Urugwaj zalegalizował marihuanę

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Dobre wiadomości dla zwolenników konopi w Urugwaju. Parlament tego kraju zalegalizował sprzedaż i produkcję marihuany. Przepisy są nawet bardziej liberalne niż w Holandii.

 

Ameryka Południowa stopniowo legalizuje konopie indyjskie. Urugwaj jest niewątpliwym liderem w wolnościowym podejście. Władze argumentują, że sprzedaż marihuany była dochodowa dla zorganizowanej przestępczości, więc legalizacja, która wiąże się z kontrolą i opodatkowaniem sprzedaży to przede wszystkim cios wymierzony w czarny rynek, ale również wyraz kapitulacji podejścia ze ściganiem użytkowników jako efektu prohibicji.

Każdy dorosły, który będzie chciał być użytkownikiem marihuany w Urugwaju będzie musiał się zarejestrować, a potem w aptece będzie mógł kupić do 40 gramów miesięcznie. Ma być też możliwe samodzielne hodowanie do 5 roślin. Podobne prawo funkcjonuje u naszego południowego sąsiada, w Czechach.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Misja Lux Salutis

np. pszenica gotowana

np. pszenica gotowana (jedzona przez 14-dni), kefir własnej roboty (pity minimum 90-dni), pestki z dyni (30-szt. jedzone co drugi dzień przez 90-dni), nalewki własnej roboty (ew. przygotowywane w porozumieniu z weterynarzem Henrykiem Dudziakiem z Wandalina gm. Opole Lubelskie),  camu-camu, kakadu, goja i lycium, acai, cytryniec chiński, jiaogulan gynostemma pentaphyllum napewno ocalą życie wielu osobom, no i ruch jest bardzo ważny minimum 20-min. codziennie - jeden z łatwiejszych to północny spacer (zwany nordic walking), chodzenie po schodach minimum 8 razy na 5-piętro (raz po raz)

Portret użytkownika Ulmus

Koszera umysłów rozumię i

Koszera umysłów rozumię i szanuję za jego postawę względem używek. Szkoda, że za przeproszeniem "taki gatunek ludzi" jest już praktycznie na wymarciu, a wokół rozłazi się wszędzie relatywizm moralny i powszechna mcdonaldyzacja życia społecznego. Po tych wszystkich jego wpisach mam wrażenie, że to człowiek o silnym charakterze, twardych zasadach, trzeźwo stąpający po ziemi. Po prostu silny człowiek, na którym z pewnością można polegać i mu ufać.
 
O stokroć bardziej wolałbym z kimś takim współtworzyć grupę chcącą przetrwać np globalny blackout niż z osobnikami dającymi się wmanewrować w przeróżne, uzależniające środki oddziaływań lub chociażby ryzykującymi takie uzależnienie. A ktoś kto decyduje się chociażby na systematyczne palenie marihuany - podejmuje ryzyko ogromne, czego najczęściej przyczyną jest psychiczna słabość. "Wyluzować" można się na przeróżne sposoby bez potrzeby stosowania takich środków. Chcesz eksperymentować? To może spróbuj się sprawdzić w zawodach ironman na Florydzie, bo pewnie biegać, jeździć na rowerze i pływać potrafisz? Z góry obstawiam, że koszer umysłów zdeklasował by wszystkich swoich adwersarzy z tego tematu. Społeczeństwo tzw. "cywilizowanego świata" nam się degeneruje, niestety. SPÓJRZCIE SAMI.
 
Ktoś z dyskutantów (ok niech już będzie, nazwijmy tutaj niektórych trochę na wyrost - dyskutantami Wink zarzekał się, że absolutnie nie udowodniono, iż marihuana może być przyczyną śmierci. Obecnie nie chce mi się sprawdzać, czy były stwierdzone takie przypadki w wyniku bezpośredniego kontaktu, a to na ile pamiętam jest raczej mało prawdopodobne - jednak spójrzcie np. na te dane. Ile przypadków śmierci spowodowali ludzie dlatego, że byli pod wpływem działania tego narkotyku:
 
PO MARIHUANIE O WYPADEK DWA RAZY ŁATWIEJ 
 
Niektórzy próbowali używać faktu, że koszer nigdy nie palił trawki jako argumentu niby dyskwalifikującego koszera z poważnego traktowania jego poglądów, a przede wszystkim argumentów (sic!). Przepraszam ale to dopiero żenada i bzdura. W myśl logiki ten, który nigdy nie był uzależniony od heroiny i twierdzi, że jest ona szkodliwa też będzie w taki sposób wykluczony z dyskusji? Wiem, że jakże "duchowe" lub "mądre" mogą komuś się wydawać - tak naprawdę banały w stylu:
 
"Żeby mieć mądrość, prawdziwą wiedzę, należy się wyzbyć wszelkich ramek, ocen, opinii i samemu doświadczyć, przeżyć (...)"
 
Takie bzdury tylko mdłości wywołują. Uzależnij się od heroiny żeby mieć "mądrośc i prawdziwą wiedzę", musisz to "samemu doświadczyć, przeżyć", a oceny i opinie możesz sobie w dupe wsadzić. Za taką paralogikę powinno się zmuszać do przygotowań aby przebiec maraton z dość zadowalającym wynikiem i pokonać ten dystans! Wink  
 
Do koszera umysłów:
Pominąłeś bardzo ważny post użytkownika o niku olo manolo.
TUTAJ
Koszer, jeśli chodzi o legalizację marihuany, to własnie takie są fakty, o których wspomniał olo manolo. Doskonale Ciebie rozumiem, sam jestem ojcem trójki dzieci, jednak akurat w tej kwestii możesz nie mieć racji. Możemy odpowiednio uświadamiać dzieciaki, wychowywać je, chronić i pomagać w zdobywaniu wiedzy, jednak nie da się ich całkowicie odizolować od zła tego świata i wiesz o tym doskonale. W pewnym momencie same będą podejmowały decyzje, dokonywały wyborów. Dawkowanie wiedzy na KAŻDY temat musi oczywiście przypadać na odpowiednie etapy ich rozwoju intelektualnego ale nic nie może być tematem tabu.
Pozdrawiam

Portret użytkownika Astrofizyk

mowicie marichuana to zle i

mowicie marichuana to zle i wogole takie bzdury.zacznijmy od tego ze;tu niejest mowa o paleniu 24 na dobe bo po pierwsze takiego delikwenta niebedzie stac po drugie wóda szlugi dopalacze sa na wyciagniecie reki i to za grosze.palac chocby raz w tygodniu dla relaksu niejest wstanie zaszkodzic.pewnie o VAPORIZERKU odparowywaczu stosowanym w medycynie nikt nie słyszał,zapraszam do lektory do czego słuzy j jak działa.

Portret użytkownika euklides

Niestety tacy ludzie jak ty i

Niestety tacy ludzie jak ty i koszer są największym zagrożeniem dla społeczeństwa, ponieważ swoje wysokie standardy próbują przenosić na innych sposobami totalitarnymi. Ja napewno bym z wami nie chciał tworzyć grupy po nastaniu globalnego blackoutu
Na podsumowanie taki zabawny test. Masz wybrać przywódcę dla całego świata. Jest trzech kandydatów:

Kandydat A:
konsultuje się z astrologiem, ma powiązania ze skorumpowanymi politykami, ma dwie kochanki, nałogowo pali i wypija 8 do 10 martini dziennie.

Kandydat B:
Został wyrzucony ze stanowiska dwukrotnie, śpi do południa, używał opium w szkole i wypija ćwiartkę whisky każdego wieczora.

Kandydat C:
Odznaczony bohater wojenny, Wegetarianin, nie pali, czasem pije piwo, jest monogamista.

Który z kandydatów byłby twoim ideałem?
Najpierw wybierz, potem zobacz odpowiedzi, które są niżej.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Kandydat A to Frank lin D. Roosevelt
Kandydat B to Winston Churchill
Kandydat C to Adolf Hitler

Portret użytkownika Ulmus

euklides - albo coś u Ciebie

euklides - albo coś u Ciebie nie tak z logicznym myśleniem lub też zbyt emocjonalnie potraktowałeś to, co napisałem rozumiejąc opacznie. Ostatnia możliwość to taka, że z jakichś powodów celowo wpychasz mnie do szuflady z napisem: "zwolennicy totalitaryzmu stanowiący największe zagrożenie dla społeczeństwa". Niczym sobie nie zasłużyłem na taką kategorię, jeśli twierdzisz, że jest inaczej - podaj jakieś przykłady, cytaty, moje poglądy. Wtedy można poważnie dyskutować, jak na razie Twoja etykietka jest zwykłym fałszem. Równie dobrze Ciebie można skatalogować jako człowieka, który codziennie gwałci latlerki i jest za zalegalizowaniem pedofilii, ot tak sobie - bez przykładów, uzasadnień, argumentów - bo po co? Przecież można sobie pisać rożne dyrdymały o innych ludziach, prawda? To jest właśnie między innymi przykład relatywizmu moralnego i teraz spróbuj wykazać, że opinia którą zaprezentowałeś pod ów relatywizm nie podchodzi.
 
Co do "ankietki", którą podałeś to zwykły, tani i prymitywny chwyt socjotechniczny, manipulacja zbyt małą ilością danych, by na takiej podstawie racjonalnie myślący człowiek mógł chcieć podjąć decyzję o jaką się tutaj woła. Na marginesie dodam, że nie chcę i nigdy nie chciałbym uczestniczyć w wyborach "przywódcy całego świata". To byłby sukces tych, którzy chcą doprowadzic do takiej sytuacji, a jestem przekonany, że nie kierują się dobrem ludzkości, wręcz przeciwnie, mają na uwadze jedynie swoje interesy ograniczające się do niewielkiej grupy światowych elit.

Portret użytkownika euklides

Poparłeś poglądy koszera,

Poparłeś poglądy koszera, które mówią, że ludzi, którzy palą sobie trawkę albo wymieniają się nią między sobą należy zamykać. Dla mnie to nic innego jak otwarcie bram dla totalitaryzmu. Bo jeśli można komuś zakazać palenia trawki, to dlaczego nie kontrolować jego życia w innych dziedzinach?
Jest oczywiste, że ankietka ma żartobliwy ton, a odnosiła się do twojej chęci stworzenia grupy wraz z koszerem w razie nastania globalnego "blackoutu". Sam pochopnie odrzuciłeś ludzi palących trawkę i to jest moja satyra na twoją postawę.

Portret użytkownika Ulmus

Czy możesz zaprzestać działań

Czy możesz zaprzestać działań w tworzeniu fałszywego obrazu mojej opini w tym temacie? Możesz, więc dlaczego robisz na odwrót? Po cholerę Ci prymitywne kłamstwa szerzone na cudzy temat bez podania jakiejkolwiek argumentacji? Niby w którym miejscu poparłem pogląd, że ludzi, którzy palą trawkę lub się nią między sobą wymieniają należy zamknąć?? W którym miejscu?? Czytałeś co pisałem o legalizacji? Jak uważasz - dlaczego zwróciłem uwagę Koszera na post olo manolo?? Podałem linka, spójrz o czym on pisze. Takie są fakty i między innymi na ich podstawie bardziej jestem skłonny ku legalizacji niż na utrzymywaniu obecnego stanu, który tworzy patologię.
 
Relatywizm moralny o którym wspominałem to potwór o przysłowiowych 100 twarzach i między innymi ignorancja leżąca u podstaw w niepełnym zaznajomieniu się z poglądem adwersarza, by następnie ten pogląd potępić w czambuł apriori - jest jedną z tych twarzy.
 
Nikogo nie odrzuciłem w hipotetycznej sytuacji o której wspomniałem (blackout), tym bardziej nie pochopnie. Niestety - fakty są nieubłagane w takiej sytuacji i większe szanse na przetrwanie będziesz mieć wespół z ludźmi silnymi, nie podejmującymi niepotrzebnego ryzyka, co dla tych, którzy chronią swoje dzieci, rodziny - jest w takim przypadku priorytetem! Tak więc przepraszam ale Twoja "satyra" jest paralogiką i jak poprzednio - konkluzją błędną, opartą na opacznie rozumianych treściach lub rozumianych wygodnicko na potrzebę dyskusji, stworzonego poglądu z sufitu, który próbujesz mi przylepić.

Portret użytkownika euklides

"Koszera umysłów rozumię i

"Koszera umysłów rozumię i szanuję za jego postawę względem używek."
Koszera postawa względem używek jest taka, że jest on za delegalizacją.
A narkotyków nie należy legalizować ani delegalizować, tylko zderegulować. To nie jest coś czym powinno zajmować się państwo.

Portret użytkownika Ulmus

Postawą Koszera względem

Postawą Koszera względem używek jest nie używanie ich, nie sięganie po nie, czyli całkowita rezygnacja z ich stosowania na sobie. A związek z delegalizacją wynika z jego poglądów względem używek. Nie mylmy pojęć. Jak mogę być jednocześnie za i przeciw? Wg Twojej paralogiki, którą zastosowałeś - mogę, dlatego jest to paralogika. W moim pierwszym tutaj poście pisałem o faktach, na które zwrócił uwagę olo manolo odnośnie legalizacji/delegalizacji, pisałem również, że Koszer w tym wypadku może nie mieć racji, a Ty mi tu wyjeżdżasz, że niby popieram pogląd Koszera odnośnie delegalizacji.
 
Powtórzę - bardziej skłaniam się ku legalizacji z dwojga opcji, a zderegulowanie może jest najlepszą, trzecią opcją.
 
Wciąż nie wyjaśniłeś, nie zdementowałeś, nie odniosłeś się ni słówkiem w stosunku do oczerniających treści, które przypisałeś mojej osobie. Oto Twoje oszczerstwa:
 
1. Jestem niby największym zagrożeniem dla społeczeństwa, bo niby chcę stosować metody totalitarne. 
2. Jestem niby za pozbawianiem wolności ludzi (zamykaniem ich) za palenie trawki i wymienianiem się nią.
 
Jeśli uważasz się za osobę dojrzałą, spróbuj ponieść odpowiedzialność za swoje słowa i za pomocą rzetelnej argumentacji przemień oszczerstwa w prawdę. Podaj cytaty z zachowaniem kontekstu, z których bezprzecznie wynika, iż dwa punkty powyżej to nie fałsz, a wynik prawidłowego wnioskowania.

Strony

Skomentuj