Trwają tajne negocjacje turecko-rosyjskie na temat działań w Syrii

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Wszystko wskazuje na to, że Turcja i Rosja, kraje które wspierają przeciwne strony wojny w Syrii, próbują się dogadać. Oba mocarstwa zamierzają wykorzystać chwilowe "bezkrólewie" w Stanach Zjednoczonych, typowe dla przygotowywanej wciąż zmiany władzy. Ma to umożliwić rozwiązanie kryzysu syryjskiego, bez uczestnictwa USA.

Negocjacje turecko-rosyjskie są prowadzone w tajemnicy i można tylko domyślać się co jest ich częścią. Na pewno rozmawiano o współpracy w zakresie budowy rurociągu, który pozwoli transportować gaz do Europy z pominięciem Ukrainy. To porozumienie było negocjowane już dość długo i raczej jawnie, ale szczególnie interesujące jest to co ostatnio ustalano w kontekście rozwoju wypadków w Syrii.

 

Zarówno Ankara jak i Moskwa, ma tam własne cele. Rosjanie uważają Syrię za swój przyczółek i aktywnie wspierają walkę wojsk rządowych, stanowiąc militarną przeciwwagę dla grup sunnickich dżihadystów zasilanych przez USA, ród Saudów, Katar i właśnie Turcję. Każdy z tych krajów ma inne cele. USA działa prawdopodobnie na zlecenie Izraela. Saudowie od zawsze gorliwie zwalczają Szyitów (a właściwie Alawitów) i wspierają z tego powodu sunnickich dżihadystów. Szejkowie z Kataru chcieliby bardzo zbudować gazociąg do Europy, który musiałby biec przez Syrię, a to byłby przecież koszmar dla interesów Rosji.

Pozostaje jeszcze Turcja, która ostatnio aspiruje do roli mocarstwa. Kraj ten jawnie wspiera dżihadystyczną organizację terrorystyczną Dżabhat an-Nusra, której bojownicy zajęli Aleppo. Podobno w obliczu nieuchronnego upadku tego miasta, zdobywanego przez armię syryjską, Turcy podjęli w imieniu islamistów negocjacje pokojowe z Rosjanami, które skutkowały wycofaniem bojowników z wielu dzielnic miasta.

 

Oprócz tego prezydent Erdogan z pewnością zażądał od Rosjan wolnej ręki w trwającej ciągle rozprawie z Kurdami. Do tego sprowadza się większość aktywności armii tureckiej zapuszczającej się na terytorium syryjskie. To zła wiadomość dla nazywanych czasami "Polakami Azji" Kurdów, którzy w tej układance politycznej, nie mają co liczyć na powstanie własnego, niepodległego państwa.

Wygląda na to, że skutkiem porozumienia Ankary z Moskwą będzie też ostudzenie zapałów Turcji w obaleniu syryjskiego prezydenta, Baszira al-Assada. Jeszcze kilka dni temu, na skutek publicznych wypowiedzi Erdogana, zadawano pytanie czy Turcja wypowiedziała wojnę Syrii, a już w kilkadziesiąt godzin później okazuje się, że zamiast ruszyć na Damaszek dogadują się z Rosją.

 


Źródła:
http://aa.com.tr/en/turkey/pm-turkey-russia-working-to-resolve-syrian-crisis/701605
http://www.forbes.com/sites/kenrapoza/2016/12/06/russia-closing-in-on-alt-ukraine-pipeline...

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

"Trwają tajne negocjacje

"Trwają tajne negocjacje turecko-rosyjskie na temat działań w Syrii" W pewnym logicznym zakresie to spoko.Nie ma czegoś takiego jak "tajne Turecko-rosyjskie rozmowy" One są co najwyżej poufne.Na bieżąco do wglądu monitorowane przez Syrię i Iran.Bez akceptacji tych pozostałych to Rosja pakowałaby manatki jak jankesi a Turcy mieliby jeszcze bardziej przewalone z Kurdami. 

autor: admin (2016-12-08 13:08)

Portret użytkownika inzynier magister

Unia Europejska domaga się by

Unia Europejska domaga się by Twitter, YouTube i Facebook zaczęły w ciągu 24 godzin cenzurowanie „nielegalnej mowy nienawiści”, tj. treści, które zawierają tak zwane „fałszywe wiadomości”. Termin ten jest tak szeroki, że obejmuje również w pełni uzasadnione wiadomości. Narzekając, że obecnie cenzura trwa zbyt długo, komisarze UE grożą uchwaleniem nowych ustaw jeśli „nielegislacyjne podejście” zakończy się niepowodzeniem. „Ostatnie tygodnie i miesiące pokazały, że firmy mediów społecznościowych muszą odegrać ważną rolę i podjąć swoją część odpowiedzialności, jeśli chodzi o takie zjawiska jak radykalizacja w internecie, nielegalna mowa nienawiści lub fałszywe wiadomości” – powiedziała gazecie „Financial Times”, komisarz sprawiedliwość UE, Věra Jourová.Fakt, że UE stawia „fałszywe wiadomości” w samym kontekście co propagandę dżihadu mrozi krew w żyłach. Wcześniej były przywódca UKIP Diane James powiedział gazecie „Breitbart”, że europejska definicja mowy nienawiści „jest tak niejasna, że jest początkiem wierzchołka góry lodowej, nie tylko ograniczania mowy nienawiści, ale również wolność słowa”, dodając, że sprawa powinna być rozstrzygana przez parlamenty, a nie przez niewybraną Komisję Europejską.Jak już wyczerpująco udokumentowaliśmy kontrowersja „fałszywych wiadomości” wykorzystywana jest przez media do charakteryzowania całkowicie uzasadnionych alternatywnych źródeł informacji, w tym nawet lewicowych serwisów informacyjnych krytycznych wobec Hillary Clinton, jako fałszywe wiadomości.Jedną ze stron wymienionych przez „Washington Post” jako „fałszywe wiadomości” jest „Naked Capitalism”, który obecnie grozi pozwem sądowym za zniesławienie. CBS News wymieniło również Infowars.com jako stronę z „fałszywymi wiadomościami”.Pierwsza lista „fałszywych wiadomości”, która została rozesłana przez media głównego nurtu okazała się, iż została stworzona przez radykalnie lewicowego bojownika o sprawiedliwość społeczną, który był wyraźnie stronniczy politycznie, podczas gdy druga lista została skrytykowana przez Glenna Greenwalda jako „czarna lista” McCarthyitego. Greenwald oskarżył gazetę „Washington Post” o to, że korzystając z listy rzuca „jawnie lekkomyślne i niesprawdzone oskarżenia”.Równolegle YouTube, Facebook, Twitter i Microsoft obiecali „wzmożenie wysiłków w celu usunięcia ekstremistycznych treści ze swoich stron internetowych poprzez stworzenie wspólnej bazy danych.”Baza danych współdzielona między firmami będzie zawierała „unikalne” odciski palców cyfrowych treści uznanych za „ekstremistyczne”, co pozwoli na znacznie szybsze usuwane tego typu materiału. Biorąc pod uwagę, że UE, która w tym tygodniu ma się spotkać z firmami internetowymi obecnie charakteryzuje antyeuropejskie nastroje jako ekstremistyczne treści, to chyba jest tylko kwestią czasu zanim zaczną atakować uzasadniony sprzeciw społeczny.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Angelussimus

To unijne pedalstwo zatrzyna

To unijne pedalstwo zatrzyna trząść portkami, desperacko chwytając się możliwych środków, które w obecnej rzeczywistości są tak groźne jak gumowy pocisk wystrzelony w ścianę atomowego bunkra...

 Precz z unijnym dziadostwem, spedalonymi biurokratami i rohisteryzowanymi unijnymi dziwkami!!

 Strachy na Lachy pedały!!!

Portret użytkownika Wlodi

Turcja reprezentuje tam

Turcja reprezentuje tam interesy usa. Rozegrali ruskich - bo rosja miala w syrii ostatnie swoje bazy na bliskim wschodzie. Dzis walczy o ich utrzymanie w zamian za ukraine. No i tak sie dzieje. Za chwile tematu donbasu nie bedzie - wroci do ukrainy, krym uzyska specjalny status, syria bedzie strefa wplywow ruskich czyli ruskie nie ugraly nic, jedynie poniesli straty. Tak sie rozgrywa synkow kgb takich jak putin.

Portret użytkownika U_P_Adlina

a potem mendak jak zwykle

a potem mendak jak zwykle obudzisz się z mokrymi gaciami i gorzko zaszlochasz, ponieważ okaże się kolejny raz, że to był tylko sen !!..........PS: Krym specjalny status??........Donbas do upadliny??........Buhahahahahahahaha!!

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Strony

Skomentuj