Uczeni opracowali model, który wyjaśnia powstanie płyt tektonicznych

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com
Ziemia pokryta jest ruchomymi płytami tektonicznymi, które według naukowców są jednym z głównych powodów, dla którego życie mogło się rozwijać i przetrwać. Samo powstanie oraz zachowanie płyt jest w większości tajemnicą a najnowszy model oferuje potencjalne wyjaśnienie.

 

Naukowcy David Bercovici z Uniwersytetu Yale oraz Yanick Ricard z Uniwersytetu w Lyonie uważają, że ich model matematyczny pozwoli wyjaśnić dlaczego nasza planeta ma płyty tektoniczne oraz dlaczego zachowują się one tak, jak to ma miejsce obecnie. Ich model może ujawnić historię Ziemi, pierwszy miliard lat jej istnienia.

 

Ich zdaniem wszystko sprowadza się do okruchów skalnych. Sugerują, że im mniejsze okruchy, tym słabsze skały a obecność mylonitów została potwierdzona na granicy każdej płyty tektonicznej na Ziemi. Dodają również, że mają one jakiś związek z płytami.

 

Uczeni zaczęli od koncepcji, według której bardzo wczesna Ziemia była pokryta gorącym, papkowatym materiałem. Gdy materiał ten zaczął stygnąć a niektóre części lub regiony stygły szybciej lub wolniej, te drugie zaczęły naturalnie opadać. Poprzednie badania wykazały, że gdy materiał opada, powierzchnia staje się wtedy nieco zdeformowana.

 

Deformacje osłabiają skały i powodują powstawanie mniejszych okruchów skalnych. Osłabione skały mogą powodować również dodatkowe deformacje. Na skalę planetarną oznacza to, że słabe obszary mogły tworzyć granice, które wraz z ewolucją stworzyły płyty tektoniczne. W ciągu miliardów lat, dalsze chłodzenie się planety doprowadziło właśnie do takiego rezultatu.

 

Bercovici i Ricard uważają, że ten sam model może zostać wykorzystany dla wyjaśnienia, dlaczego inne planety w naszym układzie słonecznym nie rozwinęły płyt tektonicznych oraz warunków niezbędnych dla rozwoju życia. Przykładowo Wenus jest zbyt gorąca a jeśli płyty tektoniczne się rozwinęły na tej planecie, deformacje mogłyby naprawiać się poprzez wysokie temperatury, co zapobiegałoby rozwojowi rzeczywistych płyt i atmosferze, sprzyjającej życiu.

 

 

Źródło: http://phys.org/news/2014-04-plate-tectonics.html

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika Kazerk12

Ucvzeni to mogą tylko

Ucvzeni to mogą tylko obserwować zachowanie płyt tektonicznych, a ich powstanie nie jest istotne , bo budowa Ziemi jest ważna , a nie to jak ona powstała, co nie jest możliwe do ustalenia.

Portret użytkownika Przechodzień

Hmm... a co z

Hmm... a co z Ganimedesem?
http://en.wikipedia.org/wiki/File:Ganymede-JupiterMoon-GeologicMap-SIM3237-20140211.png
To najnowsza mapa geologiczna Ganimedesa. Może to tylko moja wyobraźnia, ale wygląda tak jakby też miał kontynenty, ale zamiast oceanów lodową skorupę. 
A co do Ziemii i jej tektoniki. Są takie trzy dziedziny nauki, w których teoria jest poprawna, jeśli tak uważa reszta badaczy tej dziedziny. Są to archeologia, astronomia i geologia. Wszystko przez brak możliwości potwierdzenia teorii doświadczalnie. Okrutna prawda jest taka, że nie wiemy praktycznie nic o głębinach. Sama skorupa ma średnio 750km grubości, a promień to 6800km. Najgłębszy odwiert ma 12.262km. Co my wiemy?
A, że naukowcy stworzyli model to nic nie znaczy. Model zasymuluje to co napiszą autorzy, nie mniej, nie więcej.
Pozdrawiam

Nie ważne jak piękna jest teoria, nie ważne kto ją wypowiedział, jeżeli jest niezgodna z eksperymentem jest błędna.

 

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

... Czytam ten artykuł,

... Czytam ten artykuł, czytam i oczy mi sie powiększają... i juz juz... omal nie wypadną...
 Rozumiem z niego nową teorię, że aby zaistniało życie na planecie najpierw trzeba ją rozp*** lić...
 No tak... Ja w wyniku eksplozji uzyskujemy stan entropii "0" to w wyniku rozwalenia skorypy planety rodzi się życie...
 Czyli jak chcesz spłodzić potomka ... poturbuj najpierw żonę...

Portret użytkownika Alphard z Hydry

Płyty tektoniczne to efekt

Płyty tektoniczne to efekt popotopowy. Ziemia przed potopem nie miała, takowych. W wyniku uwolnienia, ogromnej ilości wody, i materialu spod skorupy, nastał potop, którego dzisiejszym echem są rozrzucone po całej powierzchni ziemi, dryfujące kontynenty. To uzmysławia jakie energie musiały zachodzić podczas potopu, gdy do dzisiaj sa widoczne jego efekty

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Najśmieszniejsze jest to, że

Najśmieszniejsze jest to, że nie może istniec coś takiego jak "dryf kontynentalny" z prostego powodu:
 Wszystkie kontynenty pod oceanami również połaczone są "na styk" wzdłuż peknięcia skorupy.
 Przemieszczenia kontynentów moga następowac tylko i wyłacznie wskutek nasuwania, lub zsuwania sie jednych płyt na drugie, ale to są niezauważalne wielkości.
 Jedno natomiast jest prawdziwe:
 Sferyczna czasza Ziemi "faluje", czyli odkształca się jak powłoka balonu na wietrze o nie napiętej powierzchni.
Stąd różnice geodezyjne obserwowane w skali wieku ( 100 lat) rzędu kilku centymetrów na 100 lat.
 Geodezja to kawałek mojego zawodu...
 (Zawsze mnie śmieszyło w szkole jak nauczyciel mówił, że "linia brzegowa Europy i Afryki doskonale pasuje do wschodniej lini brzegowej obu Ameryk" to dowodzi dryfu płyt kontynentalnych.
Dostawałem lufę jak mówiłem, że przecież kontynenty nie mogły się odsunąć od siebie bo są połączone dnem oceanu...
 Nie zapomnę ryku śmiechu klasy z mojej osoby)
 i tak mi zostało...
 Smieję się z nauki i naukowców. To durnie do n-tej potegi

Portret użytkownika 777

"Uczeni zaczęli od koncepcji,

"Uczeni zaczęli od koncepcji, według której bardzo wczesna Ziemia była pokryta gorącym, papkowatym materiałem." panie Dominuku, pan propagujesz ewolucje czyli diabelski system pania pewnych części ciała !
papka gorąca czy zimna a zniej coś powstało z niczego ! bo tak się chciało materii ?! a potem czemuś tam, jakiemuś kamieniowi zachciało się być żywym ciałem i powstał człowiek ?
 
Na kolejny dowód błędności teorii Darwina natrafiłem w dziele Jana van Helsinga o mrożącym krew w żyłach tytule „Ręce precz od tej książki!”. Po dogłębnej analizie teorii autora i jego spekulacji można dojść do wniosku że jego Książa zupełnie nie nadaje się do uznania jej za materiał naukowy. Jednakże wracając do wyżej wspominanej łechtaczki, rzeczywiście jest ona problemem dla ewolucjonistów. Teoria ewolucji zakłada że każdy organizm przekształca się i doskonali tak by dopasować się do istniejącego środowiska – jak to się ma to tego organu płciowego? Jak wiadomo wszystkie małpy uprawiają kopulacje tylko i wyłącznie ze względów rozrodczych aby poszerzyć swoją populacje. Samica homo sapiens natomiast wyposażona została w łechtaczkę tylko i wyłącznie w celu odczuwania przyjemności z kopulacji. Nasuwa się pytanie: czy małpą tak bardzo spodobało się rozmnażanie, że chciały jeszcze bardziej polepszyć związane z nim doznania? Bardziej logiczne wydaje się że za 20 lat nasze potomstwo będzie miało dłuższego kciuka od pisania sms-ów – idąc teorią ewolucji. Oby Darwin się mylił bo jeśli jego teoria jest prawdziwa to szczerze współczuje przyszłym przekształceniom naszego gatunku.

Portret użytkownika JKJP

Nie wszystkie małpy. Te z

Nie wszystkie małpy. Te z rodzaju bonobo uprawiają seks kiedy tylko mogą. Służy on umacnianiu więzi społecznych jak i rozładowywaniu napięcia. Również często kopulują ze sobą twarzą w twarz, jak ludzie. A czy inne zwierzęta nie odczuwają przyjemności z kopulacji tego nie wiem, ale obstawiam że tak. Człowiek w końcu wcale nie jest taki wyjątkowy jak mu się wydaje.

Portret użytkownika euklides

Wszystkie samice ssaków mają

Wszystkie samice ssaków mają łechtaczkę. To raczej ludzie mogli by rozmnażać się z pobudek racjonalnych, a prymitywniejsze stworzenia trzeba jakoś zachęcić i nie wiem na jakiej podstawie wnosisz, że nie czerpią one przyjemności z kopulacji.
Teorię Darwina też uważam za niekompletną. Musi istnieć jakiś dodatkowy mechanizm w rodzaju Lamarkizmu albo pola świadomości gatunkowej.

Strony

Skomentuj