Turcja zajęła syryjskie miasto Afrin. Wkrótce rozpocznie kolejną ofensywę przeciw Kurdom

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

W dniu dzisiejszym siły zbrojne Turcji wspierające tzw. syryjską opozycję – Wolną Armię Syrii, przejęły kontrolę nad miastem Afrin, które dotychczas znajdowało się w rękach Kurdów. Żołnierze świętują w centrum miasta i zapowiadają „wyzwalanie” kolejnych regionów.

 

W sieci pojawiają się pierwsze nagrania przedstawiające tureckich żołnierzy w samym centrum miasta. Już w godzinach porannych Erdogan ogłosił przejęcie kontroli nad miastem Afrin i zaznaczył, że Turcja nie ma zamiaru okupować regionu, lecz chce „uratować mieszkańców przed terrorystami” i zaprowadzić pokój. Wtedy jego wypowiedź została zdementowana przez Kurdów, lecz obecnie wygląda na to, że Afrin faktycznie wpadło w ręce Turków.

Miasto centralne regionu zlokalizowanego w północno-zachodniej Syrii od kilku dni znajdowało się w stanie oblężenia. Ofensywa rozpoczęła się w sobotę rano. Wojska tureckie wkroczyły do Afrin od strony wschodniej, zachodniej i północnej i dotarły do centrum miasta w stosunkowo krótkim czasie. Media podają, że Kurdowie wycofali się bez walki.

Turcja oczywiście na tym nie poprzestanie. Jak wielokrotnie zapowiadał Erdogan, wkrótce przyjdzie czas na kolejne syryjskie regiony graniczące z Turcją. Następne w kolejne może być miasto Manbidż, które aktualnie znajduje się pod kontrolą Kurdów chronionych przez amerykańskie wojska. Jednak mimo zapewnionej protekcji przyszłość Kurdów jest bardzo niepewna. Władze Turcji podobno dogadały się ze Stanami Zjednoczonymi w kwestii utworzenia „strefy bezpieczeństwa” wokół Manbidż, co mniej więcej oznacza tyle, że miasto zostanie oczyszczone z Kurdów, ale może znajdować się pod okupacją sił zbrojnych USA. Turcja przekazała jasno, że Manbidż i tak zostanie oczyszczone z „terrorystów” - z pomocą Amerykanów, lub bez niej.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)




Komentarze

Portret użytkownika UPAdlina

No cóż. Zamiast dogadać się z

No cóż. Zamiast dogadać się z Assadem w sprawie kurdyjskiej autonomii w Syrii i oddać zajęte tereny pod kontrolę sił rządowych kurdowie woleli pozostać przy swoim wyborze i stracić Afrin na rzecz turków. Ich wybór. Niestety, nie słyną ze zbytniej lotności, dlatego pewnie wkrótce utracą kolejne tereny. Niejednokrotnie rozum trzeba nabijać do głowy poprzez okopywanie dupy, co właśnie ma miejsce, jeżeli chodzi o kurdów.

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Skomentuj