Umowa ACTA podpisana już od 26 stycznia a Rząd zaczyna "konsultacje społeczne"

Kategorie: 

niezalezna.pl

Nasz Rząd przyzwyczaił nas już do irracjonalnych zachowań. Jak bowiem nazwać popieranie paktu fiskalnego UE, żeby zaraz go przestać popierać, potem walka o krzesło przy stole bez prawa głosu. To taki „sukces”, że aż rośnie radość iż za to krzesełko pomożemy bankrutom z Grecji. W podobny irracjonalny sposób Rząd zabrał się do podpisywania umowy międzynarodowej, tak zwanej umowy ACTA. Najpierw podpisał a teraz będzie konsultował.

 

Oczywiście mało, kto zauważył, że oświadczenie Donalda Tuska o zawieszeniu ratyfikacji tego podejrzanego aktu prawnego to po prostu kuriozum. Nasuwa się pytanie, po co Polska to w ogóle podpisała? Tylko osoba niemająca pojęcia o prawie międzynarodowym może bajdurzyć o jakimś dopisywaniu paragrafów, dodatkowych zastrzeżeń etc. Prawo międzynarodowe zawsze stoi nad krajowym a ponieważ dokument został podpisany przez kilkanaście krajów to zmiany w nim musiałyby być dokonane za zgodą ich wszystkich i z odpowiednimi podpisami na aneksach.

 

Wierzyć w dopisywanie paragrafów mogą, więc tylko osoby całkowicie zmanipulowane przez rządową propagandę lub część społeczeństwa niemająca pojęcia, czym są umowy międzynarodowe. Pamiętajmy, jeśli Rząd mówi, że coś zabierze to zabierze a jeśli mówi, że coś da lub dołoży, to tylko mówi i tyle.

 

Teraz propagandyści zastanawiają się jak wybrnąć z impasu. Gdy już ekipie rządzącej wydawało się, że mogą wszystko nadszedł wielki wybuch społecznego niezadowolenia. To interesujące, że nie buntowali się namiętni oglądacze telewizji, ale właśnie osoby czerpiące wiedzę o świecie z Internetu. Skala protestów pokazała, że władza właściwie oceniła rachunek zysków i strat i utwierdziła się zapewne w przekonaniu, że z wolnością w Internecie trzeba „coś” zrobić. Paradoksalnie siła protestu może powodować większą determinację władzy we wprowadzeniu różnych form cenzury prewencyjnej w Internecie.

 

Rząd rozumie, że opanowanie tego, co piszą niezależni dziennikarze na portalach takich jak ten będzie kluczowe do utrzymania się u władzy. Szczelna powłoka propagandy jest w Internecie bezpardonowo łamana. Kontrola umysłów na dużą skalę prowadzona poprzez serwowanie ludziom gotowych schematów myślenia i poprzez tworzenie sztucznych zagrożeń osiągnęła już taki poziom, że czas się bać. Osoby myślące inaczej niż jest to oczekiwane mogą wkrótce mieć kłopoty. Nadchodzi czas trudnych wyborów, każdy z nas wie, że już nie pisze się w Internecie tak beztrosko, każdy normalny człowiek zanim coś napisze zastanawia się czy może jakoś tym sobie zaszkodzić. Wiele osób po prostu skasowało swoje profile, na facebooku. Niestety, ale to może być konieczność dla wielu z nas.

 

W sprawie ACTA jesteśmy ciągle okłamywani. Powoli dociera do obywateli tego kraju, że podpisanie tego dokumentu powoduje, że amerykański koncern będzie mógł zażądać ekstradycji Polaka, który udostępniał jakiś plik objęty prawami autorskimi. Pojawia się tutaj też pytanie, co z bibliotekami? Przecież nieodpłatne wypożyczanie treści objętej prawem autorskim będzie karalne. Ciekawe jak to rozwiąże nasze prawo.

 

Co oznacza w praktyce, że Tusk zawiesza ratyfikację umowy ACTA? Nic. Kompletnie nic. Teraz najważniejsze jest odpowiedzenie na pytanie prawne. Co jest potrzebne do ratyfikacji tej szkodliwej umowy? Jedno jest pewne, potrzebna jest zgoda Parlamentu Europejskiego. To będzie prawdziwy test, bo dopiero zatwierdzenie umowy w PE i w państwach członkowskich zakończy proces, po którym będzie można powiedzieć, że ACTA weszły w życie.

 

Niejasne jest jak dużo państw członkowskich musi ratyfikować tą umowę, aby automatycznie weszła w życie. Polska Agencja Prasowa – PAP poprosiła o wykładnię.

W paragrafie ACTA dotyczącym ratyfikacji czytamy, że umowa wejdzie w życie 30 dni po "złożeniu szóstego instrumentu ratyfikacyjnego", czyli po ratyfikacji przez sześciu sygnatariuszy umowy. W drugim paragrafie zastrzeżono jednak, że w kolejnych państwach wejdzie w życie, gdy ratyfikują umowę już po tej szóstce. "W praktyce, by ACTA weszła w życie (w UE) wymaga ratyfikacji przez Parlament Europejski i wszystkie kraje UE" - wyjaśniły PAP w piątek służby prasowe komisarza ds. handlu.

Gdyby przyjąć taką wykładnię to faktycznie nieratyfikowanie umowy lub przeciąganie ratyfikacji będzie skutkowało odroczeniem tego w czasie. Jednak, jeśli Rząd nawołuje do konsultacji to w oczywisty sposób okłamuje ludzi, bo konsultacje trwają przed podpisaniem umowy a nie po. Te słynne „konsultacje” z Tuskiem są tylko medialnym propagandowym cyrkiem i zaworem bezpieczeństwa, który ma rozładować napięcia społeczne.

 

Już teraz wielu młodych ludzi cieszy się, że wygrali i nie będzie ACTA, nic bardziej błędnego. Małym zwycięstwem może być odrzucenie traktatu w Parlamencie Europejskim. Siły wydają się być tam podzielone prawie po równo. Do pierwszego głosowania w tej sprawie dojdzie w połowie roku, ale porzućmy złudzenia. Jeśli Parlament Europejski „źle” zagłosuje biurokraci znajdą jakąś inną metodę ratyfikacji tak jak znaleziono metodę na Irlandię głosującą na NIE w referendum dotyczącym Traktatu Lizbońskiego. Po prostu będą głosować do skutku.

 

Cała ta medialna szopka pod nazwą ‘konsultacje społeczne”, jaką dzisiaj widzimy w mediach to tylko i wyłącznie zasłona dymna. Mleko się rozlało a teraz powstaje pytanie o konsekwencje złożonego w Tokio podpisu.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika popchudyw1

Proszę zająć się porwaniem

Proszę zająć się porwaniem dziecka. Nie po to media robią taką jadkę, żeby teraz ludzie gadali o ACTA. Dla mnie co to za ludzie którzy z nieszczęścia innych załatwiają swoje interesy. To są lata 50-te XX wieku. Ponadto ludzie są nieświadomi o co chodzi w ACTA. Myślą że to atak na hakerów. Nie raz słyszałem takie wypowiedzi.

Portret użytkownika tropheus

powitac --- brawo popchudy :)

powitac --- brawo popchudy Smile tak wlasnie dzialaja media na uslugach politykow ,zmiana tematu i spiochy telewizyjne zyja niesczczesciem innych , powinno im oczy powypalac gadom ktorzy na smierci i niesczczesciu ludzi zeruja ,masakra .pozdrawiam Smile

Portret użytkownika Anuradha

Na kogo byśmy nie głosowali

Na kogo byśmy nie głosowali to i tak zrobią swoje. Wybory to wielka ściema tak jak większość naszych praw obywatelskich. A demolka dopiero sie zacznie jak AKTA wejdą w życie. Oby nie, ale bedzie to miało straszne skutki jak chodzi o rolnictwo. Są już u nas uprawy GMO i jak taka roslinna zapyli tę nnaturalną, to rolnik będzie płacił za nasiona tak jakby kupił od MONSATu. W ten sposób w krótkim czasie będziemy mieć GMO na polach i zrujnowane rodzime rolnictwo. Wygląda na to , że nasz premier dawno już nas sprzedał, Nie widziałam jeszcze nigdy aby jakiś polityk z takim entuzjazmem rujnował własny kraj. Kim on jest osądźcie sami.Pozdrawiam!

Portret użytkownika Neshi777

Oczywiście mamy wybór miedzy

Oczywiście mamy wybór miedzy osobami będącymi na uslugach tych samych "sił" a jeśli nie to co za problem ich zmusić? Całe narody będą się kładły jak Japonia. Tzn nie zgodzi się dana osoba na wysokim szczeblu to może dostać raka albo po prostu zawał ... często na świece sie o tym mówi że prezydenci dostawali w magiczny sposób raka na krótko przed jakimiś niewygodnymi wydarzeniami. A Całe Państw może dostać np takim tsunami że o broni mogacej stworzyć "Katastrofę Tunguską" Gdzie tylko będą chcieli.przebudzona jednostka nic nie zrobi, miasto czy państwo to już lepiej, kontynent to już super ale wszyscy na ziemi to już coś. Ale i tak twierdzę że Oni mogą zrobić swoimi zabawkami takie spustosznie jak za czasów upadku atlantydy! No sory ale trzeba to powiedzieć.Ziemia i cywilizacje są starsze niż się wydaje... np ja przypadkiem znalazle w rozlupanym węglu gwóźdź a ktoś ze znajomych naszyjniczek... i co Cenka opada? mi nie dla mnie to norma. Już dawno rpzestałem słuchać pierd... oficjalnych pseudonaukowców. Tzn za tych uwazam tych medialnych któzy mówią co im każą bo są też tacy którzy chcą dla siebie i dla ldzkości coś wnieść. Prawda jest ostrożnie wydzielana. A z rządem to trzebabyłoby zrobić to to Islandia zrobiła i zastanawiam się czy do tego to wszystko nie dąży. Samo nagłośnienie sprawy ACTA przez media główniego nutru jest mocno zastanawiające bo zwykle pokazują to co chcą albo to czemu już zaprzeczyć się nie da. Więc jaka z tego krozyść? aby zoabczyć jak zareaguje kraj na jawne ograniczenie swobody? Aby zobaczyć czy da się nas jeszcze bardziej przycisnąć? Zobaczymy co to spowoduje Wink

Portret użytkownika DRZEJLOWSKI

Nie wiecie kim on jest? ... w

Nie wiecie kim on jest? ... w latach tworzącej się Solidarności... był nordyckim-( czytaj niemieckim) agentem "śpioszkiem"Nie można mu zrzucić w ten sposób braku patriotyzmu...i nie dziwić się entuzjzmu w niszczeniu Polaków...Jakby rządził PIS, nie doszło by do tego... Czy Pis coś specjalnie narozrabiał podczas swoich rządów, poza rozrabiajcymi przeciwko nim nagonkami w mediach i publicystyce?...

Portret użytkownika Vaco

Pewnie masz racje! Z

Pewnie masz racje! Z negatywnych emocji zawsze wychodzi płycizna! Słysząc o politykach naszych i tych na świecie popadam w złą energię. I po co? Jeśli kogoś uraziłem poprzednią wypowiedzią przepraszam!!!

Strony

Skomentuj