Uśpieni terroryści, o których służby nic nie wiedzą, mogą wywołać liczne zamachy terrorystyczne

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Wojna cywilizacji zachodniej i islamskiej, która dotychczas była prowadzona z dala od Europy, może wkrótce się do niej przenieść. Ostatnie zamachy terrorystyczne we Francji zwracają uwagę na to, że armia Państwa Islamskiego składająca się z głęboko zakamuflowanych terrorystów istnieje i może doprowadzić do tego, że europejskie miasta spłyną krwią.

 

Islamiści już od dawna zapowiadali, że "krzyżowcy" pożałują i wojna, którą prowadzona jest na Bliskim Wschodzie przyjdzie również do Europy. Groźby te mogą zostać spełnione. Jeszcze kilka lat temu to co stało się w ciągu ostatniego roku byłoby nie do pomyślenia. Już od dawna istniała obawa, że Islamiści mogą zyskać jednolite przywództwo. Idea pojawienia się nowego Mahdiego, który poprowadzi muzułmanów do świętej wojny przeciw niewiernym, czyli nam, istniała od dawna. Mało kto jednak wierzył w to, że uda się ją zrealizować tak szybko.

Abu Yahya Qayrawani, morderca 39 turystów na leżakach w tunezyjskim kurorcie Susa

Sam Kalif Abu Bakr al-Baghdadi i uważany notabene za agenta obcego wywiadu, nie eksponuje się za bardzo i to nie tyle jego autorytet co samego Państwa Islamskiego, przyciąga bogobojnych Islamistów, którzy już dawno są w zachodniej Europie. Doprowadziło to do sytuacji gdy w krajach takich jak Francja czy Wielka Brytania, gdzie ponad jedna trzecia mieszkańców to Islamiści, mogą być setki jeśli nie tysiące uśpionych terrorystów bez kartoteki, którzy po prostu czekają na sygnał i popisuja się jednym, przeważnie samobójczym atakiem, podczas którego starają się zabić jak najwięcej osób.

Trzeba to sobie uzmysłowić, że trwa wojna, której nie widać. Europejskie miasta mogą wkrótce stać się jej frontem i każdy z nas może paść jej ofiarą. W Polsce ryzyko jeszcze wydaje się nieco mniejsze, ale my i tak mamy się czym martwić na wschodzie więc problem islamski jest po prostu czymś dodatkowym, co uzmysławia nam w jakich czasach przyszło nam żyć.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika js

Ciekawe jest kto ich

Ciekawe jest kto ich finansuje, zaopatruje w sprzęt, amunicję pojazdy, żywność itd. Mówią nam w TV, że utrzymują się ze sprzedaży ropy. Tylko nikt nie mówi kto od nich tą tanią ropę kupuje. Taką ropę jeszcze trzeba przerobić, więc "odbiorców" nie może być zbyt wielu.  Znikną, jeżeli odetnie się ich źródła zaopatrzenia i finansowania. Tego się nie robi bo komuś na tym zależy aby tak było. Ktoś ich powołał do życia, ktoś ich utrzymuje, ktoś komu zależy na destabilizacji w Azji, Afryce na Wschodzie i w Europie. Jest takie państwo, które utrzymuje wszystkie wojny z daleka od swojego terenu, a jednocześnie zarabia na wielu konfliktach które wywołało.

Portret użytkownika pavel2121

isis to krwawe dziecko

isis to krwawe dziecko cia/mossadu stworzone nie tylko by kręciła się machina wojenna przynosząca zyski usraelowi, ale głównie po to, by podtrzymywać tzw" wojne z terroryzmem" rozpoczętą od 9/11, a także w celu osłabiania armii Asada, bo widocznie usrael w ten sposób sobie przygotowuje swoiste przedpole, pod przyszłą inwazję na ten kraj. Zatem chodzi tu o coś znacznie więcej, niż tylko zysk. Docelowo Usraelowi chodzi o władze, kontrole i panowanie nad światem. To jest ich główny cel, a srodkiem do tego, jest m.in usunięcie niewygodnych rządów w Syrii i Iranie, tak samo jak usunęli niewygodnych dla nich Husajna, Kadafiego i Janukowycza. Już jakiś czas temu się przymierzali do tego, by obalić Asada(pretekstem była broń chemiczna) ale w odpowiednim momencie wkroczył Putin, i usrael musiał na jakiś czas wstrzymać swe niecne plany. Po czym przeszli do planu B czyli osłabiania Rosji, poprzez obalenie od wewnątrz Janukowycza, tym samym zajmując przynajmniej 80% Ukrainy(za wyjątkiem Krymu i Donbasu)poprzez wstawienie tam swoich marionetek z waltzmanem vel poroszenko na czele. W ten sposób bądź co bądź, chcieli zwiększyć swoją przewagę strategiczną nad Rosją, choćby poprzez atak sankcjami na rosyjską gospodarkę i przerzut wojskowego sprzętu blisko granic Rosji i stworzenie tej tzw szpicy, a to wszystko pod pretekstem tego niby zagrożenia rosyjską agresją. Gołym okiem widać, że jawnie przygotowują się do wojny z Rosją. 
 
 
Usrael nie tylko chce całkowicie panować w europie zarówno wschodniej i zachodniej, ale też i na całym bliskim wschodzie. Dlatego tak im zależy na obaleniu Asada(pretekst - broń chemiczna w rękach "tyrana") i rządu Ajatollahów w Iranie(pretekst -  produkcja energii atomowej stanowiąca "śmiertelne zagrożenie" dla istnienia Izraela) co prawda na razie ta nagonka przycichła, ale to tylko cisza przed burzą; Otóż do 30.06.2015 ma być podpisane ostateczne porozumienie między Iranem a USA, o radykalnym zmniejszeniu prod eneregii nuklearnej przez Iran i wpuszczeniu międzynarodowych inspektorów do irańskich instalacji, w zamian za natychmiastowe zniesienie sankcji(czego domagał się Iran) i tu warto zauważyć, że już kilka dni temu parlament irański głosował za ustawą o zakazie wjazdu tychże inspektorów, podczas głosowania słychać było też okrzyki "śmierć ameryce" Ale by ta ustawa weszła w życie, musi ją jeszcze zatwierdzić tzw rada strażników rewolucji, co chyba jest formalnością (była niedawno wzmianka o tym głosowaniu nawet w mainstreamie i aż dziw bierze, że admin te ważne info przeoczył) i tu warto zaznaczyć, że Kerry kiedyś zapowiedział, że jeśli porozumienie nie zostanie zawarte, to bierze pod uwagę opcje militarną(do czego Izrael od samego początku nawołuje), a w odp jakiś irański generał zapowiedział, że Iran jest w pełni gotowy na wojnę z USA. ok 2 miesięcy temu admin zrobił o tym art, tu link - http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/iranski-wojskowy-jestesmy-gotowi-wojne-ze-stanami-zjednoczonymi
 
 
Zatem jak widać, sytuacja jest naprawdę bardzo poważna. Poza tym Iran jest w ścisłym sojuszu militarnym i gospodarczym z Syrią, i jeśli Iran zostanie zaatakowany przez usrael, to Syria zobowiązuje się do militarnej pomocy Iranowi, i vice versa. Zatem reasumując, sytuacja na bliskim wschodzie prawdopodobnie wkrótce o wiele bardziej się zaogni i wcale bym się nie zdziwił, jakby z tego wybuchła wojna między Iranem i Syrią(za którymi murem stoi Rosja) a usraelem i jego pachołami(ue, kanada, australia). I to już mogłoby doprowadzić do wojny światowej. Ale widocznie komuś na tym bardzo zależy, wnioskując po poczynaniach usraela. Ciekawi mnie co w tej sytuacji zrobi tak potężny gracz na arenie międzynarodowej, jakim są Chiny? Czy zdradzą Rosję i z zaskoczenia rzucą się na Syberię(uważają Syberię za ich historyczne ziemie, które obfitują w surowce) Czy też staną w obronie sojuszu(Iran+Syria+Rosja) przeciwko usraelowi ? (Chiny z Iranu pozyskują 20% całego zapotrzebowania chińskiej gospodarki na ropę) Także raczej nie wydaje mi się, by w tej sytuacji Chiny stały się neutralne. Myślę że Chinom lepiej będzie się opłacać toczyć wojnę z Rosją niż z bądź co bądź najsilniejszym militarnie sojuszem świata(NATO) który wojska ma rozsiane po całym świecie, także chyba by nie ryzykowali wojny z Usraelem. Chinom szczególnie będzie się opłacać, gdy Rosja będzie zajęta wojną właśnie z NATO, zatem myślę że w tej sytuacji Chiny wykorzystają szansę i spróbują odebrać Rosji Syberię(w myśl, gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta) zwłaszcza że korzyści z przejęcia Syberii, mieliby o wiele wiele większe niż z kupowania irańskiej ropy.  
 
Ale jak to się wszystko potoczy, to czas pokaże....  

Portret użytkownika Mojeimię44

Bardzo fajny komentarz.

Bardzo fajny komentarz. Dzięki. Dodam tylko, że akcja przyspiesza a sytuacja jest już naprężona do granic możliwości. Chyba od wybuchu drugiej wojny światowej nie było tak blisko do wybuchu kolejnej tak jak dziś. Owszem zdażałay się konflikty między Rosją a USA w wojnach "zastępczych" np. Korea, Wietnam, Afganistan. ale były one w różnych terminach i linia frontu była tylko w jednym państwie. Dziś to wygląda tak że tych ognisk zapalnych naraz jest sporo. Syria, Ukraina, Irak, Libia, Jemen, Afganistan cały czas napięta sytuacja w Gruzji. Szkoda wypisywać bo kulminuje się to w jednym czasie i jest to bardzo niebespieczne. Do tego dochodzi nowa siła militarna ISIS która nie wiadomo czy w pewnym momencie nie odwróci się od żydoamerykanów? Tak naprawdę za chwile będzie możliwy scenariusz, że już nie będzie wiadomo kto z kim walczy i kto kogo wspiera? Biblia cyt. "A naród będzie walczył przeciw narodowi". Czyli nie wiadomo kto z kim i o co? Np. ISIS w Iraku morduje sojuszników Ameryki a już w Syri morduje wrogów Ameryki. Więc k.... o co chodzi?

Strony

Skomentuj