Tworzywa sztuczne poważnie zanieczyszczają Arktykę

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Do niedawna Arktyka była uważana za jeden z najczystszych regionów Ziemi. Jednak okazuje się, że twierdzenie to było błędne. Naukowcy dokonali ostatnio odkryć, które wskazują, że w lodzie Arktyki znajduje się ... plastik.

 

Badanie, o którym mowa przeprowadziła Rachel Obbard - naukowiec z Dartmouth College (USA). Według danych, opublikowanych w czasopiśmie Earth Future, nie tylko w oceanach znajdują się duże ilości mikrocząstek plastiku. To samo zaobserwowano w arktycznym lodzie. Tryliony tych mikrocząstek w najbliższej przyszłości znajdzie się w wodach Oceanu Arktycznego w wyniku topnienia lodu spowodowanego zmianami klimatycznymi.

 

Badanie na podstawie, którego wyciągnięto takie wnioski polegało na analizach składu lodu o grubości 1 do 5 metrów, których wiek wahał się od dwóch do pięciu lat. Pobieranie próbek prowadzono od 2005 do 2010 roku. Następnie w laboratorium stopiono go, a powstałą na skutek tego procesu wodę przepuszczono przez filtr dokładnego oczyszczania.

 

W filtrze pozostało wiele cząstek tworzywa sztucznego o wielkości główki od szpilki. Wśród najczęściej spotykanych tworzyw był poliester i nylon. Ogólnie rzecz biorąc, każdy metr sześcienny lodu zawiera od 38 do 238 cząsteczek tworzyw sztucznych.

Według naukowców mikrocząstki powstają na skutek zniszczenia dużych kawałków z tworzywa sztucznego. Główne szlaki propagacji tych zanieczyszczeń w wodach Oceanu Arktycznego to prądy oceaniczne z Atlantyku i Pacyfiku. W zimie, te mikrocząsteczki zamarzają jako lód. Latem w wyniku topnienia powracają do wód oceanicznych.

 

Specjaliści nie pokusili się o przybliżoną nawet ocenę wpływu takich zanieczyszczeń na arktyczne ekosystemy. Konieczne są pogłębione badania, które dadzą więcej informacji na temat skutków takiego zanieczyszczenia środowiska, ale oczywiście wpływ na organizmy żywe może być jedynie negatywny.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Ja

A jeden ze związków

A jeden ze związków stosowanych do produkcji tworzyw sztucznych to kastrat ;] BISFENOL A ;]
Tak więc drodzy panowie wasza męskość jest zagrożona ;] bo ja o swoją juz dawno zadbałem ;]
 
P.S. On jest nie tylko w plastikowych butelkach ale i w wyściółkach aluminiowych puszek ;]

Kochane pieniążki cóż by głupcy robili gdybyście nie istniały ;]

Portret użytkownika 777

zanieczyszczają arktykę a nas

zanieczyszczają arktykę a nas co innego
Tajne depesze dyplomatyczne ujawnione przez Wikileaks dostarczają dowodów na to, czego intuicyjnie od dawna się domyślaliśmy: kwestia GMO jest obiektem manipulacji i stałych nacisków ze strony USA, które domagają się wprowadzenia żywności modyfikowanej.

Francja i UE

Dyplomaci amerykańscy na całym świecie przedstawiają wprowadzanie genetycznie modyfikowanych upraw (GMO), jako strategicznego i komercyjnego imperatywu. Przykładowo, w odpowiedzi na francuski zakaz upraw GMO, ambasador USA w Paryżu - Craig Stapleton - doradza administracji w Waszyngtonie rozpoczęcie wojny handlowej w stylu militarnym z każdym krajem Unii Europejskiej, który sprzeciwia się uprawom GMO (depesza z 14.12.2007).

Craig Satapleton prosi administrację amerykańską o ukaranie całej Unii Europejskiej, a szczególnie krajów, które nie wspierają upraw GMO: "Zespół roboczy 'Paris' rekomenduje utworzenie listy sankcji odwetowych, które będą bolesne w całej Unii Europejskiej, zgodnie z zasadą zbiorowej odpowiedzialności, ale przy jednoczesnym nacisku na najgorszych 'winowajców'. Sankcje muszą być raczej wyważone, niż złośliwe, ale muszą być długoterminowe, jako że nie powinniśmy oczekiwać szybkiego zwycięstwa. Podjęcie takich kroków odwetowych pokaże Europie, że obecna polityka - przeciwna GMO - będzie oznaczać realne koszty dla interesów Unii Europejskiej. Działania takie pomogą także wzmocnić zwolenników biotechnologii w Europie" - dodaje ambasador Stapleton. Co ciekawe, ambasador raportuje, że wprowadzenie sankcji zasugerowali mu… francuscy zwolennicy biotechnologii, uznając to za jedyny sposób na odwrócenie obecnych tendencji anty-GMO we Francji.

Ambasador Stapleton przekazuje też w depeszy swoje obawy, że zakaz upraw genetycznie modyfikowanych może być pierwszym krokiem do ograniczenia lub nawet zakazu importu GMO przez Francję. Uważa, że Europa "cofa się" w kwestii GMO, w czym przoduje Francja razem z Austrią i Włochami, a nawet sama… Komisja Europejska. Uznaje jednak, że USA nie powinny myśleć o wycofaniu się z upraw GMO ze względu na znaczące interesy swojego przemysłu nasiennego w Europie.

Watykan i Kościół Katolicki

Kolejna depesza pochodzi z Watykanu i obszernie analizuje stosunek Stolicy Apostolskiej oraz hierarchii kościelnej do kwestii GMO. Przedstawiciele USA uznają, że papież, po nieustannym lobbingu doradców Watykanu wysokiego szczebla, jest zasadniczo przychylny technologii GMO. Ubolewają jednak, że papież dotychczas tej przychylności jasno nie wyraził. Narzekają też, że kiedy pojedynczy przedstawiciele Kościoła Katolickiego, czy to z powodów ideologicznych, czy też "wskutek ignorancji", wypowiadają się przeciwko GMO, Watykan, jak dotąd, nie poczuwa się do obowiązku przywołania ich do porządku. "Będziemy kontynuować lobbing, aby Watykan przemówił w obronie GMO, z nadzieją, że głośniejszy sygnał z Rzymu zachęci przywódców Kościoła, aby zrewidowali swoje negatywne stanowisko."
Jak się okazuje, wykpiwanie tak zwanej spiskowej teorii dziejów jest jak najbardziej na rękę nikomu innemu, lecz twórcom i uczestnikom spiskowej PRAKTYKI dziejów.
Nic zatem dziwnego, że rząd USA wypowiedział wojnę Wikileaks…

Nie dajmy się więc zwariować. Jak mówią twórcy Wikileaks - tylko dostęp całych społeczeństw do rzetelnej wiedzy o tym, co wyprawiają rządzący i co rzeczywiście się dzieje wokół nas, daje szanse na reformy obecnych systemów politycznych i realną zmianę na lepsze.
Na podstawie:
http://popotopie.blogspot.com/2014/04/zagadka-ludzkosci-przedpotopowych-ile.html
John Vidal, 3.01.2011, w Guardian
oraz Wikileaks:
http://wikileaks.ch/cable/2009/11/09VATICAN119.html
http://213.251.145.96/cable/2008/02/08MADRID98.html
http://213.251.145.96/cable/2009/05/09MADRID482.html
http://www.naturalnews.com/030828_GMOs_Wikileaks.html#ixzz1AOLEyJnU

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/wikil.....--1-d.html
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,840.msg5055.html#msg5055

Portret użytkownika Surun

Że niby to jest nasza

Że niby to jest nasza przyszłość?!
"Błękitny byk"

Dzięki selekcji genetycznej i eksperymentom genetycznym belgijski „Błękitny Byk” jest napakowany muskułami i mięsem. Ten zdumiewający super okaz bydła rogatego ma ponad 40% więcej masy mięśniowej (niż zwykłe bydło). Okazy tej genetycznej manipulacji nabierają zdumiewająco szybko masy mięśniowej. To co jest ukrywane przed szeroką opinią publiczną jest fakt, że te byki są genetycznie modyfikowane.
http://alexjones.pl/pl/aj/aj-nwo/aj-gmo/item/9495-potworne-gmo-%E2%80%93-superbyki-to-ju%C5%BC-rzeczywisto%C5%9B%C4%87
"Złoty ryż"

Odmiana powstała z myślą o niedożywionej ludności krajów rozwijających się, w których dzieci zapadają na ślepotę zmierzchową z uwagi na brak witaminy A. Złoty ryż zawiera geny żonkila odpowiedzialne za produkcję beta-karotenu, prekursora witaminy A. Pierwsza odmiana “złotego ryżu” opuściła laboratoria w 2000 roku. Mimo, iż produkowała więcej β-karotenu, było to niewystarczająco. Ilość ryżu spożywana w normalnej ilości nie wystarczyła do dostarczenia wymaganej dziennej dawki związku.
Szybko okazało się, że aby przekształcić betakaroten w witaminę A, organizm potrzebuje odpowiedniej ilości protein i tłuszczów. Natomiast w organizmach ludzi niedożywionych nie występuje wystarczająca ilość protein niezbędnych do przeprowadzenia tego procesu. Problem nie leży zatem w tym, że głodujący ludzie nie spożywają dostatecznej ilości betakarotenu, lecz że nie mają dostępu do pełnowartościowej diety. Co wiecej,żeby zaspokoić wymagane zapotrzebowanie na betakaroten, dorosła osoba musiałaby zjeść 9 kg tego cudownego wynalazku lub 18 kg w przypadku kobiet w ciąży i karmiących.

Kukurydza MON 810 (Monsanto), 1507(Pionier),
Wytwarzane przez kukurydzę  toksyczne białko zwalcza nie tylko omacnicę prosowiankę (szkodnik roślin uprawnych), ale także stanowi zagrożenie dla innych organizmów żywych (szczególnie owadów, w tym chronionych gatunków motyli), co niekorzystnie wpływa na środowisko naturalne. Ponadto istnieje duże ryzyko zanieczyszczenia pyłkiem kukurydzy MON 810 miodów produkowanych na terenie kraju, w tym miodów zarejestrowanych jako produkty tradycyjne (2), co obniży ich wartość handlową oraz zmniejszy spożycie.

Ziemniak "Amflora" (BASF)

Jest to niejadalna odmiana ziemniaka przeznaczona do produkcji przemysłowej, ale UE dopuszcza dodawanie go do jedzenia przeznaczonego dla ludzi w ilości nie przekraczającej 0,9% oraz do stosowania w paszach.
"Knurek TG 1154"

Pierwszy w pełni Polski okaz GMO. Mawbudowany gen, który może znosić immunologiczną barierę międzygatunkową świnia-człowiek. Gdy zwierzę to osiągnie dojrzałość płciową powinno stać się założycielem linii transgenicznych osobników, których organy będą poddawane różnorakim testom przez specjalistyczne zespoły medyczne transplantologów , immunologów i farmakologów uczestniczących w projekcie. Już w chwili obecnej jego tkanki są odpowiednio hodowane i testowane oraz przygotowywane do klonowania.
http://www.ukrytaprawda.com/gmo-co-to-jest-i-z-czym-to-sie-je/
http://wolnemedia.net/ekologia/kukurydza-gmo-moze-byc-grozniejsza-niz-sadzono/
http://www.geekweek.pl/aktualnosci/18831/szkodniki-uodpornily-sie-na-kukurydze-gmo
http://www.pb.pl/3556158,30204,kukurydza-gmo-blizej-dopuszczenia-do-uprawy-w-ue
 
-------------------------------
Kto milczy, ten przyzwala (Mikołaj Rej)
 

Skomentuj