Twitter zbanował dr Roberta Malone - twórcę technologii mRNA - używanej w szczepionkach na COVID-19

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Najlepszym dowodem na to, że wokół pandemii COVID-19 toczy się gra elit, jest blokowanie nie tylko „foliarzy”, ale także światowych autorytetów, które postanowiły mówić innym głosem niż elity, które chcą „Wielkiego Resetu”.

Kilku rzeczy jesteśmy już pewni. Demokracja w czasach koronawirusa nie istnieje. Nie ma też mowy o wolności słowa i przekonań. Nie ma wolności wyboru. Każdy, kto myśli inaczej, niż powinien, musi się liczyć z jakąś formą ostracyzmu.

Wielkie platformy społecznościowe, „wspaniałomyślnie” opracowały politykę społeczności, w której możliwa jest tylko jedna forma mówienia o COVID-zie. Forma ta musi być zgodna z wykładnią tych, którzy stali się symbolami tej pandemii.

Blokowani są jednak nie tylko troglodyci rzekomo rozsiewający fake newsy, ale także wybitni eksperci, którzy swoją wiedzą przyczynili się do tego, że proces „walki z koronawirusem”, w ogóle ruszył z miejsca.

Twitter był już zdolny zablokować konto urzędującego prezydenta USA - Donalda Trumpa - który miał prawie 90 milionów obserwujących i był jednym z najpopularniejszych ludzi w tym medium.

Już wtedy widać było wyraźnie, w jakim kierunku zmierzają potentaci BigTech-u.

O ile jednak Trump nie zawsze był racjonalny, a często nieco wręcz odlatywał, o tyle w wypadku specjalistów od biologii i genetyki, raczej trudno domagać się podobnej ekscentryczności.

Skoro tak, jak to możliwe, że jeden z twórców technologii mRNA - dr Robert Malone - człowiek, którego naukowe osiągnięcia przyczyniły się do tego, że została rozpoczęta największa globalna akcja szczepień w historii - dostał bana na Twitterze?

Brak dopuszczania do głosu ludzi, którzy mają wiedzę, ale postanowili iść pod prąd „covidianizmowi”, jest najlepszym dowodem na nieczystość intencji tych, którzy tak bardzo próbują uniemożliwić ujrzenie drugiej strony pandemicznego medalu.

Naprawdę komuś się wydaje, że jak skasuje konto kogoś takiego, jak dr Malone, to inni o tym zapomną? Że nikt nie powiąże faktów, nie zada pytania o to, dlaczego akurat ta osoba jest uciszana?

Przecież takie działania jeszcze mocniej motywują do tego, aby nie wierzyć głównemu nurtowi. Usuwa się w cień wszystkich, którzy po prostu ostrzegają, dają powód do myślenia, do refleksji, dają alternatywę dla niewzruszonej, bardzo ryzykownej pewności, że w tym eksperymencie nie ma żadnych zagrożeń.

Elity zbyt wiele już osiągnęły, mając jednocześnie zbyt wiele za uszami, aby teraz przegrać bitwę o wpływy i pieniądze. Boją się „koni trojańskich”, które wysadzą ten misterny plan od środka. Jednak pozbycie się konkretnych osób w żadnym wypadku nie ostudzi zapału tych, którzy widzą w pandemii koronawirusa nie tylko problem medyczny, ale przede wszystkim próbę zawłaszczenia sobie przez „grupę trzymającą władzę” wszystkiego, czego jeszcze nie miały w swoim portfolio.

Wiemy o tym i blokada konta Malone'a, tylko to potwierdza.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika S

No sprawa ma już trochę czasu

No sprawa ma już trochę czasu, bo jest z grudnia. Wspominałem o niej w komentarzach, ale jak ktoś nie natrafił to przypomnę:

W efekcie tego bana, dr Malone został zaproszony do programu Joe Rogana. Program na żywo obejrzało ponad 50 milionów ludzi, a teraz rozchodzi się po necie jak pożar (mimo panicznych prób cenzury przez big-tech). Gigant medialny, CNN podaje, jako swój największy sukces oglądalności, program który na żywo oglądało 1,2 miliona ludzi. To daje pojęcie o przepaści między ścierwomediami, a stacjami naprawdę niezależnymi i kierunku zainteresowania ludzi.

Od dawna wiadomo, że banując lub cenzurując coś, najczęściej strzelamy sobie w kolano, bo dużo ludzi będzie chciało zobaczyć o co chodzi, więc obejrzy z ciekawości coś, co ich wcześniej nawet nie interesowało.

No ale dla nas to akurat dobrze Smile

A tu link do programu z dr Malone (gdyby ktoś chciał sprawdzić , o co w tym chodzi Wink )

https://www.brighteon.com/a2517dcf-cdcb-45f5-a9a1-c9ab2ab20ce9

Dyskusja to wymiana argumentów i własnych poglądów. Możesz się z nimi zgadzać lub nie. Ale jeżeli potrafisz tylko bluzgać, wyzywać i siać zamęt, rozważ karierę w Antifie. Bo tu jej nie zrobisz Wink

Portret użytkownika Uther Lightbringer

Po raz kolejny można się

Po raz kolejny można się przekonać, że celem korporacji należących do tzw. "big tech" jest walka z niewygodną dla nich prawdą i kreowanie politycznie poprawnego obrazu rzeczywistości. One też są współodpowiedzialne za depopulację, a ich właściciele mają krew na rękach.

Strony

Skomentuj