USA zakończą misję bojową w Iraku do końca roku

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Stany Zjednoczone wycofują się z Bliskiego Wschodu? Amerykańskie wojska mają wkrótce opuścić Afganistan, a zgodnie z zapowiedzią prezydenta Joe Bidena, misja bojowa USA w Iraku dobiegnie końca jeszcze w tym roku.

 

Jak wiadomo od dłuższego czasu, Stany Zjednoczone po 20 latach wojny planują wycofać swoje wojska z Afganistanu. Amerykańscy żołnierze mają opuścić ten kraj do 11 września 2021 r. Oficjalnie mówi się o zakończeniu wieloletniego konfliktu zbrojnego, jednak Talibowie wykorzystują sytuację do powiększenia swojej strefy wpływów. Co więcej, miejsce Amerykanów już próbują zastąpić Chiny, które chcą dogadać się z Talibami w kwestii przyszłości Afganistanu.

 

Teraz prezydent USA Joe Biden niespodziewanie ogłosił, że do 2021 r. zakończy się amerykańska misja bojowa w Iraku. To oznacza, że siły zbrojne Stanów Zjednoczonych nie będą już angażować się w konflikty zbrojne i będą skupiać się jedynie na udzielaniu wsparcia irackiej armii w postaci szkoleń i doradztwa. Jednak szczegóły tej decyzji nie są obecnie znane. Władze USA nie chcą powiedzieć, czy w Iraku nadal pozostanie 2500 amerykańskich żołnierzy, czy też część wróci do kraju.

Przypomnijmy, że Stany Zjednoczone wysłały wojska do Iraku w 2014 r., aby walczyć z tzw. Państwem Islamskim. Tak przynajmniej tłumaczono kolejną amerykańską interwencję zbrojną w Iraku. Jednak obecność żołnierzy USA w tym kraju prowadziła do eskalacji konfliktu z Iranem, przez co parlament Iraku wezwał Stany Zjednoczone do opuszczenia państwa.

 

Podejrzewa się, że USA opuszczają Afganistan (a teraz również Irak - w pewnym sensie), aby bardziej skupić się na rosnących w siłę Chinach. Z drugiej strony Chiny mogą wykorzystać okazję i podobnie jak w przypadku Afganistanu, mogą zechcieć wzmocnić swoją pozycję w tej części świata. Nie trzeba przypominać, że jest to jeden z najbardziej zapalnych punktów na świecie.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika Wungiel

Nie żadnej misji tylko

Nie żadnej misji tylko zwykłej, ordynarnej, bandyckiej OKUPACJI.

Mnie się w ogóle wydaje, że w tym przegrywaniu na bliskim wschodzie jest jakiś cel. Taliban odważnie podnosi głowę, właściwie to już zamiata po jankesach... Bidet teoretycznie należy do rytu francuskiego, a tenże z kolei planuje zapanowanie nad światem w drodze krótkiej acz treściwej rozpierduchy (w odróżnieniu od rytu szkockiego, który wolałby powoli). Może to i nie głupie, demonstracyjnie się wycofać, pozwolić muzułmanom urosnąć w siłę na fali pobudzonego krzywdami nacjonalizmu a małe państewko nad morzem śródziemnym, zasiedlane przez odrzuty z gatunku ludzkiego wystawić na pastwę żądnych krwi i zemsty mahometan. A dalej to hordy już się potoczą ku Europie, ku uciesze ich pobratymców na europejskiej ziemi, których z tak wielką życzliwością co niektórzy przyjmowali do siebie.

Sentimus experimurque, nos aeternos esse.

Portret użytkownika Wungiel

Osobiście wolałbym z Moskwy,

Osobiście wolałbym z Moskwy, taki mój osobisty sentyment Wink Chociaż - popatrz na to, jak rozwija się teatr z wirusem, ile rządów pokazuje w tym temacie niezależność? No Łukaszenka... i Kim Dzong Un... chociaż ten pierwszy, to jak dla mnie - swój chłop, taki Gomułka trochę, ale co się twardo postawił tym pedrylom z zachodu, to jego. Także przynajmniej tym się pocieszę, że inni mają jeszcze gorzej Wink

Sentimus experimurque, nos aeternos esse.

Portret użytkownika Mojeimię44

Masz sporo racji kolego ale

Masz sporo racji kolego ale zauważ, że zanim powstał Izrael bliski wschód był prężnie rozwijającym się regionem. Weźmy dla przykładu Liban, który był potęgą. Syrię, która opływała w dobra i pracę. Irak który był najbardziej wyuczonym państwem na bliskim wschodzie. Jordanię, która ma pełno własnych zasobów a nie może z nich korzystać i chociaż ma własny gaz to kupuje go od Izraela. Drzewo Izraela wyrosło ale jako chwast, który zniszczył inne gospodarki regionu. Jedynie Arabia Saudyjska ma się dobrze ale to dlatego  że Saudowie ród królewski to żydzi.

https://gloria.tv/post/sKAym7Bp9da84n1jHM1Zgypo8

Taka jest prawda. Możesz pisać co chcesz ale arabi to nie ciemnogórd. To sytuacja geopolityczna się zmieniła i doprowadza te kraje do ruiny. Jednak to się może zmienić. Wystarczy, że kurek z pieniędzmi przestanie płynąć z zachodu do Izraela. 

Dziwnym trafem wybuchł największy port na bliskim wschodzie w Libanie. Port przeładunkowy itd. Dlaczego? Teraz największy port jest w Izraelu. Szybko się zmieniło. 

PILNE! Linkuj ciekawe artykuły znz u siebie na koncie społecznościowym. Zwiększaj zasięg. 

Portret użytkownika Wungiel

Panie Kolego, ale ja

Panie Kolego, ale ja mieszkańców bliskiego wschodu nie nazywam ciemnotą. Smile W ogóle to, w większości nie są Arabowie. O Arabach, to akurat mam złe zdanie - tzn. na przykład o narodzie zasiedlającym Irak - strasznie prymitywni ogólnie, długo by mówić. O tym, jak żyło się kiedyś w Iranie, Syrii, Libanie a nawet Afganistanie, to ja wiem Smile Chociaż nie nazwałbym tego luksusem, w Iranie na przykład, szach solidnie dokręcał śrubę swoim podwładnym, jednak tamte ustroje miały w sobie coś takiego azjatyckiego, czego my raczej u siebie nie spotykamy (no może poza krótkim okresem rządów żydo-mongoloidów z wczesnego PRL, do marca 1963).

No ale patrząc na to z perspektywy sentymentów, krzywd i tym podobnych spraw, to gdybym był Libańczykiem, Syryjczykiem, Jordańczykiem, itd. itp. to osobiście trudno byłoby mi powstrzymać się od rozłupywania parchatych łepetyn czym się tylko nawinie, gdyby trafiła się okazja. Ten wrzód został starannie przez zachód i syjonistów wyhodowany a zaraz się z niego uleje. Ja mieszkańców tamtych krajów doskonale rozumiem w tym, że Izraela nienawidzą. Miałem okazję kiedyś pogadać więcej z dwoma Irańczykami, to wiem jak wielki jest ten sentyment - i szanuję to, i nawet się z nimi solidaryzuję w jakiś sposób.

Parchy tak czy tak są już na przegranej pozycji. Czego by nie zrobili, ile bomb by nie zrzucili, w tym i atomówek, to już nic nie poradzą na to, że ich krew się będzie tam lała. Ja uważam, że należy im się to - jedyne co, to trzymać kciuki należy aby nie udała im się planowana od bardzo dawna ewakuacja niedobitków do naszego kraju, w ramach wskrzeszonego projektu Judeopolonii.

A port w Libanie - nawet mi nie mów, pal sześć handel towarami, ale to główny terminal zaopatrzeniowy tego kraju... To już gwałt nad gwałty. Nie, nie mogę, bo zaraz się zacznę nakręcać i wymyślać, jak by tych zbrodniarzy żydowskich męczyć, żeby się nacierpieli adekwatnie do tych wszystkich krzywd jakie przynieśli innym narodom...

Sentimus experimurque, nos aeternos esse.

Strony

Skomentuj