Ukraina zamyka granice dla obcokrajowców

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Parlament Ukrainy podjął decyzję o zamknięcia granic kraju dla obywateli innych krajów. Decyzja została już przegłosowana i wejdzie w życie 29 sierpnia. Planowo zakaz ma potrwać aż do 28 września.

 

Jak wynika z danych udostępnionych przez Centrum Monitoringu Rozwoju Epidemii Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, sytuacja wirusowa w tym kraju wymyka się spod kontroli. Według stanu na 26 sierpnia na Ukrainie odnotowano 110 085 przypadków COVID-19, w tym 1670 nowych przypadków zgłoszonych 25 sierpnia. W sumie 2354 pacjentów zmarło z powodu wirusa, a 53 454 osoby wyzdrowiały.\


Zdaniem rzecznika rządu, ograniczenie nie będzie dotyczyło również cudzoziemców będących członkami misji międzynarodowych i humanitarnych oraz kierowców samochodów ciężarowych, bądź osób posiadających zezwolenie na pobyt.

Trudno ocenić czy data 28 wrześnie nie zostanie przedłużona ze względu na wciąż zapowiadaną na całym świecie drugą falę zachorowań, która ma nadejść już tej jesieni. Decyzja rządu Ukrainy ma zapewne stanowić rozwiązanie tego problemu i zminimalizowanie liczby zachorowań. W najbliższym czasie, możemy spodziewać się, że więcej światowych rządów podejmie takie kroki.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Komentarze

Portret użytkownika Wizard

Skoro oni zamykają granicę

Skoro oni zamykają granicę przed Nami ( po co w ogóle tam jeździć), a u nich dużo więcej dziennie zarażonych niż u Nas, to polscy pseudorządzący tym krqjem, powinni już dawno temu zamknąć granicę przed nimi, a nie przyjmować ich ile wlezie. No ale wiadomo, tak właśnie dbają o zdrowie Narodu.

Portret użytkownika inzynier magister

Szatański pomiot ilumiacki w

Szatański pomiot ilumiacki w Polsce jużjest coraz śmielszy !

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski przekazał prokuraturze rejonowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez grupę Białostoczan, którzy w kilku miejscach miasta prezentują billboardy z treściami wyrażającymi sprzeciw wobec ideologii LGBT. Zdaniem włodarza zdania (niektóre z nich to cytaty z Biblii) są przestępstwem „mowy nienawiści”.W swoim piśmie do prokuratury prezydent Białegostoku pisze o możliwości popełnienia przestępstwa przez nieznanych mu osobiście sprawców „będących inicjatorami i twórcami treści zawierających znamiona tzw. mowy nienawiści wobec mniejszości seksualnych, zamieszczanych w przestrzeni publicznej w formie billboardów na terenie Białegostoku”. Tadeusz Truskolaski w zawiadomieniu do prokuratury wyraża przypuszczenie, że treści zawarte na billboardach mogą być „przyczynkiem” do aktów przemocy. „Propagowanie idei uwidocznionych na billboardach jest dyskryminacją wobec mniejszości seksualnych i daje odbiorcom przyzwolenie do działań pozaprawnych, skierowanych wobec tych osób, w tym w skrajnych przypadkach – do przemocy” – dzieli się z prokuraturą swoim niepokojem włodarz miasta.W zawiadomieniu tym czytamy też, że prezydent miasta uważa, iż organy ścigania powinny zająć się billboardami, które skierowane są przeciwko szerzeniu ideologii LGBT. „W ocenie zawiadamiającego, nie może ostać się bez reakcji organów ścigania fakt, aby w przestrzeni publicznej był rozpowszechniany język, który wzbudzać ma niechęć wobec jakiejś grupy obywateli” – ostrzega prezydent Truskolaski.Chodzi o akcje przeprowadzoną przez grupę Białostoczan określających się jako „Milcząca większość”. Wykupili oni miejsce na kilku billboardach w mieście i prezentują tam słowa sprzeciwu wobec propagowania ideologii LGBT. Na billboardzie stojącym przy ulicy Kołłątaja napisano „Prawdy nie zasłonisz kłamstwem”, a przy Zielonogórskiej: „Dobro przeciw nienawiści”. Treść innego głosi: „Białystok przeciw zgorszeniom”. Na niektórych billboardach są też cytaty z Biblii: „Zło dobrem zwyciężaj” czy „Biada temu, co miasto na krwi przelanej buduje – a gród umacnia nieprawością”.Przypomnijmy, że prezydent Białymstoku rok temu wspierał przeprowadzenie pierwszego „marszu równości” w mieście.Billboardy „Milczącej większości” są odpowiedzią na propagandową akcję billboardową jaką wcześniej, w rocznicę pierwszej homomanifestacji w Białymstoku, przeprowadzili członkowie Stowarzyszenia Tęczowy Białystok. Hasła, które na nich widnieją, to m.in. „Byliśmy, jesteśmy, będziemy”, „Jesteśmy u siebie”, „Nasze ciała, nasze prawa”, „Białystok dla wszystkich”. Na każdym z tych billboardów jest logo stowarzyszenia Tęczowy Białystok. Na każdym billboardzie są też kolory symbolizujące LGBT."

Lucyferiańskie lewactwo już nie kryje się z chęcią powrotu do totalnej cenzury.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Skomentuj