U wybrzeży Birmy pojawił się statek widmo

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Tajemniczy „statek - widmo" pojawił się ponownie po dziewięciu latach. Ostatni raz widziano go w 2009 roku. Frachtowiec Sam Ratulangi PB 1600 znajdował się na morzu w 2009 roku na wodach terytorialnych Tajwanu.

 

Nagłe pojawienie się ogromnego „widmowego" statku u wybrzeży południowej Birmy w Zatoce Martaban zaszokowało miejscowych rybaków, którzy byli mocno przerażeni, gdy okazało się, że frachtowiec nie ma ładunku ani śladów załogi.

 

Po dziewięcioletniej „tułaczce” po morzach Sam Ratulangi PB 1600 ostatecznie osiadł w tym tygodniu na mieliźnie około 11 km od wybrzeża wioski Thama Seitta.

 

Rybacy weszli na pokład i dokonali inspekcji statku, ale wcześniej zainteresowali sprawą lokalne władze. Oddziały marynarki wojennej, straży przybrzeżnej i policji przeszukały opuszczona jednostkę, która mierzy 177,35 m długości, 27,91 m szerokości i waży 26 510 ton.

„Na pokładzie nie znaleziono żadnej załogi ani ładunku. To było dość zastanawiające, jak taki duży statek pojawił się w naszych wodach " - powiedział Ne Win Yangon, lokalny polityk, cytowany przez Myanmar Times.

„Moim zdaniem statek został niedawno porzucony. Musi istnieć jakiś powód, dlaczego został porzucony"- powiedział Aung Kyaw Linn, sekretarz generalny Niezależnej Federacji Birmy.

Podobno statek pływał pod banderą Indonezji, a ostatni raz widziano go w okolicach Tajwanu w 2009 roku. Birmańska marynarka wojenna dokonała inspekcji statku 30 sierpnia br., kiedy ten osiadł na mieliźnie. Departament Administracji Morskiej w Birmie stara się ustalić właściciela statku, donosi The Irrawaddy.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt



Komentarze

Portret użytkownika JKJP

Dziewięć lat go holowali czy

Dziewięć lat go holowali czy stał w jaskini na jakiejś wyspie niczym z bajki o piratach? Czasem wydarzy się coś niesamowitego ale zawsze się znajdzie ktoś kto od razu wyśmieje i nie dopuści do siebie nawet oficjalnych informacji. Nie ma ludzi, towaru, jeśli to by była nawet kradzież to te towary gdzieś by się znalazły, ludzie czy zwłoki też.

Skomentuj