Unia Europejska nawołuje do wzmożonej walki z antysemityzmem

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

W środę 2 grudnia 2020 roku Rada Unii Europejskiej, jeden z kluczowych unijnych organów przyjęła rezolucję nawołującą do "zdecydowanej i systematycznej reakcji sądowej" na rosnący w Europie tzw. antysemityzm.

 

W 4 punkcie dokumentu nazwanego "Deklaracją Rady w sprawie włączania walki z antysemityzmem do mainstreamu w różnych obszarach polityki" możemy przeczytać:

Antysemityzm w jakiejkolwiek formie jest i musi pozostać niedopuszczalny i należy podjąć wszelkie kroki w celu przeciwdziałania mu, w tym, w razie potrzeby, za pomocą środków prawnych na szczeblu europejskim.

Mówiąc szczerze nie znam się szczegółowo na różnych eurokołchozowych instytucjach, ale z tego co mi wiadomo Unia Europejska nie posiada jeszcze wyspecjalizowanego organu sądowego, który mógłby ścigać potencjalnych "zbrodniarzy", którzy powiedzieliby kilka słów za dużo o narodzie handlowym. Bo przecież Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej może ewentualnie co najwyżej "ukarać" konkretny kraj za to, że niedostatecznie walczy on z jak to określa wczorajszy dokument  "podżeganiem do antysemickiej nienawiści i aktów przemocy, a także rozpowszechnianiem antysemickich mitów spiskowych w Internecie." Nawet Europol nie ma prawa prowadzić śledztw w krajach członkowskich UE czy też dokonywać na ich terenie aresztowań.

 

Podobnym organem do TSUE jest organ Rady Europy a więc Europejski Trybunał Praw Człowieka. Ów Rada Europy uchwaliła dawno temu bo w 1950 roku (weszła w życie 3 lata później) Europejską Konwencją Praw Człowieka, w której to 10 artykule możemy przeczytać:

Każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Niniejszy przepis nie wyklucza prawa Państw do poddania procedurze zezwoleń przedsiębiorstw radiowych, telewizyjnych lub kinematograficznych.

Oczywiście ów podpunkt tegoż artykułu, którego treść jak się wydaje powinna być podstawą ustroju demokratycznego w 2 podpunkcie jest natychmiast ograniczany do tego iż:

Korzystanie z tych wolności pociągających za sobą obowiązki i odpowiedzialność może podlegać takim wymogom formalnym, warunkom, ograniczeniom i sankcjom, jakie są przewidziane przez ustawę i niezbędne w społeczeństwie demokratycznym w interesie bezpieczeństwa państwowego, integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego ze względu na konieczność zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu, z uwagi na ochronę zdrowia i moralności, ochronę dobrego imienia i praw innych osób oraz ze względu na zapobieżenie ujawnieniu informacji poufnych lub na zagwarantowanie powagi i bezstronności władzy sądowej.

Tak więc jak to bywa w ustroju (pseudo) demokratycznym wolność słowa może być dowolnie ograniczana przez ustawę. A ustawę można sobie napisać taką, jakiej tylko dusza zapragnie, co najlepiej obrazuje wczorajsza rezolucja Rady Unii Europejskiej, która (w przeciwieństwie do ostatniej tego typu rezolucji z 6 grudnia 2018 roku) chce aby instytucje ponadnarodowe przejmowały kontrolę nad instytucjami sądowymi państw narodowych, w celu ścigania zbrodni "antysemityzmu", którą owa rezolucja definiuje również jako nienawiść wobec "społeczności i instytucji żydowskich". Krótko mówiąc: nienawiść wobec państwa Izrael również można od dzisiaj definiować jako antysemityzm i może być ona w przyszłości ścigana przez jakieś eurotrybunały. Bo przecież czym że jest państwo jak nie instytucją?

 

Czytając treść wczorajszej rezolucji uchwalonej przez Eurokołchoz przypomniało mi się oświadczenie Josifa Wissarionowicza Dżugaszwilego znanego jako Józef Stalin, które zostało przez niego wysłane agencji żydowskiej w styczniu 1931 roku. Możemy w nim przeczytać:

Antysemityzm jest korzystny dla wyzyskiwaczy jako piorunochron, który odbija ciosy kierowane przez lud pracujący w kapitalizm. Antysemityzm jest niebezpieczny dla ludzi pracy, ponieważ jest fałszywą ścieżką, która zwodzi ich z właściwej drogi i prowadzi do dżungli. Dlatego komuniści, jako konsekwentni internacjonaliści, muszą być nie do pogodzenia zaprzysiężonymi wrogami antysemityzmu. W ZSRR antysemityzm jest karany z najwyższą surowością prawa jako zjawisko głęboko wrogie systemowi sowieckiemu. Zgodnie z prawem ZSRR aktywni antysemici podlegają karze śmierci.

W uchwalonej wczoraj rezolucji możemy przeczytać:

Powodem dużego niepokoju jest wzrost zagrożeń dla osób pochodzenia żydowskiego w Europie, w tym odrodzenie się mitów spiskowych, publiczne przejawy antysemityzmu, zwłaszcza w kontekście pandemii COVID-19 oraz wzrost liczby incydentów antysemickich i przestępstw z nienawiści. Antysemickie teorie spiskowe są często pierwszym krokiem, który może prowadzić do nienawiści, mowy nienawiści, podżegania do aktów przemocy i przestępstw z nienawiści. Dlatego zapewnienie bezpieczeństwa społeczności i instytucji żydowskich musi być najwyższym priorytetem we wszystkich państwach członkowskich.

Co prawda sowiecka nowomowa różniła się w znacznym stopniu z nowomową unijną, gdyż ta pierwsza służyła do ujarzmienia bądź co bądź dużo bardziej agresywnych narodów wschodu, jednak cel jednej i drugiej pozostaje ten sam: mianowicie wyłączyć jeden kraj (w przypadku Unii) i jeden naród ze wszelkiej, nawet uzasadnionej krytyki. Niepokojąco brzmi zwłaszcza połączenie tzw. antysemityzmu z rozprzestrzenianiem w przestrzeni internetowej tzw. teorii spiskowych. Oto fragment wczorajszej rezolucji:

Państwa członkowskie Unii Europejskiej wspierają inicjatywy polityczne na szczeblu europejskim, których celem jest zwalczanie podżegania do antysemickiej nienawiści i aktów przemocy, a także rozpowszechniania antysemickich mitów spiskowych w Internecie.

Krótko mówiąc: ponadnarodowe organy prawne mogą wkrótce otrzymać prerogatywy do ścigania "antysemickich teorii spiskowych" rozpowszechnianych w internecie. Biorąc pod uwagę, że pod tak owe można właściwie podpiąć każdą krytykę działalności Żydostwa czy też każdą teorię lub każdy pogląd na działalność Żydów w tej czy innej sprawie, mamy do czynienia z sytuacją nie wiele różniącą się z systemem bolszewickim, kiedy to zsyłano do Gułagu każdego, kto choćby zająknął się np. o kontroli sowieckiej polityki przez Żydów. Przy czym rzecz jasna filosemickie uchwały Józefa Stalina z czasem zostały unieważnione a retoryka sowieckich dygnitarzy zaczęła przybierać postać mocno krytyczną wobec Żydostwa. Natomiast w Unii Europejskiej nie dość, że "zwalczanie antysemityzmu" jako np. krytyki politycznych poczynań Żydów, w tym kontrolowaniu przez nich świata polityki (o czym mówi rezolucja z 6.12.2018 roku, której wczorajsza jest kontynuacją) zostanie podniesione do poziomu ponadnarodowego, to jeszcze w zakres tegoż będzie można podpiąć również niechęć do Izraela. A to prowadzi już do całkowitego zanegowania podstawowego prawa człowieka jakim jest wolność słowa.

Zastanawiam się skąd się to wzięło akurat teraz... W ciągu ostatniego miesiąca miały w jednym europejskim mieście - w Wiedniu - miejsce 2 ataki na społeczność żydowską. Jeden 5 listopada, słynny już zamach terrorystyczny w okolicach synagogi natomiast drugi 27 listopada - atak nożem na żydowskiego rabina.

Za każdym razem jak słyszę o zamachu terrorystycznym w Wiedniu a akt z 5 listopada tego roku miał tak owy charakter, przypomina mi się 1975 roku, grudzień konkretnie, i zamach a właściwie przejęcie kontroli przez terrorystów nad obradami Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) dokonane przez komando pod dowództwem Ilijcza Ramireza Sancheza znanego jako Carlos.

Carlos vel Szakal był specyficznym terrorystą - lovelasem - symbolem rewolucji obyczajowej i jednocześnie rewolucyjnych walk narodowo-wyzwoleńczych. Był też symbolem terrorysty, który atakując cele żydowskie, związane z państwem Izrael oraz Izraelowi sprzyjające, miał rozłożony nad sobą parasol bezpieczeństwa tajnych służb. Ale nie tajnych służb Iraku, Syrii, Libii czy innego Jemenu Południowego lecz tajnych służb Izraela.

Francuscy dziennikarze, Roger Faligot oraz Remi Kauffer w swoim monumentalnym dziele pt. "Służby specjalne. Historia wywiadu i kontrwywiadu na świecie" pisali:

W latach 1976-1979 szef operacyjny SDECE [francuski wywiad i kontrwywiad - przyp. aut.], Alain de Marolles, organizuje brawurową akcję w nadziei schwytania Szakala, co opisze Charles Villeneuve w swojej książce Juges de l'impossible (Niewykonalny Wyrok), 1986. Ekipa złożona z pięciu członków służb specjalnych SDECE, na czele z Philippem Rondotem i Ivanem de Lignieresem, udaje się do Wenezueli. Korzystając z oryginalnej przykrywki osiedlają się w San Cristobal, rodzinnym mieście Carlosa. Wkrótce mają możność się przekonać, że Carlos jest dla mieszkańców San Cristobal kimś w rodzaju gwiazdy, której wyczyny są szeroko komentowane w miejscowej prasie. [...] Tymczasem po dziewięciu miesiącach wyczerpującej pracy służby operacyjne otrzymują od Dyrekcji Głównej wyraźny rozkaz zaniechania operacji. Ostrożność Basenu jest podyktowana nagłym wzrostem aktywność szefa Mosadu w Wenezueli. Zdaniem SDECE Izraelczycy "chronią" ten symbol terroru, nadzwyczaj użyteczny w dyskredytowaniu Arabów i potwierdzania tez głoszonych przez państwo żydowskie. Toteż za każdym razem, gdy pętla wokół Carlosa zaczyna się zaciskać, ni stąd, ni zowąd zjawiają się agenci Mosadu. Francuscy agenci operacyjni są zmuszeni zrezygnować z dalszej akcji.

Przypomnijmy, że Carlos alias Ilijcz Ramirez Sanchez dokonał zamachu terrorystycznego m.in. na brytyjskiego Syjonistę Józefa Sieffa, prezesa firmy Marks &Spencer, postrzeliwując go w twarz, podłożył ładunki wybuchowe pod bank Hapoalim w Londynie, który obsługiwał niemal wyłącznie Izraelczyków, w styczniu 1975 roku dokonał nieudanych prób zamachu na samoloty izraelskich linii El Al na lotnisku Orly pod Paryżem oraz ataku bombowego na francuską gazetę o wyraźnie proizraelskich sympatiach. Tymczasem za każdym razem kiedy tajne służby któregoś z krajów chciały go zaaresztować, Mosad wchodził do gry i rozbijał operację.

Piszę o tym dlatego iż w ciągu ostatniego miesiąca miały miejsce dwa ataki terrorystyczne na cele związane z Żydami w Wiedniu a więc w samym centrum Europy oraz jednocześnie z pierwszym z nich dewastacje dwóch żydowskich cmentarzy w Europie Wschodniej - na Węgrzech i w Mołdawi. Owe niewątpliwe akty barbarzyństwa stały się świetnym pretekstem do uchwalenia rezolucji w sprawie zwalczania antysemityzmu, który powiązano z "nienawiścią" (a więc w tłumaczeniu na język ludzki - z krytyką) instytucji żydowskich, pod co można bardzo wygodnie podpiąć krytykę państwa Izrael.

Tak więc za sprawą kilku drobnych incydentów Unia Europejska może wkrótce zacząć ścigać "nienawistników", którym np. nie podobają się poczynania państwa żydowskiego (np. mordowanie przez Mosad irańskich urzędników państwowych) co spowoduje, że wobec kneblowania ust Europejczykom oraz bezmyślnemu popieraniu Izraela przez dziesiątki milionów Amerykanów o poglądach prawicowych głos krytyki tego kraju będzie zawężony do Iranu, Syrii i ich pomniejszych sojuszników co może doprowadzić do tego, że Syjoniści, czujący się pewni siebie i pozbawieni głosu krytyki wobec siebie, napływającego do tej pory ze strony opinii międzynarodowej, której przewodzili Europejczycy, mogą na Bliskim Wschodzie dokonywać tylu morderstw, tylu zamachów terrorystycznych i wypowiadać tyle wojen ile tylko będą chcieli. A jak ktoś powie, że Izrael to zbrodniarze to natychmiast w odpowiedzi zostanie określony "magicznym" hasłem - antysemita a wtedy odpowiedni eurotrybunał wyśle po niego zakratowaną "limuzynę", "właściwie" go osądzi i w ramach reedukacji zamknie dla przykładu na kilka lat w jakimś Eurogułagu.

 

Na podstawie:

Faligot R., Kauffer R., Służby specjalne. Historia wywiadu i kontrwywiadu na świecie, Warszawa 1998

https://data.consilium.europa.eu/doc/document/ST-15213-2018-INIT/en/pdf

https://abcnews.go.com/International/wireStory/rabbi-attacked-knifepoint-woman-assailant-v...

https://www.timesofisrael.com/headstones-smashed-at-jewish-cemeteries-in-moldova-hungary/

https://en.wikipedia.org/wiki/Carlos_the_Jackal

https://en.wikipedia.org/wiki/OPEC_siege

https://www.echr.coe.int/Documents/Convention_POL.pdf

https://www.marxists.org/reference/archive/stalin/works/1931/01/12.htm

https://www.bbc.com/news/world-europe-54798508

https://www.consilium.europa.eu/media/47065/st13637-en20.pdf

https://www.consilium.europa.eu/en/press/press-releases/2020/12/02/antisemitism-council-de...

https://www.timesofisrael.com/eu-urges-strong-and-systematic-judicial-response-to-rising-a...

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Adolf Rotshild
Portret użytkownika Adolf Rotshild

Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

Powstaje pytanie.Pod czyim

Powstaje pytanie.Pod czyim nadzorem działa EU ? Bo wygląda to na wzmożone i zorganizowane działania przeciwko NIEISTNIEJĄCYM PROBLEMOM Tak na zaś i zapobiegawczo na niby jutro., Wszystko to w razie eskalacji działań terrorystycznych na Świecie przez wyżej wspomnianych w problemach,bo oni żadają rozgrzeszenia ad hock.A tak wogóle, to NAKAZEM POWSZECHNYM jest, kochanie ICH a choćby i bez wzajemności bo wiadomo, że miłość powinna wszystko wybaczyć.

Portret użytkownika r.abin

Ludy semickie - termin ....

Ludy semickie - termin .... współcześnie w nauce niestosowany [Wikipedia] Wg wcześniejszej wersji (obecnie nienaukowej), to ludy, używające języków semickich - tzn amharskiego, arabskiego, hebrajskiego, maltańskiego i tigrinia.
Wynika stąd, że UE (podobnie jak kiedyś CCCP) - walczy z nieistniejącymi (naukowo) problemami

Portret użytkownika 678

Słowa "antysemityzm" i

Słowa "antysemityzm" i "antyżydowskość" stosuje się jako wytrych do wprowadzenia neomarksistowskiej cenzury, która będzie prześladować wrogów ZSRE ( chrześcijan, Żydów [ może to was zszokować lub oburzyć] i prawicowców konserwatywnych)

Portret użytkownika 678

Uważam, że słowa takie jak

Uważam, że słowa takie jak "antysemityzm" czy "antyżydowskość" Unia Europejska stosuje jako słowa wytrychy bądź słowa preteksty do wprowadzenia neomarksistowskiej cenzury, która umożliwi im wyłapywanie wrogów ZSRE ( chrześcijanie, prawica konserwatywna [ proszę nie mylić z faszystami i nazistami, którzy są lewicą narodową] oraz jak może dla wielu z was zabrzmieć niedorzecznie lub zaskakująco Żydów). Lewica jest w większym stopniu antyżydowska od prawicy.

Strony

Skomentuj