Trwająca 750 milionów lat (!!!) ulewa, ma odpowiadać za powstanie oceanów na Ziemi

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Obecnie narzekamy, gdy deszczowo jest przez tydzień. Okazuje się, że w przeszłości naszej planety, panowały takie warunki atmosferyczne, że jeżeli by nas wszystkich nie zatopiło, to każdy miałby depresję…

200 milionów lat po tym, jak uformowała się nasza planeta, rozpoczęła się mega-giga-ulewa, która trwała aż przez 750 milionów lat i przyczyniła się do powstania wszystkich ziemskich oceanów.

Dla obrania jakiejś skali, w indyjskiej miejscowości Czerapuńdżi, w lipcu średni opad wynosi ponad 3 tysiące milimetrów deszczu. Jest to ilość 41 razy większa od tego, co spada w analogicznym okresie na Warszawę.

Roczna suma opadów w Czerapuńdżi wynosi 12 tysięcy milimetrów. Żeby gdziekolwiek w Polsce uzbierała się taka ilość, to musiałoby padać non stop przez 20 lat.

Tyle, że takie opady występują tam „tylko” przez 6 miesięcy. Druga połowa roku jest sucha, pogodna i bez opadów.

Wyobraźmy więc sobie, że żyjemy w miejscu, gdzie pada ciągle przez kilkadziesiąt lat. Kto byłby w stanie to wytrzymać psychicznie i fizycznie?

Tymczasem był taki okres w dziejach całej Ziemi, gdy padało nieprzerwanie przez prawie miliard lat i napadało tyle, że kałuże były wielkości Pacyfiku. Może teraz oglądając prognozy pogody, będziemy mieli weselsze miny, gdy prezenter zapowie cały tydzień deszczu?                                    

Ocena: 

1
Średnio: 1 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

Ach jak ten deszcz nieustanny

Ach jak ten deszcz nieustanny kiedyś padał. I ja to łykam,tylko pytanie mam, bo mały jestem.Skąd wzięła się (powsatała) ta woda do tego deszczu i gejzerów wulkanicznych ? Jakieś reakcje wcześniej, wodór+tlen ? Ale skąd wziął się ten tlen do tych reakcji ? Za mały jestem jak powiedziałem i objaśnienia potrzebuję. 

Portret użytkownika n

A skąd przybywało tej wody

A skąd przybywało tej wody skoro bylo jej coraz więcej ? Bo teraz krązż w obiegu zamknietym; paruje znad oceanów a potem opada na ziemię, ani jej nie przybywa ani nie ubywa.  Ktoś załatwił gigantyczną dostawę wody tak żeby wystarczylo na wszystkie oceany i morza na ziemi. Po 2: jeżeli planeta była gorąca (rozżarzona jak niektórzy piszą) to deszcz raczej by nie padał. Woda skrapla się w temperaturze ok zero stopni . W temperaurze 300 500 st, Celsjusza deszcz raczej nie pada.

Na lekcji natura i przyroda w drugiej klasie szk. podstawowej miożna by dostać za tą teorie  3-kę za oryginalność.

Portret użytkownika Miuosh

Kocopoły. Księżyc jest

Kocopoły. Księżyc jest odbiciem ziemi a to co widzimy na niebie nocą to tez odbicie naszej poteznej ziemi. Caly gwiazdozbiór jest na ksiezycu porownaj zbadaj yt: godgevlamste. P.s: potop był owszem z otchłani ta otchłanią jest krater w ktorym żyjemy zalało nas od gory. P.s2: pamietacie stare mapy bardzo stare ktore pokazywały nowe nieznane Lądy i stworzenia? Oni jeszcze zanim matrix polozyl lape przekroczyli nasz krater Ziemia jest potężna tylko nam wciskają kit bo nie ujawnią prawdy jak jest z tym ze ich systemy juz pomału padają juz bardzo duzo zasłona została zdjęta ma byc ucisk i tyle a fakt jest jeden księżyc tego nie ominą wystarczy Mały rzut gwiazdozbioru na naszego kolege 

Portret użytkownika jaa

Podobno w samochodach na

Podobno w samochodach na wodór produktem ubocznym jest woda. Wodoru dawniej było pewnie móstwo. Pewnie zachodziły też reakcje chemiczne, których produktem była woda. Na marginesie. Skoro z wodoru mamy wodę to może trzeba zacząć myśleć o jej produkcji. Żeby przestało jej brakować tam, gdzie jej brakuje. W, końcu po co są technologie? Żeby robić coś z niczego.

Portret użytkownika n

Skoro z wodoru mamy wodę to

Skoro z wodoru mamy wodę to może trzeba zacząć myśleć o jej produkcji.

Problem w tym że mamy dużo wody a mało wodoru.  Jak na razie to wodór uzyskuje się z wody więc jest jakby odwrotnie, ale potrzeba do tego dużych ilości prądu.

Portret użytkownika Quark

Żeby z wodoru powstała woda

Żeby z wodoru powstała woda potrzebny jest wodór i tlen (do spalenia wodoru) . Pytanie pierwsze skąd weźmiesz tak olbrzymie ilości wodoru i tlenu (nie zabierając go z atmosfery) ?? Pytanie drugie , poco wytwarzać sztucznie wodę skoro ziemię w 75% pokrywają oceany z nieprzebraną jej ilością ?? Rozwiązaniem nie jest "produkcja" wody ale redukcja populacji miast - wielomilionowe metropolie zużywają olbrzymie jej ilości ! A poza tym trzeba zmienić sposób gospodarowania tak by nie degradować rabunkowo zasobów ziemi ale by przywrócić równowagę czyli umożliwić odnawianie się jej zasobów i zatrzymać odpływ wód gruntowych do mórz i oceanów .

Portret użytkownika Set

Ponadto, produktem byłaby

Ponadto, produktem byłaby czysta woda destylowana, którą należałoby jeszcze ubogacać odpowiednimi proporcjami mikroelementów itd, bo sama woda destylowana prawie nic nie daje organizmowi, prócz nawodnienia.

Strony

Skomentuj