonecznego na Ziemi znacznie spada średnia temperatura. 

W Europie zimy są wtedy znacznie bardziej nieprzyjemne i trwają bardzo długo. Wieść niesie, że w czasie gdy trwało Minimum Maundera, w XVII wieku, na środku Bałtyku budowano drewnianą karczmę, w której nocowali ludzie podróżujący saniami z Polski do Szwecji. Kolejne takie minimum może oznaczać, że szybko zapomnimy o globalnym ociepleniu. Może się stać tak zimno, że okres obaw o przegrzanie Ziemi będziemy wspominać ze zdziwieniem.

 
 

Ocena: 

5
Średnio: 4.3 (3 votes)



Komentarze

Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. S Wyszyński,

W Polsce bije serce swiata(N. Davies ) a czy Twoje bije dla niej? 

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Lommo

Z tym ochłodzeniem klimatu w

Z tym ochłodzeniem klimatu w XVII w. to jest też całkiem poważnie brana pod uwagę hipoteza że bardzo silna depopulacja Ameryk spowodowana w głównej mierze przywleczonymi z Europy chorobami spowodowała ponowne zalesienie ogromnych połaci terenu. Siłą rzeczy takie dziesiątki milionów hektarów lasów pochłaniały miliardy ton dwutlenku węgla. Do dziś co rusz są odnajdywane na zdjęciach satelitarnych ślady po dużych miastach i miejscach osadniczych . Po 1830 znowu ruszyła masowa emigracja z Europy do Ameryk i nastąpiło ponowne znaczne wylesienie. Te plamy na słońcu bez wątpienia mają jakiś wpływ na klimat, ale nie można jednak pomijać działalności gospodarczej człowieka na Ziemi i związanej z tym emisji dwutlenku węgla czy wycinania lasów pochłaniających ten dwutlenek.

Portret użytkownika komentator

Ciekawe co by się stało

Ciekawe co by się stało, gdyb tak nagle słońce zgasło?

Ze słońca na Ziemię dociera od 1 do 2 kW/m2, ... to dużo, bardzo dużo. Nawet gdyby wziąć całą energię produkowaną przez ludzkość, to nie osiągniesz nawet 1/1000 tej wartości.

Portret użytkownika alojzy

"ma tyle wspólnego z nauką co

"ma tyle wspólnego z nauką co krzesło z krzesłem elektrycznym"

Nie chcę psuć twojego poglądu na życie, ale formalnie patrząc to krzesło elektryczne ma nie tylko wszystkie funkcjonalności jakie posiada zwykłe krzesło, ale posiada nawet kilka dodatkowych.
Więc wiesz, od "strony naukowej" patrząc to krzesło ma "wszystko wspólne" z krzesłem elektrycznym, a różnice mogą dotyczyć wyłącznie subiektywnych odczuć użytkownika.
Ale, że skoro nauka nie zajmuje się odczuciami, to według "naukowych kryteriów" - nie ma różnicy. I co teraz?

Portret użytkownika Nicco

Komentarz nie na temat, ale

Komentarz nie na temat, ale chciałbym czepić się ankiety. 

Czy popierasz swobodny dostęp do broni palnej w Polsce?
- Tak, uzbrojone społeczeństwo może bronić się przed terrorem i złodziejskim rządem

Serio? Pomijając już nawiność myślenia, że jak zalegalizuje się broń, to nagle obywatele zaczną mierzyć w polityków, czy urzędników państwowych, to nawet gdyby doszło do takiej absurdalnej sytuacji, to czy przyniosłoby to nam jakieś korzyści, czy jeszcze większe konsekwencje? Nie można byłoby już postawić odpowiedzi na proste „Tak, nie, nie wiem”, albo zakończyć zwyczajnie na „obronności swojego życia i kraju”, tylko wpychać popierającym posiadanie broni, taką głupią ideę? Bądźmy poważni.

,,Socjalizm każdemu równo nosa utrze. Bogatych zdusi jutro, a biednych pojutrze".

Skomentuj