W 2018 roku naukowcy zaprezentują pierwsze zdjęcie czarnej dziury

Kategorie: 

Wizja artystyczna czarnej dziury - źródło: Victor de Schwanberg/Science Photo Library

Wielki projekt naukowy pod nazwą Event Horizon Telescope (EHT) wszedł niedawno w decydującą fazę. Naukowcy przetwarzają gigantyczne ilości danych pozyskanych przez sieć zsynchronizowanych radioteleskopów, które prowadziły obserwacje supermasywnej czarnej dziury. Program ten ma jeden konkretny cel - udowodnić ich istnienie.

 

W program EHT zaangażowano szereg radioteleskopów z całego świata, które pracowały w idealnej harmonii. Dzięki ich synchronizacji uzyskaliśmy jeden radioteleskop wielkości naszej planety, z pomocą którego mogliśmy obserwować czarną dziurę Sagittarius A* - obiekt o masie około 4 milionów Słońc, który znajduje się 26 tysięcy lat świetlnych od nas.

Źródło: NASA/Chandra

Badania trwały w dniach 4-9 kwietnia 2017 roku. Następnie naukowcy musieli dostarczyć twarde dyski wraz z danymi do sieci komputerowej w MIT Haystack Observatory. W połowie grudnia, ostatni dysk został przetransportowany samolotem z radioteleskopu South Pole Telescope. Teraz zespół naukowców pracujący nad projektem Event Horizon Telescope może zabrać się za ich analizę.

South Pole Telescope - źródło: Flickr/Eli Duke/CC BY-SA 2.0

Lider programu Sheperd Doeleman zaznacza, że komputery muszą przetworzyć niewyobrażalnie wielkie ilości informacji i zajmie to sporo czasu. Istnieje możliwość, że już w tym roku prace dobiegną końca i ujrzymy pierwsze zdjęcie czarnej dziury. Według ogólnej teorii względności, horyzont czarnej dziury rzuca okrągły "cień" na otaczającą ją plazmę i to właśnie ten "cień" uwieczniony na wyprodukowanym zdjęciu będzie naszym pierwszym dowodem na istnienie czarnych dziur. Zatem na potwierdzenie tych kosmicznych potworów będziemy musieli poczekać miesiące, w najgorszym przypadku nawet kilka lat.

Ocena: 

4
Średnio: 4 (2 votes)



Komentarze

Portret użytkownika Screwdriver

Cały pic polega na tym, że

Cały pic polega na tym, że "nałukofcy" nie wiedzą, co powoduje spójność galaktyk i dlaczego się one obracają. Po prostu nie zgadzają się im obliczenia. To dopasowali sobie do tego czarne dziury i voila. Ale...trzeba ich istnienie jakoś "udowodnić". Wymyślili więc, że pokazanie czarnej dziury będzie wymagało takich wyrzeczeń jak we wspomnianym artykule, że potrzeba do tego potężnej mocy obliczeniowej i wielu teleskopów. Po co? Żeby zniechęcić zapaleńców, którzy mają swoje teorie na ten temat i żeby im nie przyszło do głowy czasem tych "teorii" będącego w niezłej kropce świata naukowego obalić. 

M O D E R A T O R 

GG 5287256

Portret użytkownika wyzdro

zrobią zdjęcie czegoś co nie

zrobią zdjęcie czegoś co nie świeci ani nie rzuca cienia ? Już dzisiaj mogę powiedzię że będzie to kilka jasnych plam na czarnym tle za strzałką na bliżej nieokreślone miejsce z napisem że tu jest czarna dziura .Czarne dziury to mit i ciezę śię że żadnego dysku akracyjnego nie sfotografują a ja będę mógł sie pośmiać z kolejnego bzdurnego wytłumaczenia szanownego grona naukowego dleczego czarnej dziury nie znaleziono.

Portret użytkownika hemig

"No... a po co udowadniać że

"No... a po co udowadniać że istnieje coś na co nie mamy wpływu ani wykorzystać się nie da..."

idac Twoim tokiem myslenia najlepiej zebysmy wszyscy wrzucali piasek, wapno i cement  do betoniarki bo wtedy widac efekt :) 

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Naiwny lemingu... widać, żeś

Naiwny lemingu... widać, żeś młody szczawik i zapalony do "Wielkiej Nauki".. Jak będziesz starszy i gówno sie dowiesz po latach zapalenia, będziesz miał to samo zdanie... Nauka to blef i taką była od tysiącleci... Jedynie gadżety dające kasę  są realizowane. Co ci da osobiście fotografia czarnej dziury i dowód jej istnienia? Co da ludzkości? Gówno.. Będziesz miał to w dupie jak ja...

Portret użytkownika Rozbrojony

Widać ze świat się szykuje do

Widać ze świat się szykuje do wielkiego krachu finansowego  , amerykański system petrodolara znajduje się obecnie w śmiertelnym niebezpieczeństwie, ponieważ najwięksi eksporterzy ropy, Rosja, Wenezuela i Iran, sprzedają ropę bez przechodzenia przez system dolara. Próby amerykańskich agencji zmiany reżimu w Iranie i Wenezueli do tej pory zawiodły; ośmielając innych głównych eksporterów energii, takich jak Katar i Indonezja, do myślenia o ominięciu petrodolara. Ponadto Rosja właśnie podwoiła swoje możliwości eksportu ropy naftowej do Chin 1 stycznia dzięki nowemu rurociągowi. Pakistan również zadał poważny cios staremu systemowi, ogłaszając, że będzie używał chińskiego juana w handlu, jednocześnie wypędzając 1,4 miliona Afgańczyków i zapraszając Chiny do zbudowania tam bazy wojskowej. Oznacza to, że przychody z heroiny z Afganistanu mogą być zagrożone. Ponieważ petrodolar jest trafniej opisywany jako petro-narko-dolar, jest to także wielki cios dla starego systemu finansowego USA i banku światowego .Na tym tle Chiny rozważają 18 stycznia jako datę rozpoczęcia handlu kontraktami terminowymi ropą denominowanymi w chińskim juanie i złocie  co jeszcze bardziej zachwieje gospodarką USA.
Coś się na pewno szykuje  bo UE po coś ściąga islamskich uchodźców i dopływają do UE kontenerowce wypełnione bronią , do tego widać ze pęka UE na naszych oczach , euro nie ma realnego oparcia w dobrach materialnych i co miesiac na dodruk 40 mld co nie koryguje jego wartości na rynku światowym a wiadomo ze to pusty pieniądz.  Do tego utrata dominacji USA na rynku ropy i upadek petrodolara  - więc żyjemy w ciekawych czasach i  jedynie możemy skorzystać z mądrości ludowej " Lepiej być przygotowanym na NIC , niż nie przygotowanym na COS" .

Wygląda na za kulisowe wielkie rozdanie w UE a  rządzą Niemcy - Berlin lobbuje za wciągnięciem do strefy euro aby rozłożyć rozłożyć na łopatki jak najwięcej krajów europejskich i samemu być w lepszej kondycji w czasie kryzysu i znów wieść prym jako najwspanialsze i bogate państwo które wszystkich uratuje w zamian za przystąpienie znowu do jakiegoś dziwnego tworu w stylu Orwelowskim ?

Strony

Skomentuj