Trwają największe od trzydziestu lat manewry wojsk NATO - Trident Juncture

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Polskie wojsko bierze obecnie udział w manewrach NATO o kryptonimie Trident Juncture. To największa tego typu operacja sojuszu od zakończenia zimnej wojny. W ciągu następnych pięciu tygodni żołnierze z kilkunastu krajów będą ćwiczyć razem na południu Europy.

 

W sumie przybędzie 36 tysięcy żołnierzy, 60 okrętów i 140 samolotów. Jak podają wojskowi celem manewrów jest przećwiczenie współpracy różnych rodzajów wojsk. Przedstawiciele Sojuszu Północnoatlantyckiego nie ukrywają, że celem manewrów jest też sprawdzenie zdolności bojowej tak zwanej "szpicy NATO". Oczekiwane jest też potwierdzenie zdolności logistycznych, które były ostatnio krytykowane ze względu na europejskie procedury w zakresie transportów wojskowych.

 

Zgodnie z założeniami przyszła szpica NATO ma się składać z 40 tysięcy żołnierzy, którzy w ciągu 48 godzin mogą być wysłani na terytorium każdego państwa członkowskiego NATO pozostającego w potrzebie wsparcia. Obecne manewry mają za zadanie potwierdzenie tej koncepcji w praktyce. Poza tym kluczowe jest sprawdzenie poziomu kooperacji jednostek operujących jednocześnie z morza, ziemi i z powietrza.

 

Zastanawiające jest to, że media nie poświęcają zbyt wiele uwagi tym wielkim manewrom NATO. Do tej pory każde większe ćwiczenia armii rosyjskiej automatycznie znajdowały się na czołówkach wszystkich mediów. Wygląda na to, że gdy ćwiczy NATO nie jest to już tak ciekawe.


 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Cezar

Pierdu pierdu bo w europie

Pierdu pierdu bo w europie niema gruzlicy no to juz przegiecie,ja wlasnie pol roku temu przebylem gruzlice atypowa,to jest dopiero ciezka do wykrycia,gdyby nie klinika na grabiszynskiej we wroclawiu to juz bym dawmo wykitowal,doktor mi mowil ze gruzlice moze wywolac mykobakteria,ale mykobakterii jest z 50 rodzai i w moim przypadku do dzis nie wiadomo ktora to byla,gdy bylem juz w takim stanie ze nie udalo im sie wykonac bronchoskopi na zywca, znieczulenia krtani nie dzialaly a na narkoze sie nie kwalifikowalem bo bym mogl wykitowac,tak ze na ryzyk fizyk ropoczeli leczenie na gruzlice,w testach laboratoryjnych wyniki ujemne,tylko na zdjeciach Rtg bylo widac gruzlice.

Portret użytkownika dziadek ze wsi

Ebola to unowocześniona w

Ebola to unowocześniona w laboratoriach gruźlica. Odmian gruźlicy jest całe mrowie, tak samo prątki gruźlicy mają kilka stadiów rozwoju. Nawet zwykła grypa tak naprawdę jest chorobą z ''rodziny'' gruźlic.

Portret użytkownika agent xyz

to jeszcze nie ten rok, tylko

to jeszcze nie ten rok, tylko przyszły, więc sięnie stresujcie
 
tymczasem:
19.X-5.XI - Unia Afrykańska - pierwsze międzynarodowe manewry sił szybkiego reagowania (ASF). Nowe siły szybkiego reagowania składają się z 25 tysięcy żołnierzy. Jest to jedna wielka armia, w skład której wchodzą wojskowi niemal z całego kontynentu. Sojusz militarny został utworzony przez państwa Afryki, które przynależą do odpowiednich organizacji - bloki: NARC, ECOWAS, EASFCOM, ECCAS i SADC. ASF mają potwierdzić, że armia od przyszłego roku gotowa będzie do pierwszych działań zbrojnych na terytorium Afryki. Unia Afrykańska początkowo istniała jako Organizacja Jedności Afryki, lecz obalony libijski pułkownik i przywódca Libii Muammar al-Kaddafi zaproponował w 1999 roku utworzenie nowej, silniejszej organizacji, określanej mianem Stanów Zjednoczonych Afryki. Brzmi znajomo? Obecnie Unia Afrykańska jest tworem międzynarodowym o charakterze zarówno politycznym, jak i gospodarczym oraz wojskowym. W jej skład wchodzą wszystkie kraje Afryki oprócz Maroka.

Portret użytkownika KrystianMal

Żałosne - Rosja robi -

Żałosne - Rosja robi - normalka - ćwiczenia po 200 tys żołnierzy, a tu...36 tys. Putin najpierw zleca stosowny komunikat prasowy o "groźnym NATO", a potem tarza się ze śmiechu po dywanie.

Skomentuj