Trzęsienie ziemi i tsunami w Indonezji doprowadziły do wielkiej tragedii. Zginęło 832 ludzi

Kategorie: 

Źródło: Kadr z Youtube

Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi poważnie ucierpieli w wyniku piątkowego trzęsienia ziemi o sile 7,5 stopnia, które wywołało kilkumetrowe fale tsunami. Skala zniszczeń jest ogromna, a według najnowszych szacunków zginęło aż 832 ludzi.

 

Służby ratunkowe ratują ludzi uwięzionych pod gruzami budynków. Liczba ofiar śmiertelnych prawdopodobnie jeszcze wzrośnie. Najwięcej zniszczeń odnotowano w mieście Palu, zamieszkiwanym przez około 380 tysięcy ludzi, gdzie zawaliło się tysiące budynków. Wojsko zajmuje się dostarczaniem pomocy dla poszkodowanych, podczas gdy przestępcy wykorzystują zaistniały chaos i okradają lokalne centrum handlowe.

 

Straty, które wyrządziło silne trzęsienie ziemi, tsunami i liczne wstrząsy wtórne są trudne do oszacowania. Służby ratunkowe wciąż nie dotarły do wszystkich poszkodowanych mieszkańców.

Indonezja ledwie podniosła się po licznych trzęsieniach ziemi, które nawiedziły wyspę Lombok, powodując śmierć setek ludzi i doprowadzając do rozległych zniszczeń. Teraz to samo zjawisko dotknęło wyspę Sulawesi. Indonezja znajduje się na aktywnej sejsmicznie strefie, zwanej Pacyficznym Pierścieniem Ognia, gdzie silne trzęsienia ziemi są praktycznie normą.

 

W grudniu 2004 roku, w kraju wystąpił jeden z najpotężniejszych wstrząsów w dziejach świata, którego magnitudę ocenia się na 9,1. Zginęło wtedy około 230 tysięcy ludzi w kilkunastu krajach.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika trigi

Tak było jest i będzie,

Tak było jest i będzie, masowe zabijanie zwierząt powoduje masowe umieranie ludzi, dlatego w Nepalu po  trzęsieniach ziemi zrezygnowano z ofiary Gadhimai. Stop okrutnemu Qurbani, kosher i schabowemu. Karma.

Głosuj przeciw
-27
Portret użytkownika Max 1983

Jako osoba która nie raz

Jako osoba która nie raz poważnie myślała o śmierci mogę co najwyżej zauważyć że pomoc psychologiczna wzasadzie jest u nas fikcją, chyba że ktoś ma kasę na prywatne leczenie, a pewnie przynajmniej z 1000 z tych 6 tysięcy by się dało uratować gdyby taka była zapewniona .Ale co tu mówić o psychologu, jak ja chodziłem kilka lat po lekarzach to się przekonałem że system służby zdrowia to dramat i 90% lekarzy to skur...y którzy myślą tylko jak by tu cię najszybciej odprawić do domu, ale wcześniej wciśnąć recepte z lekiem od firmy farmaceutycznej z którą jest dogadamy.

Ostatnio miałem sie umówić do lekarza zajrzalem na tą strone znany lekarz, chce się umówić i patrze że wizyty co 15 minut.A to są prywatne gabinety gdzie za wizyte płaci się 150-200 złoty!!Rozebrac się nie zdąże, a on już woła następny!!!Jak w takich warunkach poświęcic czas pacjentowi?Zapewniam cię bo to przerobiłem że jeśli choroba jest ukryta bardziej skomplikowana to możesz latami żyć w bólu cierpieniu, wydać tysiące złotych i nawet trochę nie przybliżysz się do poznania przyczyn cierpienia.....za to mocno zubożejesz, bo jeszcze żaden lekarz jak żyje nie powiedział mi niepotrafie panu pomóc ...tak więc nie wezme zapłaty.

Tak więc wychodzisz z gabinetu biedniejszy o 200 złoty, wiedząc mniej więcej tyle co przed spotkaniem ,często z bólem który nie daje ci żyć(co lekarza zasadniczo specjalnie nie obchodzi) z receptą na jakiś syf który albo nic nie da, albo da na chwilę ,albo pomoże na jedno a wykończy inny organ.A pan doktor w poczuciu dobrze wykonanej roboty idzie do domu ,bo to tylko na filmach tak strasznie się przejmują i po nocach spać nie moga ,myśląc co to temu Kowalskiemu jest.

Pisze o tym bo dotknołeś tematu samobójstw i uważam że fatalny stan służby zdrowia jest jednym z wielu, ale ważnym powodem Ludzie nie znajdują ratunku na swoje dolegliwości fizyczne czy psychiczne i wolą umrzeć niż żyć w ciągłem cierpieniu.

 

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Portret użytkownika Odważniak

Zauważam u siebie myśli

Zauważam u siebie myśli samobójcze po zjedzeniu słodyczy. Nie od razu, tak na drugi dzień, kiedy jestem na głodzie cukrowym, mogę myśleć tylko o zjedzeniu cukru, a jak nie zjem, to depresja i samobójcze. Trzeba to przeczekać, przestać jeść cukier i humor wraca. Nie na darmo gadają, że jesteś tym, co jesz. Tak, jakby grzyb żywiący się cukrem potrafił modyfikować zachowanie żywiciela- "źle się czujesz? zjedz ciasteczko, poczujesz się lepiej" i tak w kółko, byle żywić grzyba, który głodny wysyła myśli samobójcze, bo wie, że na smuty najlepsze są andruty. To tak, jak z toksoplazmozą - kocie szczyny wyłączają mysi instynkt i te przestają być ostrożne, łatwiej takie upolować, a to wszystko wina grzyba w kocie (tak w uproszczeniu). Jak mało wiemy o grzybach, a te niesamowite organizmy potrafią być internetem lasu, gdzie drzewa informują się, z której strony idzie szyszkojad, to co to jest za wysiłek dla grzyba,  żeby zapewnić sobie dostawę cukru przez zmianę chemiczną w mózgu żywiciela. Pikuś. Bo wszystko to tylko chemia i wibracja, a grzyby pewnie będą kolejnym dominującym na ziemi organizmem, po ssakach, o ile już nie są, obserwując obłęd i brak samoopanowania ludzi.

A co ciekawsze, któryś jutuber wygłosił teorię, że cukier to kryształ i można w nim zaszyfrować informację. Ciekawe, jaka mogłaby to być informacja? "Nakarm Grzyba!?"

 

P.s. captcha na samsungu 5 jest nie do przeczytania. Na lapku normalnie, na fonie po 15 razy zgaduję :-(  i 80% razy mniej mi się  chce komentować w związku z tym. A ile komentarzy przepadło? W ch.

35 raz zgaduję. Moze teraz.

36.37.38. Kto mi odda moje 20 minut? Teraz, z tekstem napisanym sie juz nie zaloguje.

45. Zaraz mnie szlag. Tekstu se skopiowac nie moge, bo cos z tym inputem nie halo i zaznaczyc nie moge.

46.

Skomentuj